Facebook Google+ Twitter

Bitwa pod Grunwaldem rozegrała się w błocie i deszczu

Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem 13 lipca 2013 roku odbyła się pomimo ulewnego deszczu, który zamienił pola grunwaldzkie w bajora. Tradycyjnie zwycięstwo odniosły wojska polsko-rusko-litewskie.

Jacek Szymański jako król Władysław Jagiełło / Fot. PAP/Adam Warżawa Ponad dobę niemal bez przerwy padał deszcz w województwie warmińsko-mazurskim, zamieniając m. in. Olsztyn w Wenecję. Sytuacja pogodowa utrudniła rekonstruktorom potężną, pieczołowicie przygotowywaną rekonstrukcję wydarzeń. Pola i obozowiska bractw rycerskich zamieniły się grzęzawisko, niebezpieczne dla koni i ubranych w ciężkie zbroje ludzi.

Z tych powodów nie przeprowadzono próby generalnej w wieczór poprzedzający właściwą inscenizację. Do bitwy w sobotę jednak doszło - rycerze i widzowie dzielnie stawili czoło trudnościom. Zrekonstruowali historyczną wiktorię opisaną przez Jana Długosza w jego kronice oraz przez Henryka Sienkiewicza w Krzyżakach.

Dobrą stroną deszczowej aury był fakt, iż rycerzom lżej było oddychać w ciężkich zbrojach i hełmach. Pod zbroję zakładali wilgotne ubrania, waciaki, których nie udało się wysuszyć przy ogniu. Przykrą okolicznością jest to, że czeka ich teraz pracochłonne czyszczenie rynsztunku z błota z pola bitewnego.

Rycerze z Chorągwi Gończej, przybyli z Olsztyna, Bydgoszczy, Elbląga przyznali reporterom, że martwią się o zbroje: „Błoto wejdzie wszędzie, w każdy zakamarek. Doczyszczenie takie zabłoconej zbroi to rzecz ciężka”.

Na pole wyszło ponad tysiąc rycerzy (planowano, że będzie ich blisko 1300), część wcześniej przybyłych i Starcie pod Grunwaldem / Fot. PAP / Tomasz Waszczuk obozujących w płóciennych namiotach zrezygnowało z udziału w bitwie. Wyjątkowo niewiele było koni. Ograniczenie taboru konnego zapowiadano już wcześniej z powodów finansowych. Dodatkową przyczyną była rezygnacja z niektórych zamówionych rumaków z powodów praktycznych, podmokłych, śliskich pól.

Zanim jednak doszło do starcia posłowie krzyżaccy usiłowali sprowokować króla Władysława Jagiełłę do akcji poprzez wręczenie dwóch nagich mieczy. Tradycyjnie Jacek Szymański, odtwórca roli Władysława Jagiełły odpowiedział: „Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła”.

Wcześniej przed bitwą w wywiadzie z Pawłem Balinowskim stwierdził: "wodę źródlaną niby piję, tylko trochę za dużo spadło jej z nieba tej nocy". Krzysztof Górecki, reżyser bitwy i autor scenariusza zapowiadał w związku z tym pewne zmiany w przebiegu inscenizacji: nieprzeprowadzenie pełnej szarży konnej i rezygnacja z buhurtu piechoty [czyli walki siłowej].

O przygotowaniach do inscenizacji czytaj: Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem już dziś

Trzy wystrzały armatnie zakomunikowały rozpoczęcie: po kolei swoje bombardy odpalali wiceminister kultury, wicemarszałek województwa i wójt gminy Grunwald.

Gdy nastąpiło zasadnicze starcie, losy batalii przechylały się to na stronę polsko-litewską, to na krzyżacką, jednak po blisko godzinnych zmaganiach bitwa zakończyła się tak, jak w kronikach źródłowych: zginął Wielki Mistrz, a jego wojska wraz ze sprzymierzeńcami z Europy Zachodniej przegrały z połączonymi siłami polsko-litewskimi.

Część bitwy przebiegła niezgodnie z prawdą historyczną w deszczu. W pewnym momencie padał również grad. Rycerze musieli zachować szczególną ostrożność, gdyż na błotnistej powierzchni łatwo o kontuzję. Metalowe buty, które są częścią rynsztunku, ważą około 2 kg. Fortunnie się złożyło, iż podczas bitwy nie doszło do żadnego większego wypadku. Rycerze jednak nie byli w stanie zaprezentować w pełni swych umiejętności.

Padający deszcz nie zniechęcił także widzów od uczestnictwa w tym wielkim wydarzeniu, chociaż było ich mniej niż zazwyczaj, zaledwie kilka tysięcy osób. Determinacja rekonstruktorów pasjonatów wywołała jednak większy ich podziw niż w poprzednich edycjach inscenizacji. Widzowie docenili poświęcenie rycerzy i nagrodzili ich na koniec gorącymi owacjami na stojąco.

Przygotowania do "Oblężenia Malborka": Oblężenie Malborka – czternasta edycja

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Podziwiam wytrwałość i odporność naszych rycerzy. Ach ten wieczny duch rycerski!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, Marku! Tak, a moralna wartość zwycięstwa jeszcze po upływie wieków odbijała się echem... Czego dowód mieliśmy wczoraj... Wydarzenie bez precedensu, zwłaszcza z uwagi na stanowisko papieskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł, a Krzyżaków trzeba było pokonać, bo by nas zmiażdzyli i życ nie dali. Litwinów prawie wybili, nie wspominając o plemionach zajmujących obecne północne ziemie polskie. To Krzyżacy swą potęgę oparli na wyzysku, niewolniczej pracy, kłamstwach, podrabianiu dokumentów i układach z papieżem. Zwyciestwa nad nimi dowodziły, że sprawiedliwość jest jednak na tym świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda, warto. Dziękuję za komentarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na polach Grunwaldu została zorganizowana wojna,dwóch chrześcijańskich państw po to, żeby się wzajemnie wymordowali jak dzikie zwierzęta. I to była najpotworniejsza wojna tych czasów żadnego zwycięstwa nie było bo zamek nie został zdobyty,a w prezencie otrzymaliśmy od papieża Marcina V wieczną klątwę. Której do dnia dzisiejszego nikt jej nie odwołał.
Warto o tej rzezi poczytać na Forum.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.