Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34629 miejsce

Biurokracja. A jednak jest cud Tuska

Amerykański pisarz, głównie literatury grozy, Stephen King wyraża pogląd, że cuda nigdy nie są tanie. Ma na myśli gospodarkę i politykę. Nie myli się, ale nie zna wszystkich możliwości naszych polityków. U nas jest jednak wyjątek. Mamy cud.

W trakcie pierwszej kadencji rządu Platformy Obywatelskiej, często padały pytania, gdzie są cuda zapowiadane przez Donalda Tuska. Teraz już nikt takich pytań nie zadaje. Bo cuda zdarzały się tylko w odległych epokach. Dziś o nie bardzo trudno. Ale jednak i teraz mogą się zdarzyć. "Rzeczpospolita" dojrzała najprawdziwszy cud, i to polityczny – w Platformie. Jak pisze gazeta - stało się to, co niemożliwe. Rząd zdołał zatrzymać "rozrost urzędniczego raka". Mimo wszystko - w tej beczce miodu - jest także masa dziegciu.

Z rozrostem administracji w minionych latach mieliśmy szalejący boom. W okresie czterech lat przybyło 100 tys. nowych etatów w administracji. A dziś nadal nie widać politycznej woli uzdrowienia tego segmentu. Według gazety - dominuje fatalizm. Premier Tusk, zwykle pałający optymizmem, niedawno przyznał publicznie, że "urzędnicy to ocean, to dżungla". Dodał w przypływie szczerości, że był za słaby: "Porażka jest bezdyskusyjna. Nie dałem rady".

"Rzeczpospolita" pociesza premiera. Dziennikarze podkreślają, że nadmierny wzrost i rozrost administracji nie jest naszym wynalazkiem. W dodatku ma swoje - odlegle w czasie – początki i wzorce. Także walka z biurokracją nie jest polską specyfiką. Blisko 80 lat temu brytyjskie Ministerstwo Kolonii (1935 rok) zatrudniało 372 pracowników.

Po 20. latach, kiedy liczba terytoriów kolonialnych w zamorskich krajach będących pod panowaniem brytyjskim, uległa dużemu skurczeniu - brytyjskie Ministerstwo Kolonii miało już 1661 pracowników administracyjnych. To właśnie na tej m.in. podstawie, C. Northcote Parkinson, doradca rządów Wielkiej Brytanii, ukuł prawidłowość nazwaną prawem Parkinsona. Brzmiała ona, że liczba urzędników rośnie stale bez względu na to, co i jak robią.

Skoro dzisiaj znamy to prawo i wiemy o co chodzi – to i powinniśmy być mądrzejsi. Ależ skąd. Politycy rządzący i nie tylko, wciąż nie wprowadzili do urzędów publicznych wszystkich szczebli, nawet "śladu rynku", gdzie "płaci się za efekty". A przecież wiadomo - nie ma żadnych przeciwwskazań prawnych ani praktycznych, żeby doceniać wyróżniających się urzędników. Niestety nikt tego nie robi. Bo zapewne bezpieczniej i wygodniej płacić po staremu, czyli po równo.

Czytaj dalej --->


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Panie redaktorze Ziemkiewicz to pan powinin wisieć bo jako redaktorowi nie wolno być po jednej stronie barykady ale zachowywać się neutralnie nie zaś podjudzać jednych przeciw drugim.Pan jako człowiek wykształcony zachowuje się jak chłystek,miałem o panu inne zdanie ale od jakiegoś czasu pan sieje propagande nienawiści a to nie przystoi dziennikarzowi tej klasy co Pan,życzę panu powrotu do dawnych obyczajów nie mieszania się do polityków i ich zagrań to nie przystoi takiemu dziennikarzowi jak Pan.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważną bardzo sprawą jest przerost administracyjny w kraju. Tusk zachowuje się jak rasowy urzędnik i w związku z tym nie można liczyć na jego pozytywne działanie. Nie wystarczy bowiem grozić palcem i wskazywać na procenty w zatrudnieniu. Należy wskazywać na procenty w prawie - bo to ono jest złe i generuje niegospodarność.
Rzeczą wtórą jest wizja funkcjonowania urzędu - czemu ma służyć jego praca. Czy ma służyć społeczeństwu i obywatelowi czy aparatowi ucisku czyli władzy. W Polsce, mimu ponad dwudziestu lat ględzenia o budowie społeczeństwa obywatelskiego, najgłośniej ględzący budują aparat administracyjny który ma wymuszać na obywatelu pokłon, klęczki i pełne podporządkowanie. Bo mamy generalnie do czynienia z zakompleksiałymi durniami w polityce i na najwyższych szczeblach urzędów. Nie wyobrażają sobie funkcjonowania wśród świadomych i równych sobie obywateli. Nie wyobrażają sobie by mogli komukolwiek służyć poza partyjnymi poliklikami.
Oczywiście mówię o urzędach centralnych i im podległych, gdyż to one w dzisiejszym ustroju parademokracji przesądzają o stanie państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biurokracja ? - była, jest i będzie?! Bez niej wiele osób mogłoby mieć problem z wieloma czynnościami w urzędach. Problem jest w ilości urzędników, którzy naprawdę nic nie robią, tylko pierdzą w stołki. A jak złożymy "jakieś papiery", to na odpowiedź czekamy różnie; od trzech tygodni do trzech miesięcy i dłużej. Potrzeba nam po prostu takich ludzi, którzy znają się na rzeczy i są skłonni dalej działać tak, jak w tradycji polskiego państwa wypada. Jednak, żęby to zmienić, potrzeba tu silnej ręki, a za rządów premiera Tuska nie jest to wykonalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
al-fons
  • al-fons
  • 05.05.2012 08:29

WINK 21:34 O jakim okresie mówisz kutasie ? Wymieszałeś różne okresy ! Zrobiłeś bigos ! A co ty wiesz o biurokracji ? Chorążkiewicz coś wie na ten temat. Podejrzewam że on w tym funkcjonował a teraz narzeka. Nasze państwo sejmem stoi i to dopiero jest biurokracja, masturbacja i pederastia !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do puchacz - owszem. W Afryce Wielka Brytania miała kwatermistrzów, szpitale, kantyny, magazyny i tak dalej. "Prawdziwych" żołnierzy była tam jakaś skrajna garstka w dodatku zbieranina z różnych stron świata - pojedyncze oddziały z Indii, Australii, Polski, Szkocji itp

Komentarz został ukrytyrozwiń
wacława
  • wacława
  • 04.05.2012 20:21

@Andrzej Chorążkiewicz ... a czytaj se czytaj ale nie pisz tych bzdur !

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 04.05.2012 16:49

dla mnie w północnej afryce to był jeden cud .. jak niemcy mając kilkakrotnie mniejsza przewage i w liczbie i w sprzecie mogli wogóle zagrażać anglikom co więcej .. prowadzić ofensywe... ale sami anglicy liczyli.. jedna dywizja niemiecka{ze względu na wyszkolenie i organizacje} to... 3 dywizje angloamerykańskie moze dlatego były tak kiepskie bo byli to urzednicy ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W historii świata owszem znany jest taki cud. Wielka Brytania miała swoich wojskowych urzędników w Afryce. Gdy najechali ów kontynent Niemcy razem z Włochami biurokraci spakowali cały dobytek na sprzęt jeżdżący i odjechali na pustynię. Walczyli tam przez kilka lat stając się jednymi z najlepszych alianckich oddziałów. :) Nigdy nie wiadomo do czego armia urzędników może się przydać... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 04.05.2012 15:38

jest pewna zalezność ... państwa o słabym rozwoju techn... maja najczęsciej małą biurokracje... a moze w państwach o wysokim standardzie nie ma gdzie upchać obywateli i wpycha sie ich na urzędowe stanowiska... bo co taki darmozjad potrafi robić?? przerzucać kwitki.. stukać na klawiaturze i na tym kończa sie jego wiedza...

Komentarz został ukrytyrozwiń
koko
  • koko
  • 04.05.2012 13:08

Jak zwykle beznadziejny tekst liczacy na poklask i otwarcia z wizja otrzymania przelewu. Żal, zal na to patrzeć, czytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.