Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10256 miejsce

Bitwa „o Anglię”, czyli o markowe ciuchy

O łukowskich czwartkach śpiewano: ”Dzisiaj jarmark jest w Łukowie, wszystkim mocno szumi w głowie…”, teraz w czwarty dzień tygodnia, w największych ciucholandach odbywa się cotygodniowa bitwa o markowe ciuchy z Anglii...

Jesteśmy pół godziny przed otwarciem sklepu. Okazuje się, że na schodach wiodących do drzwi wejściowych jest już sporo ludzi, w większości kobiet.
Zajmujemy miejsca na schodku, trzecim od dołu. Ludzie karnie stoją, nikt nawet nie próbuje się wyżej wcisnąć, zresztą, przed nami nie można nawet palca wcisnąć.

Wszystkie oczy wpatrzone w wejściowe drzwi, o 7.50 otwierają się. W środku, my z dołu, jesteśmy zaledwie po trzech minutach. Wieszaki po lewej stronie są już ogołocone.

Przewodniczka informuje mnie, że dziś na towar poluje grupa „Kitki”. Role są podzielone. „Gimnazjalista” zrzuca bluzki na podłogę, „Spocony” przenosi je i
rzuca obok białych worków z towarem. „Brodaty” wraz z szefem zdejmuje z wieszaków spodnie. „Czarna czapka”, najstarszy z nich, rozgląda się dookoła.
Dochodzę do wniosku, że wszyscy o sobie wiedzą i nikt grupie „Kitki” nie wchodzi w drogę, czyli nie sięga po ich towar. Naraz jakiś starszy mężczyzna zainteresował się kurtką zwaloną na ziemię. - To nasze, proszę nie dotykać - od razu został przywołany do porządku przez „Wysokiego”, o którym myślałem myślałem, że działa na własną rękę.

Po chwili zbliża się „Czarna czapka” i głośno pyta, nie wiedzieć kogo, o co chodzi? -Ten pan się pomylił, spokojnie - tłumaczy „Wysoki”.

Klient, a zanim inni, przechodzą na drugą stronę sklepu. - To już nie sklep dla biednych ludzi lecz walka o towar z najlepszymi, chodliwymi metkami – wyrzuca z siebie stojąca obok mnie kobieta. - My z nimi nie mamy najmniejszych szans. A chciałabym też coś fajnego wnukowi kupić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

bronia
  • bronia
  • 20.01.2012 23:51

nieee, mnie chodziło o opisane zachowanie tej zorganizowanej dziczy:))

Komentarz został ukrytyrozwiń
asia
  • asia
  • 20.01.2012 20:31

Nie powiedziałabym, ze zaraz dziadami jesteśmy.Niekoniecznie ubieramy się tam z oszczędności, często kieruje nami chęć zdobycia czegoś oryginalnego, niepowtarzalnego...A ponadto nie tylko tam kupujemy odzież i dodatki, często odwiedzamy galerie,butiki.Nie wiem skąd taka niska samoocena.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bronia
  • bronia
  • 20.01.2012 19:19

Tiaaaa, jestesmy dziadami Europy....ech...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.