Pozycja materiału w rankingach:
12 września przypada rocznica bitwy pod Wiedniem. Kto by jednak pomyślał, że pamiętne zwycięstwo Polaków nad Turkami dało początek jednej z najbardziej znanych na świecie francuskiej tradycji cukierniczej... chrupiącemu rogalikowi.
Rogaliki są narodowym przysmakiem śniadaniowym Francuzów. Tym chrupiącym kąskiem raczą się codziennie tysiące smakoszy, popijając aromatyczną kawę. Kto jednak pamięta o otomańskim rodowodzie słynnego francuskiego śniadania?
A jednak, gdy papież Innocenty XI, dla hucznego uczczenia otomańskiej klęski, inaugurował święto "Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi", wiedeńscy piekarze, w przypływie spontanicznej radości, po raz pierwszy wypiekali ciastko w kształcie księżyca, dając tym samym podwaliny pod główny specjał francuskich piekarzy - "croissant", czyli rogalik. Po francusku "croissant" oznacza także rosnący, co odnosi się bezpośrednio do natury księżyca, który - jak wiadomo - jest również symbolem imperium otomańskiego.
Królowa Maria Antonina bardzo lubiła ciastka. Przywożąc ze sobą austriackie rogaliki do Francji nie miała pojęcia o rewolucji, która miała się wkrótce rozpocząć. Gdy zgłodniałe hordy rzucały kamieniami w okna jej pałacu w Wersalu, żądając chleba, królowa - z naturalnym jej wdziękiem i elegancją - odrzekła podobno: "Nie ma chleba? Niech jedzą ciastka". Rozwścieczeni Francuzi wystawili jej rachunek za tę "niesforność", skracając ją o głowę. Jak na ironię - rogaliki zagościły jednak na stałe we Francji i awansowały niejako do rangi symbolu narodowego Francuzów. W Paryżu na rogu każdej uliczki stoi piekarnia, a będąc w stolicy Francji nie wypada po prostu nie skosztować prawdziwych "croissants".
Czy jednak rogaliki i ciastka nazywane we Francji "viennoiserie", co oznacza "specjały wiedeńskie", nadal pozostają typowo francuskimi specjałami?Zobacz także:
Artykuły
(46)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 41 | Miejscowość: Paryż | Kraj: Francja
O mnie: Paryż forever
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Benedykt Kowalski 13.09.2007 18:13
smutne jest tylko to, jak później potraktowali nas austryjacy, w Wiedniu są dwa pomniki Mustafy w chwale i glorii ;-) a pomnik Jana III Sobieskiego też jest, ale w parku dużo mniejszy od pomnika Mustafy, zarośniety bluszczem i bez stosownego napisu;-) buuu
Jolanta Paczkowska 13.09.2007 07:27
To poproszę migdałowy. Maczania nie będzie (fuj). :-)
Jadwiga Kowalczyk 13.09.2007 07:05
Cóz za figiel historii! Kandyzowane owoce ze zdobycznej "apteczki" Marysieńka wyżarła, Francuzi rogalami sie żywią, tylko biedni Amerykanie Bin Ladena na karku mają.
Paulina Plizga 13.09.2007 00:38
Przypomniało mi się Jolu,ze jest jeszcze tzw."croissant amande",czyli rogalik migdałowy.
To jest właściwie jedyny nadziewany rogalik. W środku jest krem migdałowy,a na wierzchu prażone płatki migdałowe i cukier puder.Pyszny i tuczący,ze aż strach.Popularny w porze podwieczorku,gdy dzieciaki wychodzą ze szkoły. :))
Paulina Plizga 13.09.2007 00:32
Jolu,prawdziwe francuskie rogaliki są bez nadzienia.
Francuzi chrupią je rano do kawy, zwyczajnie bez dodatków , czasem maczają je w tej kawie
(robią się wtedy takie tłuste plamy na kawie - fuj), czasem smarują dżemem.
Rogaliki występują w 2 odmianach: "nature"- ze zwykłego ciasta francuskiego, albo "croissant au beurre"- tłusty rogalik z ciasta francuskiego na maśle ;-).
Rogalik taki jak na fotce to jest tak kruchy,ze jak go jesz,to się sypie na wszystkie strony - i to jest właśnie autentyczny "francuz".
Były kiedyś zresztą takie trójkątne ciastka na Śląsku,co się nazywały Francuzy,to było właśnie coś podobnego.
Polskie rogaliki są natomiast na cieście drożdżowym i są jedyne w swym rodzaju.
Mimo iż uwielbiam francuskie,to mam sentyment do polskich...zwłaszcza tych z makiem :)
Pozdrawiam
Jolanta Paczkowska 12.09.2007 23:23
(+) Jak ja lubię rogaliki!
Paulino :-), a jakie nadzienie jest najpopularniejsze/najsmaczniejsze ?