Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

57683 miejsce

Biskupi: wg MEN religia nadobowiązkowa? Trzeba to zmienić

Od wiosny 2012 roku trwa spór biskupów z ministrem edukacji w sprawie zmiany nowego rozporządzenia o nauczaniu religii w szkołach publicznych. Chcą jego zmiany, gdyż wg nich, umieszczenie religii w grupie przedmiotów nadobowiązkowych, grozi ograniczeniem lekcji z tego przedmiotu. MEN uspokaja.

W ostatnich miesiącach biskupi w Polsce mają dwa wielkie problemy do rozgryzienia: pieniądze na emerytury i religia w szkołach. Przy czym religia to też pieniądze. Gdy w budżecie państwa wyrosła wielka dziura i kryzys zaczął zaglądać do Polski, rządzący zauważyli, że nie ma na co czekać. Trzeba ratować to, co jeszcze można.

Lekcje religii, w wymiarze 2 godzin tygodniowo, prowadzą w szkołach na ogół osoby duchowne. Ciężar kosztów nauki ponosi budżet samorządu i państwa, czyli podatników.

Tymczasem minister edukacji chce od nowego roku szkolnego 2012/2013 wprowadzić nowe reguły w nauczaniu religii i etyki. Będzie o tym stanowić rozporządzenie o ramowym planie nauczania. Religia i etyka zostały umieszczone w grupie zajęć nadobowiązkowych. Biskupi alarmują, że w takiej sytuacji, może powstać pokusa ograniczenia lekcji religii.

Aby do tego nie dopuścić, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, bp Wojciech Polak nie tylko alarmuje, ale też konkretnie postuluje, aby nie wprowadzać zmian do rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) w sprawie "ramowych planów nauczania".

Trzeba podkreślić, iż sekretarz Konferencji Episkopatu, bp Wojciech Polak zauważył, że samorządy dokładają pieniądze do subwencji państwowych i umieszczenie religii i etyki w grupie zajęć nadobowiązkowych, może – jego zdaniem - "powodować pokusę, że samorządy będą próbowały ograniczyć te lekcje" – cytuje wp.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Jolka
  • Jolka
  • 26.06.2012 17:28

Co obowiązkowe to nielubiane.
Hierarchowie ciągle powtarzają ,że mamy 90 % katolików . Skąd więc obawa ,że przedmiot nadobowiązkowy będzie " opuszczany "?
Dziecko ma to wynieść z domu a nie szkolnego przymusu.
Katecheci prowadzą nudne lekcje i to trzeba zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak istotny w rzeczywistości jest poziom edukacji oraz zainteresowanie tym poziomem przez samych zainteresowanych świadczy społeczne poparcie dla reform, które od ponad 10 lat toczą polską oświatę. Doktryna państwa wskazuje na to, że reprezentantem i wyrazicielem społecznej opinii są stowarzyszenia - siedzące w kiszeni rządzących, a nie ludzie "wrzucający" kartki wyborcze. Polska jest zakładnikiem kilku możnych, którym nie zależy na mądrości "ciemnego luda" lecz na realizowaniu własnych celów. Lud ma wrzucać kartki i się cieszyć, ... tańcząc z gwiazdami lub przeżywać w skupieniu i modlitwie, biczując własne "plery" . Kto zafundował taką sytuację?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na W24 Obowiązkowe jest posiadanie rozumu etyki i poszanowania dla innych. Wpisy anonimowych frustratów są nadobowiązkowe

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 25.06.2012 09:57

Tusk cofa POlskę w mroki średniowiecza kto chce niech klepie zdrowaśki,inny jak ja idzie do burdelu.Ciekawe co powie unia i Strasburg za skazanie Dody? Polska to najgłupszy kraj Europy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mo-he-her
  • mo-he-her
  • 24.06.2012 21:40

Tylko powrót inkwizycji i stosów zatrzyma ten "atak" na kler.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Basia
  • Basia
  • 24.06.2012 18:29

Religia do kościołów i salek katechetycznych. Oczywiście nadobowiązkowa.
Po to te salki budowaliśmy. Z przedszkoli wyeliminować religię, bo to pranie mózgu, ktorego dzieci nie rozumieją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście to skandal! Proponuję odwrócić sprawę - niech to religia będzie obowiązkowa, a cała reszta nie. Dopiero wtedy dzieci polskie będą miały zapewnioną właściwą edukację!

Komentarz został ukrytyrozwiń
prawda
  • prawda
  • 23.06.2012 20:58

Bardzo dobrze aby religia była nadobowiązkowa. Kto chce niech się uczy. Nauczanie na siłę daje wręcz odwrotne skutki.Co z tego, że rodzice posyłają dzieci do komunii a potem taki ktoś kośćiół omija z daleka. Moim zdaniem to jest czysta obłuda.
Osoby nie wierzące są bardziej uczciwe bo przyznają się do ateizmu. Ciekawe kto wobec Boga jest uczciwszy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.