Pozycja materiału w rankingach:
Pracowałeś "na czarno" i szef cię zwolnił. Nie masz na to dowodów. Dzięki bilingom możesz wygrać z nieuczciwym pracodawcą radzi Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiej inspekcji pracy w rozmowie z Grażyną Wosińską.
Co ma zrobić zwolniony pracownik, który pracował "na czarno"? Wie, że jego byli współpracownicy nie zdradzą szefa, bo chcą pracować.Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Elbląg | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
antek patelmitrz 08.10.2011 06:47
wygrałem w sądzie z pracodawcą o zaległą wypłatę ,podałem go do komornika który wystawił rachunek na ponad 400zł,że zajmie się sprawą,ale jest wyjście:Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w Warszawie ul Leszno 21 tel 22-6311410 od11 do16-tej.
Robert Grzeszczyk 21.04.2011 20:18
Polska jest jednym z nielicznych państw, gdzie liczba osób zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne jest tak duża. Prawdopodobnie nie ma drugiego państwa w Europie o tak dużej skali tego zjawiska.
Daje to obraz rzeczywistych efektów przemian zapoczątkowanych zrywem roku 1980. I późniejszym "kontynuowaniem" walki przez "walecznych przedstawicieli Solidarności". Szczególnie w trakcie "okrągłego stołu" i później.
Robert Grzeszczyk 21.04.2011 20:03
Rzeczywiście, firmy rolują często. Lecz opisane przypadki wskazują, że sądy zaczynają dostrzegać wagę problemu. Całe szczęście.
Może i rząd miast gadać o podnoszeniu wieku emerytalnego zacznie walczyć efektywnie z bezrobociem - przez regulacje prawne (ale nie podatkowe) dotychczas ograniczające inwestycje i rozwój przedsiębiorczości. Przedsiębiorczości tej małej i najmniejszej. Nie tej wielkiej i największej "porejestrowanej" na Bahamach, etc, nie wzbogacającej budżetu i kraju. A jedynie pojedynczych ludzi i ich zaplecze polityczne.
Przemysław Kozyra 16.04.2011 18:58
No bez przesady, za 400 zł wątpię aby pani pracowała. Teraz jest zapotrzebowania na krawcowe i szwaczki i na pewno nie płacą po 400 zł.
Firmy mają tyle sposobów, aby rolować pracowników nawet zatrudnionych na etacie, a PIP raczej tego nie skontroluje.
Np. firma wypłaca spore wynagrodzenie "pompując tym samym koszty", ale część płacy pracownik musi oddać szefowi "do ręki" a nie na konto. Jeśli tego nie zrobi to może pożegnać się z pracą. Tym sposobem pracownik zarabia krocie, a żyje na granicy nędzy.
Potrzebne są elastyczne przepisy w kodeksie pracy, bo firmy boją się zatrudniać na stałe. A jak się na to decydują w takim stanie prawnym, to nie można się dziwić, że kombinują jak tylko się da.
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1435)