Facebook Google+ Twitter

Biuro Tekstów Znalezionych

Zgodnie z rozporządzeniem do biura rzeczy znalezionych trafiają zagubione "pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną". Postanowiłam skupić się na tych ostatnich.

"Największy serwis dziennikarstwa obywatelskiego"- przyznacie, że to brzmi dumnie. Co się kryje pod tym określeniem? 23 tysiące autorów i dziesiątki tysięcy tekstów. Strona główna zmienia się jak w kalejdoskopie i nie sposób dotrzeć do wszystkich materiałów zasługujących na uwagę. Odkąd jednobarwne piórka zastąpiono kolorowymi tabliczkami, w najlepszej sytuacji są użytkownicy w randze redaktora - ich wywieszki przyciągają wzrok czytelnika dynamiczną czerwienią. Najtrudniej debiutantom, którym dostała się skromna, achromatyczna i neutralna szarość...

Lubię od czasu do czasu pomyszkować w serwisie i czuję żal, kiedy trafiam na kolejny zagubiony artykuł. Postanowiłam założyć Biuro Tekstów Znalezionych - pod jego szyldem szczęśliwi posiadacze czerwonych tabliczek będą mogli zachęcać do przeczytania niedostrzeżonych w porę tekstów koleżanek i kolegów po piórze. Biuro Tekstów Znalezionych / Fot. Marta Jenner

Na dobry początek proponuję kilka własnych znalezisk.
Kilka miesięcy temu Anna Jełłaczyc zaproponowała podjęcie dyskusji na pewien bardzo istotny dla dziennikarzy i zawsze aktualny temat. O co chodziło? Zajrzyjcie tutaj. W innym tekście tej samej autorki możemy się przejrzeć jak w lustrze i sprawdzić, czy od kwietnia minionego roku coś się zmieniło.
Rafał Tryścień pięknie i prosto opowiada o znaczeniu chrześcijańskiego krzyża. Dodam, że autor, często podejmujący delikatną materię wiary, dał się poznać jako rozważny i kulturalny komentator.
Maciej Wietrzyński ostro rozprawia się z absurdalnymi pomysłami rzekomych obrońców Ziemi. Lektura innych tekstów Macieja pozwala żywić nadzieję, że umiejętność sprawnego posługiwania się językiem ojczystym nie ginie w narodzie.

Tyle na razie - wierzę, że znajdę naśladowców - szperaczy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (35):

Sortuj komentarze:

Jestem, bywam, czytam... Ale nie mam ni komputera, ni stałego dostępu do internetu... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Akcja może i fajna, ale może powinniśmy lepiej wykorzystywać narzędzie, które już mamy. Dlaczego w ramce po prawo od dawna wiszą te same teksty? Jeżeli chcemy rzeczywiście przyczynić się do popularyzacji tekstów, które są warte przeczytania, to powinny się one zmieniać co 3-4 dni. To tyczy się nie tylko zakładki BTZ, ale pozostałych też - tekst o spotkaniu z premierem ma już półtora miesiąca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się ten pomysł, sam wielokrotnie zwracałem uwagę na wystawione (niekiedy bardzo ciekawe} artykuły o których jak by nikt nie wiedział...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swietny pomysł - własnie prosiłam swoich "znajomych", żeby sami zasugerowali, które swoje teksty uwazają szczególnie wazne, żebym chcąc się dowiedzieć co piszą, nie przekopywała sie przez góry, a na skróty trafiła do ich skarbów. Często dopiero dzięki interesujacym komentarzom pod artykułami trafiam na artykuły osób ciekawie piszacych, ale jest to błądzenie po omacku, a materiału tony! Przecież nikt nikogo nie zmusza do zaglądania do BTZ, ale jeśli kogos razi , że promuje się wybór jednej osoby, to moze ustanowić regułę, że kazdy autor np. tylko raz w roku moze coś polecić w artykule BTZ, a reszta już przecież poleca w komentarzach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł Marty jest fajny. Odzew na moje artykuły (w postaci ilości komentarzy) również niestety jest niewielki, ale nie zrażam się tym i dalej robię swoje. Staram się polepszać swój słowny warsztat. Z jednej strony myślę, że warto aby może raz na 2 tygodnie odkurzać w osobnej kategorii teksty, które przeszły bez echa ale z drugiej strony myślę, że Redakcja tym się zajmuje np. w newsletterach (w newsletterze z dnia 12.01 Redakcja "odkurzyła" mój stary artykuł link o którym prawie zapomniałem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo pochwalamy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inicjatywa mi się podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doroto, starałam się zwrócić uwagę nie tyle na Autorów, ile na teksty, właśnie po to, byśmy się przestali kierować wyłącznie nazwiskami... Brak aktywności Anny wynika najprawdopodobniej z tego, że odzew na Jej artykuły był niewielki, choć wg mnie poruszały istotne treści.
Całkiem możliwe, że wybrane przeze mnie materiały nie zainteresowały innych, ale nie mamy takiej pewności, bo oprócz użytkowników są jeszcze czytelnicy, którzy komentować nie mogą, a są podstawową grupą docelową W24. My nie piszemy dla siebie nawzajem, piszemy dla nich! Każdy z tych tekstów miał około 1000 odsłon - to całkiem dobry wynik. Zresztą komentarze wywołują zwykle teksty kontrowersyjne, a nie tylko to decyduje o wartości materiału.
Co do galerii, masz oczywiście rację i gorąco zachęcam do wyszukiwania "perełek". Nie chcę w tej sprawie wychodzić przed szereg, bo fotograf ze mnie żaden:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałam nie zabierać w tej sprawie głosu, ale jakoś babska natura mi nie pozwala mi siedzieć po cichu. Super można by powiedzieć. Pomysł Marty , niczego sobie. Na stronie są znalezione przez nia artykuły, tak przez Marte tylko i jak widać inni redaktorzy nie są tym zainteresowani. Marto!. Wyszukałaś 2 materiały Anny Jełłaczyc, teraz będzie trzeba zrobic rubrykę "Autor pilnie poszukiwany". Anna od kwietnia 2009 nie wykazuje w W24 aktywności. Czy promować osoby, które są aktywne, czy te które zaginęły. Oprócz świetnych tekstów są też świetne galerie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł mi się podoba. Gorzej z realizacją. Jak to zrobić, żeby nie blokować dostępu innym. Musiał by być dodany nowy dział. Kto miałby dokonywać wyboru? Może każdemu, a może tylko Redaktorom, należałoby dodać nowe uprawnienia polecania tekstów? A może ja popełniam błąd samym zastanawianiem się nad realizacją? Od modernizacji Serwisu są przecież inni - fachowcy. Bądźcie dla mnie tolerancyjni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.