Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43903 miejsce

Birma - pierwsza od 50 lat sesja parlamentu

W poniedziałek 31 stycznia miała miejsce inauguracja pierwszego od pół wieku posiedzenia parlamentu w Birmie. Nowy parlament kraju rządzonego przez wojskową juntę, choć wyłoniony w wyborach, mało ma jednak wspólnego z demokracją.

Deputowani, którzy zasiedli w poniedziałek w ławach monumentalnego, nowo wybudowanego gmachu parlamentu, zostali wybrani w listopadowych wyborach, szeroko potępionych przez opinię międzynarodową jako niezgodne ze standardami demokracji. W efekcie, w liczącej 664 miejsc dwuizbowej legislaturze zaledwie 12 zajmują przedstawiciele demokratycznej opozycji. Przytłaczającą większość mandatów dostała Unia Solidarności i Rozwoju, partia utworzona w 2008 roku w celu wspierania rządów wojskowej junty. Generałowie triumfalnie ogłosili to wydarzenie mianem "nowego świtu demokracji" - donosi Reuters.

Warto dodać, że "świt demokracji" przebiegł w bardzo niedemokratycznej atmosferze. Na obrady nie wpuszczono dziennikarzy, a za rozmowy z przedstawicielami mediów nowym parlamentarzystom grożą nawet 2 lata więzienia. Dodatkowo, armia ma konstytucyjnie zagwarantowane 1/4 miejsc w obu izbach, zaś 3 z 4 kluczowych stanowisk w nowym parlamencie trafiły do emerytowanych żołnierzy związanych z rządzącym reżimem. Ostatnie demokratycznie wybrane zgromadzenie parlamentarne zostało rozwiązane w 1962 roku przez władze komunistyczne.

Wojskowa junta rządząca Birmą od 1988 roku jest jednym z najbardziej represyjnych i brutalnych autorytarnych reżimów na świecie. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o masowym prześladowaniu chrześcijan w tym kraju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.