Facebook Google+ Twitter

Bilet za recenzję. Kto wybierze się na spektakl "Kafka tańczy"?

Spektakl „Kafka tańczy” został zainspirowany listami Franza Kafki do Felicji Bauer, napisanymi w trakcie ich krótkiej, lecz burzliwej znajomości.

 / Fot. W24Bilety otrzymują:

25 maja - Marcin Kowol

26 maja - Weronika Trzeciak


Kafka tańczy

Autor dramatu, Timothy Daly, zainteresował się tematyką zmagań sztuki z życiem i życia ze sztuką. Napisał sztukę o artyście, który uczy się żyć i staje przed wyborem pomiędzy swoją twórczością a trudami codzienności i stara się dokonać wyboru. W przypadku Franza Kafki odpowiedź mogła być tylko jedna...

Spektakl triumfował na scenach teatralnych m. in. w Australii, USA, Francji, a teraz mamy okazję oglądać go w Warszawie. Rolą panny młodej w sztuce „Kafka Dances” debiutowała Cate Blanchett w Sydney Theater Company i otrzymała za nią prestiżową australijską nagrodę teatralną dla najlepszej debiutantki. W Teatrze Żydowskim tę samą rolę odgrywa Małgorzata Trybalska, a w postać Franza Kafki wciela się Piotr Sierecki.

"Kafka tańczy" Timothy Daly'ego to sztuka wyjątkowa: Z pozoru tekst biograficzny porywa jednak przede wszystkim swoja uniwersalnością. Historia związku (i korespondencji) asesora podatkowego z Pragi z urzędniczką z Berlina przedstawiona na tle osobistej przemiany Kafki, która dokonała się w zetknięciu z żywiołem przedstawień żydowskiej wędrownej trupy teatralnej z Warszawy. W genialnie prostym schemacie autor sztuki zaprasza nas raz po raz do Żydowskiego Teatru Snów, abyśmy wraz z Franzem uczestniczyli w kolejnych lekcjach... no właśnie: aktorstwa czy życia? Kafka podpatruje aktorów, gdyż chce nauczyć się jak grać, jak zachowywać się na scenie, aby moc potem zastosować tę wiedzę w życiu. W relacjach z rodziną i z narzeczoną. Nie jest to jednak proste. Sny coraz częściej okazują się koszmarami, a życie rządzi się prawami, które nie uznają kompromisów. Franz musi wybierać: Miłość albo kreacja. Stabilizacja albo twórczość. Rozsądek czy powołanie? Bezwzględna i bezkompromisowa „auto-wiwisekcja” nie pozostawia żadnych wątpliwości: „Jestem tym kim jestem” – mówi Kafka do Felicji Bauer – „Ty również”. „A więc nie ma nadziei?” – pyta ona. „Nie ma. Nie dla mnie. Tylko dla ciebie”. Z punktu widzenia Panny Bauer i rodziny Franza ta love story pozostanie bez happy endu. Światowa literatura natomiast zyska jednego ze swoich największych pisarzy.

Timothy Daly wprowadza nas w historię zmagań twórcy z otaczająca go rzeczywistością lekko i z dużym poczuciem humoru. Początkowo nie widać chmur zbierających się nad życiem (bardzo osobistym) bohatera. Dramat nadchodzi ubrany w strój komedianta i serwuje nam śmiech jako danie wstępne, tylko po to, aby później tym bardziej wzruszyć. Do bólu. Nikt nikomu przecież nie obiecywał, że będzie łatwo.
Lech Mackiewicz



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chętna jestem na 24.05 napiszę recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze nigdy nie byłam w Teatrze Żydowskim, w dodatku bardzo cenię Franza Kafkę, dlatego chętnie wybrałabym się na ten spektakl 26 maja i napisała recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chodzi o Teatr Żydowski w Warszawie to bardzo chętnie wybiorę się i napiszę recenzję. Najchętniej w sobotę 25 maja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.