Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3760 miejsce

Bilingi mogą pomóc w walce z nieuczciwym pracodawcą

Pracowałeś "na czarno" i szef cię zwolnił. Nie masz na to dowodów. Dzięki bilingom możesz wygrać z nieuczciwym pracodawcą radzi Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiej inspekcji pracy w rozmowie z Grażyną Wosińską.

Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiej inspekcji pracy / Fot. Grażyna WosińskaCo ma zrobić zwolniony pracownik, który pracował "na czarno"? Wie, że jego byli współpracownicy nie zdradzą szefa, bo chcą pracować.
Radzę przyjść do siedziby inspekcji pracy. Staramy się pomóc, chociaż przeważnie udowadniamy zatrudnienie na podstawie zeznań świadków.

Jak to możliwe gdy ich nie ma?
Wyjaśnię na podstawie sprawy, która zdarzyła się w naszym oddziale. Zgłosiła się szwaczka, która przez osiem miesięcy pracowała na czarno za 400 zł miesięcznie. Wykonywała swoje obowiązki przez osiem godzin dziennie pięć dni w tygodniu. Nie mogła doprosić się od pracodawcy umowy. Sprawa trafiła do sądu. Podczas rozprawy trzy współpracownice zeznały, że powódka podjęła pracę "niedługo przed kontrolą inspektora pracy". Wtedy wystąpiłem do sądu o przeprowadzenie dowodu na podstawie bilingów, czyli wydruków połączeń telefonicznych.

W jaki sposób sam fakt telefonowania wystarczył, by stwierdzić, że szwaczka pracowała w tej firmie od ośmiu miesięcy?
Raz pokrzywdzona dzwoniła o 6.50 przed pracą z usprawiedliwieniem, że spóźni się, bo w domu ma awarię kanalizacji i czeka na hydraulika. Innego dnia do zakładu telefonował mąż, by zawiadomić o śmierci teścia i prosił o wzięcie dnia wolnego. Kilka razy dzwoniła też córka prosząc o odebranie dziecka z przedszkola.

Czy pracodawca starał się udowodnić, że telefony były związane z poszukiwaniem pracy?
Tak, ale sąd nie dał temu wiary. Nikt nie dzwoni w sprawie pracy w dniu zgonu teścia. Nie dzwoni też w sprawie pracy jeszcze przed rozpoczęciem pracy w zakładzie.

Zatem zeznania świadków były fałszywe.
Tak. Sędzia informował, że złoży w tej sprawie do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na składaniu przed sądem fałszywych zeznań. Pracownice były pouczone o odpowiedzialności karnej.

Dziękuję za rozmowę

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 08.10.2011 06:47

wygrałem w sądzie z pracodawcą o zaległą wypłatę ,podałem go do komornika który wystawił rachunek na ponad 400zł,że zajmie się sprawą,ale jest wyjście:Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w Warszawie ul Leszno 21 tel 22-6311410 od11 do16-tej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska jest jednym z nielicznych państw, gdzie liczba osób zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne jest tak duża. Prawdopodobnie nie ma drugiego państwa w Europie o tak dużej skali tego zjawiska.
Daje to obraz rzeczywistych efektów przemian zapoczątkowanych zrywem roku 1980. I późniejszym "kontynuowaniem" walki przez "walecznych przedstawicieli Solidarności". Szczególnie w trakcie "okrągłego stołu" i później.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, firmy rolują często. Lecz opisane przypadki wskazują, że sądy zaczynają dostrzegać wagę problemu. Całe szczęście.
Może i rząd miast gadać o podnoszeniu wieku emerytalnego zacznie walczyć efektywnie z bezrobociem - przez regulacje prawne (ale nie podatkowe) dotychczas ograniczające inwestycje i rozwój przedsiębiorczości. Przedsiębiorczości tej małej i najmniejszej. Nie tej wielkiej i największej "porejestrowanej" na Bahamach, etc, nie wzbogacającej budżetu i kraju. A jedynie pojedynczych ludzi i ich zaplecze polityczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No bez przesady, za 400 zł wątpię aby pani pracowała. Teraz jest zapotrzebowania na krawcowe i szwaczki i na pewno nie płacą po 400 zł.

Firmy mają tyle sposobów, aby rolować pracowników nawet zatrudnionych na etacie, a PIP raczej tego nie skontroluje.

Np. firma wypłaca spore wynagrodzenie "pompując tym samym koszty", ale część płacy pracownik musi oddać szefowi "do ręki" a nie na konto. Jeśli tego nie zrobi to może pożegnać się z pracą. Tym sposobem pracownik zarabia krocie, a żyje na granicy nędzy.

Potrzebne są elastyczne przepisy w kodeksie pracy, bo firmy boją się zatrudniać na stałe. A jak się na to decydują w takim stanie prawnym, to nie można się dziwić, że kombinują jak tylko się da.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.