Facebook Google+ Twitter

Bilet niespodzianka. Uważaj, bo się przejedziesz!

Wyskakujesz z pociągu relacji Katowice - Warszawa, w pośpiechu kupujesz bilet dobowy, wsiadasz do tramwaju i... czeka cię niespodzianka. Bilet zostaje (według kasownika) skasowany prawidłowo i zwrócony. W tym momencie spoglądasz na jego drugą stronę - bilet nie ma nadruku z kasownika, jest nieskasowany.

Warszawskie tramwaje. / Fot. AKPATakiej nieprzyjemnej niespodzianki doświadczył Kamil, student z Ustronia, który przyjeżdża co jakiś czas, na kilka dni do Warszawy.

- Kilka tygodni temu kupiłem bilet dobowy w kiosku na Dworcu Wschodnim - mówi Kamil. - Bilet był uszkodzony, nie skasował się. W ten weekend ponownie przyjechałem do Warszawy i również kupiłem bilet dobowy, tym razem w innym kiosku na Dworcu Warszawa Wschodnia i ponownie był uszkodzony - dodaje.

Osobiście sprawdziłem bilet, o którym mówił Kamil i faktycznie, nie dało się go skasować. Pasażerowie zgłaszają również problemy innego typu - na przykład bilet nie może zostać skasowany, bo jak informuje kasownik, "bilet jest za krótki".

Bilet nie do skasowania. / Fot. Kamil Ciba- Biletów uszkodzonych, które są nam zwracane, mamy około 200 - 300 miesięcznie - dowiedziałem się od Igora Krajnowa, rzecznika prasowego ZTM Warszawa. - To nie jest dużo, zważywszy na ok. 1 mln sprzedawanych miesięcznie biletów jednorazowych. W Dziale Sprzedaży Biletów ZTM dowiedziałem się także, że problem zwykle dotyczy pojedynczych biletów, a nie całych serii.

Co robić, jeśli nasz bilet jest uszkodzony i nie daje się skasować? Należy kupić inny (najlepiej w innym punkcie sprzedaży), ponieważ kontrolerzy nie uznają uszkodzenia biletu jako wystarczającej wymówki. Następnie udajemy się albo do punktu przy ulicy Senatorskiej 37 (wejście "E") albo do punktu przy Metrze Świętokrzyska (pawilon 1000 G). Bilet zostanie wymieniony. Pamiętajmy jednak, że bilety uszkodzone z winy pasażera nie będą przyjmowane do zwrotu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Anna Gilowska
  • Anna Gilowska
  • 12.05.2011 14:38

Zblizaja sie urlopy,ludzie nie korzystaja z karty miejskiej, poniewaz wyjezdzaja, tak i ja zrobiła.
Odnosnie biletów , ostatnio kilka dni temu kupiłam bilet 3 dniowy na Dworcu Centralnym, skasowałam w tramwaju,bramka metra równiez mnie wpuściła, dramat sie zaczal jak musialam wrócic z pracy, przystanek metro Racławicka wszystkie bramki nie chciały mnie wpuścic. Kolejnego dnia równiez bramka odmówila mi posłuszenstwa, ale moglam juz wrcic z pracy. Takze w ciagu 3 dni bramki metra róznie działały. Dzisiaj równiez kupilam sobie bilet dobowy, ktory skasowałam na dworcu centralnym w tramwaju 33,niestety w metrze nie działa. Kpina, trzeba jednak uzywac kart miejskiej, bo bilety jednorazowe sa nieuzyteczne,szkoda pieniedzy i nerwów.Kupujac wzielam paragony, ciekawe gdzie mozna te wadliwe bilety reklamowac????? Ktos wie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobry tekst,bo informuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuje,za ostrzeżenie...czemu u Nas w kraju to takie powszechne?Zastanawiam się juz długo.Czy nie można korzystać z doświadczeń z innych krajów UE.Może ,jak zwykle Nasi (czy aby na pewno ?) Urzędnicy są najlepsi w rozwiązywaniu problemów...lub ich nie stwarzaniu .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrześ rzekł, Maćku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuchajcie, niesamowita historia! Kupiłm dziś bilet dobowy, kasuję, a tu... się skasował! :)

Dobra, wracając do sprawy. Mam pytanie, jak w świetle powyższej dyskusji tudzież rtykułu, rozumieć informację na kasownikach: "Brak nadruku na bilecie nie oznacza że bilet jest nieskasowany." i "czy bilet jest skasowany można sprawdzić na wyświetlaczu kasownika". Co prawda, nie wiem czy dobrze przytaczam, ale coś takiego na kasownikach jest. Więc kanary czy tym bardziej rozpatrujący reklamacje nie mają prawa zmuszać do płacenia.
Chyba, że źle przeczytałam, zapamiętałam, zrozumiałam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widziałem na własne oczy sytuacje gdy kanar wzioł od dziewczyny dane i uszkkodzony bilet
wystawił mandat i powiedział ze bilet zostanie wysłany do analizy, jezeli zeczywiście zostanie uznany za niekasowalny to mandat zostanie cofniety... trzeba by sie spytać kogoś z ztmu ale w tym artykule autor nawetnie wspomniał o czymś takim

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie bilet dobowy za 9,60 kosztowal drogo, bo dodatkowy 121 zl kary za jazde bez waznego biletu. Jechalam SKM-ką, w zadnym z kasownikow bilet nie dal sie skasowac. Kontroler musial widziec moje zmagania.Tlumaczenie nie pomoglo.Zlozona reklamacja rowniez.Musialam zaplacic. Doszlam do wniosku,ze specjalnie kasowniki wylaczaja,aby sobie sztuk nalapac, bo za to maja placone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jak by dać taki bilet kanarowi, żeby sam spróbował skasować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, ze masakra, ale jak napisał Kamil kanary nie uznaja wymówki w postaci uszkodzonego biletu:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak lepsze wrocławskie papierowe bilety :)
(+) za artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.