Facebook Google+ Twitter

"Bitwa na głosy": prawdziwa perełka wśród nowych talent show?

Na polskim rynku programów rozrywkowych roi się od różnego rodzaju talent show, w których trudno doszukać się wartościowych treści. "Bitwa na głosy" jest chyba jedynym programem, który się w tym gronie wyróżnia.

Od czasu spektakularnego sukcesu pierwszego w Polsce talent show - "Idola"- na polskiego telewidza przeprowadzany jest zmasowany atak talent show różnej maści.

Ale czy na polskim rynku rozrywkowym jest jeszcze miejsce dla nowych gwiazd? Do tej pory niewielu uczestnikom takich programów udało się osiągnąć sukces na miarę Moniki Brodki, Ewy Farny czy Ani Dąbrowskiej. Ten fakt nie wydaje się być jednak szczególnym powodem zmartwień producentów telewizyjnych.

Stacje telewizyjne nauczyły się w ciągu ostatniej dekady umiejętnie wykorzystywać oglądalność różnych talent show oraz popularność ich uczestników. Nie chodzi w nich już o wyłonienie prawdziwego talentu, ale o przyciągnięcie widzów wydarzeniami, o których będzie pisać kolorowa prasa i portale plotkarskie.

Czytaj też: "Bitwa na głosy". Czas na Afrykę!

Z samej ciekawości widzowie chętnie obejrzą następny odcinek "You can dance": w pierwszym odcinku pojawiła się tancerka erotyczna (portale plotkarskie: "Szok!"), a nuż w następnym pojawi się prostytutka, tak jak to już miało miejsce w brytyjskim X Factor. Prawdopodobnie widzowie nie pominą też kolejnych odcinków programu "Tylko muzyka", o którym zrobiło się ostatnio głośno przy okazji akcji podpisywania się pod apelem do Telewizji Polsat i KRRiT. Widzowie domagają się w apelu przeprosin od jury show, które wyśmiało "repertuar bogoojczyźniany" zaprezentowany przez jednego z wykonawców (i o to z pewnością chodziło jury programu, portale plotkarskie jak wyżej: "Szok!").

Ze świecą szukać programu, który pokazywałoby wartościowe treści i wysokiej jakości wykonania przy jednoczesnym zachowaniu równowagi między czasem poświęconym na prezentowanie występów uczestników a opowieściami o tym, co się dzieje za kulisami programu.

Oryginalnym zjawiskiem na tle różnego rodzaju plastikowych produktów serwowanych nam przez przemysł rozrywkowy jest aktualnie emitowany przez TVP 2 muzyczny turniej miast: "Bitwa na głosy". Co prawda jest to kolejny "towar importowany" podobny w wielu kwestiach do swoich konkurentów, ale opiera się na całkowicie nowym koncepcie: gwiazdy polskiej estrady wracają w swoje rodzinne strony, gdzie wyszukują lokalne talenty, tworzą z nich zespoły wokalne a potem prowadzą je w "walce na głosy". Mamy tu do czynienia z prawdziwym muzycznym show we właściwym znaczeniu tego słowa: show z udziałem wyselekcjonowanych uzdolnionych wokalistów, którzy przechodzą dodatkowo intensywny kurs śpiewania. Konkurencja konkursowa polega na prezentowaniu przez 16-osobowe zespoły nowych wersji popularnych piosenek i niektóre z wykonań to prawdziwe perełki (warto obejrzeć brawurowe wykonanie a'capella „LoveStoned” Justina Timberlake'a przez drużynę Urszuli Dudziak czy piękne kobiece wykonanie "Use Somebody" Kings Of Leon przez inną z drużyn).

Czytaj też: Nie będzie reklam w przerwach "Bitwy na głosy"? - Sąd zakazał

Program ma też zupełnie inny charakter niż pozostałe talent show: nagroda przeznaczana jest na cel charytatywny w postaci prezentu dla miejscowości, z której pochodzi zwycięska drużyna (sic!). Ponadto treści zawarte w programie doskonale wpisują się w misję społeczną, którą powinna realizować telewizja publiczna. Zarówno na scenie, za kulisami programu jak i w wypowiedziach jury regularnie promowane są takie wartości jak tolerancja, przyjaźń czy więź rodzinna, co jest zjawiskiem niespotykanym w programach rozrywkowych. Można chyba zaryzykować twierdzenie, że jest to program, który nie tylko daje szansę innym na to, żeby pokazali nam swoją miłość do muzyki i rodzinnych stron, ale daje szansę również nam-na to, żebyśmy się stali lepszymi ludźmi. Miejmy nadzieję, że zmiany na polskim rynku programów rozrywkowych będą postępować właśnie w kierunku zaproponowanym przez producentów "Bitwy na głosy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

krycha
  • krycha
  • 27.04.2011 10:53

Moim zdaniem to prawad co jest w tytule.A pokażcie mi taki drugi program,który za jednym razem odkrywa przed nami az tak wiele muzycznych talentów ... Ja ogladam i jestem wielka fanka tego programu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Stanisławie Stanisławski - czy za pomocą tego zdania ze znakiem zapytania pragnie się Pan dowartościować? Nie jesteśmy wszyscy jednacy - jedni uwielbiają boks a inni Koncerty w Filharmonii... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stanisław Stanisławski
  • Stanisław Stanisławski
  • 26.04.2011 14:55

A kto tego słucha i ogląda ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.