Facebook Google+ Twitter

Biletomaty w warszawskim metrze "kradną"!

Na ostatnim przystanku warszawskiego metra "Kabaty", automaty do sprzedaży biletów... kradną.

Miałem okazję się o tym przekonać, gdy 22 lutego około godz. 20 chciałem kupić bilet 40-minutowy normalny za 3,8 zł w automacie na przystanku metra "Kabaty".

Skorzystałem więc z tego "cudu techniki", włożyłem "piątaka" i cierpliwie czekałem na bilet i resztę. Jakież było moje zdziwienie, kiedy nie doczekałem się ani "piątaka", ani biletu, ani reszty. Zarząd Transportu Miejskiego Warszawa powinien zrobić dokładny przegląd stanu technicznego automatów do sprzedaży biletów w metrze warszawskim. Wprawdzie jest to moja "groszowa prywatna wojna", ale nie zamierzam sponsorować miejskiego transport w Warszawie.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku. Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Szanowna Pani Redaktor. Dziękuję za komentarz. Widzi teraz Pani czym spółka komunalna w Warszawie reperuje sobie budżet? Ja natomiast popłynąłem w tzw. esemesach marketingowych, kradnących z karty określoną kwotę, tj.4 PLN około. Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem zdecydowanie za jakimkolwiek przeglądem tych maszyn. Kiedyś miałam sytuację, że doładowując kartę miejską wrzuciłam 100zł, ale reszty otrzymałam tylko 15... Również plagą stają się wydawane bilety, których nie przyjmują bramki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Redaktorze Jankowski, dziękuję za mądry komentarz. Kiedyś nazywało się to konserwacją sprzętu, nawet były zawody - konserwator maszyn, czy coś takiego. Chwała Bogu, że jesteśmy jeszcze przed "WOJNĄ CYBORGÓW", coś jeszcze możemy przecież sprawdzić w tych automatach, naprawić. No tak, takich problemów kiedyś nie było, bo magnetowid był wielkości olbrzymiej walizki, a "ODRA" wielkości szafy liczyła przez kilka dni, i biedny student musiał czekać i czekać na wyniki tej wspaniałej, elektronicznej maszyny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile kiedyś automaty telefoniczne i inne ustrojstwa pochłaniające monety czy żetony były zjawiskiem stosunkowo rzadkim, o tyle w XXI wieku takie "pożeractwo" staje się jakąś plagą. Wszelakie udogodnienia elektroniczne, cybernetyczne i informatyczne bywają niebywale zuchwałe i niemal wymagają od obywatela, by przyjął na wiarę, że awaria lub wadliwe funkcjonowanie odpłatnego ogólnodostępnego aparatu nie jest związana odpowiedzialnością ludzką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.