Facebook Google+ Twitter

Biskup Stanisław Budzik objawia prawdę

14 października odbyła się krótka konferencja prasowa Sekretarza Generalnego Konferencji Episkopatu w sprawie działalności Komisji Majątkowej. Denuncjację mediów o zagarniętych miliardach porównał do stalinowskiej nagonki na Kościół.

Prasa podaje, że Kościół Katolicki przy pomocy Komisji Majątkowej wzbogacił się o kwotę około 24 miliardów złotych. Episkopat ustami Biskupa Budzika poinformował, że w rzeczywistości wartość odzyskanego majątku to kwota 107 milionów złotych.
Ponadto poinformował, że Kościół Katolicki od dawna dąży do zamknięcia działalności Komisji Majątkowej.
Wniosek się nasuwa, że państwo tego nie chce.

Kościół odzyskał majątek wartości 107 milionów złotych
Biskup Stanisław Budzik / Fot. http://www.diecezja.tarnow.pl/index_01.php?b=4Podana przez Budzika kwota 107 milionów złotych kłóci się z wiedzą o wielkości przekazanych gruntów (wg danych samej Komisji Majątkowej : pięćset tysięcy hektarów) już na oko wydaje się zaniżona. Jeśli przedstawia wartość takiego obszaru ziemskiego to wskazuje jedynie na ogromną skalę oszustwa z jakim mamy do czynienia od momentu powołania Komisji Majątkowej.
Dziś obserwujemy kroki z obu stron do szybkiego zakończenia tematu Komisji Majątkowej. Szybkiego, gdyż niewygodny jest to temat dla wszystkich. Ubabrani bowiem są wybitni przedstawiciele polskich elit: Mazowiecki i Rokita, Cimoszewicz i Oleksy. Wszystkie opcje.
Warto przypomnieć, tylko jeden przekręt z terenu dzielnicy Białołęki w Warszawie.
47 hektarów Komisja oddała Kościołowi za 30 milionów złotych podczas gdy ich wartość w rzeczywistości wynosiła ponad 240 milionów złotych. A więc przekręt dotyczył 210 milionów złotych - czyli przewyższa kwotę 107 milionów podaną przez Budzika.
Tadeusz Mazowiecki / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_MazowieckiNajczęściej Kościół bardzo szybko sprzedawał otrzymaną ziemie po cenie za jaką otrzymał od Komisji. Bo rzekomo był nieświadomy jej rynkowej wartości.
Jeśli złodziej ukradnie samochód wart na rynku 100 tysięcy a sprzeda go paserowi za 10 tysięcy to sąd karze złodzieja nie za szkodę w wysokości 10 tysięcy złotych lecz z szkodę rzeczywistej wartości.
W ten sposób dochodzimy do drugiego dna przekrętu. Gdzie się podziała różnica między wartością rynkową przekazanych gruntów a ich wartością wg Komisji Majątkowej. Trudno bowiem uwierzyć by i Kościół i osoby nabywające grunty po zaniżonej cenie nie miały świadomości realnego świata. Podejrzewam, że „słupy” kryją olbrzymi majątek przed społeczeństwem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

A kto winny? Ten co toleruje zachowania jak tutaj;

http://www.wnowogardzie.pl/aktualnosci/burmistrz-i-sprawa-miesa/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trybunał Konstytucyjny ogłosił werdykt w sprawie nieistniejącej już Komisji Majątkowej. W radio usłyszałem, że wskazał na niedopuszczalną nierówność. Że w sprawach majątkowych Kościół został potraktowany w sposób wyjątkowy. A więc niesprawiedliwy? Ale widocznie ta niesprawiedliwość była zgodna z prawem, skoro mówiąc "A" nie powiedziano "B". Czy osoby i instytucje, które wprowadziły niesprawiedliwe rozporządzenie będą ponosić odpowiedzialność ludzka czy tylko Boską? A co z tymi, którzy w przyśpieszonym tempie rozwiązywali Komisję Majątkową: Schetyną i Komorowskim, wiedząc, że nie jest do końca instytucją prawną?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak można było przypuszczać, Pan Prezydent Rzeczpospolitej nie czekając na wyjaśnienie, czy Komisja Majątkowa działała w interesie narodu i Państwa przez Trybunał Konstytucyjny podpisał odpowiednie dokumenty likwidujące ją. Marszałek Sejmu Szanowny Pan Schetyna również działając w interesie narodu i państwa wysłał wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, by w miarę możności opóźniał rozpatrywanie legalności działań Komisji Majątkowej, przynajmniej do czasu ukonstytuowania się podpisanej przez Szanownego Prezydenta Rzeczpospolitej likwidacji tejże Komisji. Partia PO, PiS i PSL zawarły sojusz by nie dopuścić do uznania nielegalności Komisji Majątkowej. Ta sprawa wszystkich połączyła mimo innych zaciekłych sporów. Ciekawe czy ta jednomyślność - ukrywająca rabunek wielu miliardów złotych, ma związek z jakimś paserstwem elit politycznych w powiązaniu z KK? Bo jak można inaczej wytłumaczyć dążenie do tuszowania spraw tej Komisji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak napisałem, sekularyzacja objęła prawdopodobniewszystkie kraje Europy. W róznym czasie i pewnie w różnym zakresie. Na ziemiach Polski (prócz Sejmu Czteroletniego) zajęły się tym władze Austri, Prus i Rosji. I nie dotyczyło to wybiórczo jedynie ziem dawnej Rzeczpospolitej. Nie wiem jaki był zakres - ale z pewnością duzy. Po 1918 roku Piłsudski nie zdecydował się na ruszanie spraw własności (choć od konfiskat z okresu Powstania Styczniowego minęło trochę ponad 50 lat). Był przekonany bowiem, że po takim okresie nie uda się tego przeprowadzić sprawiedliwie, że może to spowodować ogromne napięcia i niestabilizacje.
W roku 1990, czyli 45 lat po nacjonalizacji, rząd Prymas Glemp wraz z premierem Mazowieckim zdecydował się otworzyć puszkę Pandory i naprawić niegodziwości komuny ale tylko w stosunku do Kościoła. Sposób załatwienia tej sprawy jest niegodziwy tym bardziej, że instytucja zaufania - Kościół, ponad sprwiedliwość ogólną wybrał własny, egoistyczny, interes materialny. Zepsuł tym samym pewien sposób spokó i powagę Państwa, otworzył przysłowiową puszkę Pandory. Mało tego, sposób realizacji zwrotów i rażące nieprawidłowości w których Kościół uczestniczył zmarnowął na długi czas również dobre imię tej instytucji. Zachłanność niektórych hierarchów, która przeważyła szale przy rozpoczęciu tego procesu, powoduje nieodwracalne szkody w społeczeństwie. Konferencja Biskupa Budzika pokazuje zatwardziałe zepsucie urzędników kościoła.
Bo cóż Biskup nam mówi. Otóż w sposób jednoznaczny mówi, że to wszystko wina Państwa. Zwala więc całe odium na Mazowieckiego, jego urzędników jak i kolejne rządy i aparat Państwowy.
Nie będę wspominał o tym, jak wygląda karząca ręka sprawiedliwości wobec urzędników Kościoła. Bo wszyscy wiedzą, że już dawno została obcięta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat Komisji Majątkowej jest typową zagrywką socjotechniki aby odwrócić zainteresowanie opinii społecznej od zasadniczych problemów, z którymi przyszło się mam zmagać.

To nie przypadek ,że akurat w tych momentach sprawa ujrzała światło dzienne. Sprawę znam bo poniekąd mnie dotyczyła od 1985 roku.

Zacznę jednak od początku .

Mówi się jedynie o tym ,że tylko Kościół Katolicki wzbogacił się dzięki Komisji M., co jest nieprawdą .

Zadaniem Komisji był zwrot majątków zagrabionych przez władze komunistyczne dla WSZYSTKICH KOŚCIOŁÓW i ORGANIZACJI RELIGIJNYCH, jeżeli potrafiły udokumentować swoje straty.

I tak majątki otrzymali protestanci , prawosławni ,żydzi itd.

Kościół Katolicki otrzymał największy ich zwrot bo przed wojną posiadał najwięcej.
Należy wspomnieć ,że często majątki pochodziły z nadań królów i nieprzerwanie od 1000 lat należały do nich .

Władcy nie robili tego bez interesownie ,tylko po to aby przypodobać się papieżowi.

Interes polegał na tym że ówczesne zakony dysponowały myślą , nauką , technologią w tworzeniu państwowości i cywilizacji .
Przecież za myślą tą stał cały dorobek starożytności z Sokratesem , Arystotelesem na czele , prawo naturalne , scholastyka .

Doskonałym przykładem był zakon Cystersów.
Osiedlali się oni w miejscach dzikich nad rzekami .
Zapewne będzie się to podobało Panu Robertowi. Właśnie Cystersi jako piersi zaczęli wykorzystywać siłę wody , zamieniać ją w pracę w kuźniach .

Byli zatem prekursorami wykorzystana tak modnych dziś Odnawialnych Źródeł Energii .

Ale to nie tylko kuźnie ale uniwersytety , biblioteki bez których nie było by rozwoju nauki prawa .

Dzięki swoim zasługą zasłużenie dorobili się olbrzymich majątków . Taki był ówczesny porządek .

Tą sytuacje zmieniło wystąpienie Marcina Lutra . Prawdziwą siłą napędową jego reformacji było rekwirowanie tych majątków przez rodzące się nowe, wpływowe , oświecone , „elity”.

Tworzył się Nowy Ład , Nowa Era .

Każda nowa rewolucja czy to francuska , rosyjska czy polityka zaborców w polskich warunkach zmierzała w pierwszej kolejności do zabrania kościelnych majątków aby w drugiej kolejności wyeliminować myśl jaką reprezentuje Kościół Katolicki w dyskursie społecznym w tworzeniu dnia codziennego .

W ten sam sposób zadziałały władze komunistyczne , po 2 Wojnie Światowej .

Po upadku komuny po 98 r. stworzono mechanizm .

„Dobra oddamy wam majątki, ale wy nie mieszajta się nam do polityki .”

Utworzono „tajny” , podległy bezpośrednio pod MSWiA organ jaką jest Komisja
Majątkowa .

Wszystko było dobrze, gdy biskupi tacy jak Życimski , Pieronek wypowiadali się pochlebnie na temat zmian w Polsce do Gazety Wyborczej , TiVi popierając Mazowieckiego , Wałęsę itd..

Sytuacja diametralnie zmieniła się po śmierci papieża Jana Pawła 2 .
W episkopacie zauważalne było rosnące poparcie dla innej opcji iż ta niepodzielnie ( z małym wyjątkiem ) od 20 lat panująca .

Bo czy za życia JP2 prezydent Warszawy , podobno gorliwy katolik odważył by się wydać zezwolenie na Paradę Równości ?
Na pewno nie .
Oświecone siły Nowego Porządku otwarcie przystąpiły do walki o nowe jutro.
Cała ta heca z Komisją Majątkową to koleiny odgrzany kotlet w otwartym zmaganiu .

Jak pisałem na początku problem KM w jakimś sensie mnie dotyczy .

Otóż mój znajomy wielu lat dzierżawił od Agencji Własności Skarbu Państwa gospodarstwo rolne.

Jednak płacąc jak co rok aby przedłużyć dzierżawę spóźnił się o kilka dni .
Agencja nie chciała jednak później przedłużyć jej , nie podając żadnego powodu .

Zrozpaczony poprosił o pomoc .

Pojechałem osobiście do Warszawy do dyrekcji AWSP aby wyjaśnić co to się takiego stało.

Okazało się że AWSP od dawna zamierzała sprzedać swoje nieruchomości .
O czy nie poinformowała mojego znajomego , bo ten z tytułu dzierżawy miał by pierwszeństwo kupna .
A że spóźnił się z przedłużeniem dzierżawy, uznała go za nie zainteresowa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro - Kościół ma prawo zrobić wszystko ze swoim własnym majątkiem. Kościół jest jedną z wielu stron podlegających prawu. Jeśli prawo narusza i stawia się ponad, to co wtedy? Czy również ma prawo?
Sekularyzacja majatków kościelnych zaczęła się w Europie już w XVII wieku. W Anglii jeszcze wcześniej. PRL nie wymyślił nic nowego.
Dał jednak Kościołowi coś w zamian (pensje i ubezpieczenia).
Inni tego nie otrzymali.
Po 1989 roku Kościół odbiera majątki ale nie oddaje tego co dostał od PRL. Ponadto oświadcza, że odbiera 100 milionów a to, że te 100 milionów to tak naprawdę może 24 miliardy, to nie wina Kościoła tylko rządu i Komisji.
Paser też się tak broni. Ale Sąd generalnie wiary nie daje, gdy ma dowód , że chodzi nie o 100 milionów lecz o 24 miliardy. Kto ukradł tą różnicę?
Ciekawa jest również sprawa skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Bo SLD skarży nie samą niezgodną z Konstytucją zasadę darowania Kościołowi majątku państwowego lecz jedynie niemożność skarżenia decyzji Komisji Majątkowej.
Boki zrywać jak się chłopaki zaangażowali. Ale widocznie głębiej nie mogli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro oddajemy Kościołowi to dlaczego TYLKO kościołowi.
Poszkodowanych, którym zrabowano było wielu innych. Zabrano dach spod głowy. nie mówiąc nawet o łóżku. Wyrzucono na bruk, jak psa, nie pozwolono wzięć jabłka z własnego drzewa głodnemu właściciełowi wracającemu z obozu koncentracyjnego.
Kościół nie doznał aż tak daleko idącej konfiskaty mienia . zwanej populistycznie nacjonalizacją.
Ze zwróconym mieniem ma prawo Kościół zrobić co zechce, sprzedać za nawet 10 krotną cenę. Takie prawo. Ale dlaczego tylko Kościoła. Dlaczego jest uprzywilejowanym. Na jakiej podstawie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anatol
  • Anatol
  • 22.10.2010 09:53

Dobrze że Zaj pokazał twarz, to może się oburzać że się w nią pluje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst, kościół ma wszystkiego za dużo...poza wiernymi....
Panie Poniatowski dlaczego pan nam pluje w twarz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby komuniści po wojnie nie zabierali kościołowi jego dóbr i majątków nie było by dziś komisji i problemów no i spekulanci by nie mieli o czy spekulować,a tak jest temat. Nie ważne,że zrabowaną wartość trzeba zwrócić tylko ważne żeby przy okazji opluć poszkodowanego - czyli Kościół.
Szkoda,że autor nie pokusił się do sięgnięcia dalej i nie przybliżył czytelnikowi ile i na jaką wartość odebrano kościołowi własności i ile przez lata na tych własnościach polskie państwo zyskiwało.
Najłatwiej jest komuś napluć w twarz bez ponoszenia konsekwencji.
Ludzie jak już udajecie dziennikarzy to chociaż zadajcie sobie trudu żeby trochę poszperać tu i tam i dać w miarę uczciwy przekaż,a nie z góry wskazywać po której stronie stoi autor,a powinien być bezstronny i rzetelny w przekazie. Taka jest rola dziennikarza i szkoda,że piszący tu wolą spekulować niż rzetelnie informować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.