Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49149 miejsce

Biznes, który kiedyś był sportem - De La Hoya vs Pacquiao

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu walka ta wydawała się niemozliwa. 6 grudnia w kasynie MGM Grand w Las Vegas zmierzą się Oscar De La Hoya i Manny Pacquiao. Pojedynek ten oprócz wielkiego zainteresowania budzi jeszcze większe kontrowersje.

Oskar De La Hoya / Fot. PAP Alex CruzWielce dyskusyjny pojedynek pomiędzy najbardziej dochodowym pięściarzem w historii boksu - Oscarem De La Hoyą (dochody z jego walk przekroczyły 600 milionów dolarów) oraz uznawanym za najlepszego obecnie pięściarza bez podziału na kategorie wagowe - Manny’m Pacquiao, wydaje się być czymś bardzo niebezpiecznym dla pięściarstwa jako sportu, a bardzo intratnym dla pięściarstwa jako biznesu.

Dwóch wielkich bokserów stanie naprzeciw siebie nie w duchu sportowej rywalizacji, lecz w intencji zarobienia jak największej sumy pieniędzy. Gdy pieniądze zaczynają przeważać nad rywalizacją, sport traci na jakości - czego przykładem mogą być obecne chude lata w "królewskiej" kategorii ciężkiej, w której wśród sztucznie napompowanych gwiazdeczek za najlepszych uważani są między innymi wracający po kilku latach przerwy mistrzowie-emeryci lub pięściarze, którzy w tej kategorii stoczyli tylko jedna walkę. Ale to wszystko materiał na inny artykuł.

Wobec bogactwa talentu w kategoriach wagowych od półśredniej do średniej (147-160 funtów/66,678-72,575 kg) w postaci takich pięściarzy jak Margarito, Cotto, Williams, Pavlik, Abraham, Hatton czy Mosley, "Złoty chłopiec" postanawia stoczyć jedną ze swoich ostatnich walk z rywalem stanowiącym dla niego mniejsze zagrożenie ale równie wielkie (jeżeli nie jeszcze większe) zyski.

3 miliony dolarów za pół kilograma

Pacquiano w pojedynku z De La Hoyą (który odbędzie się w kategorii półśredniej - 147 funtów/66,678 kg) będzie walczył o dziewięć kategorii wyżej od swojego debiutu, kiedy to jako 18-latek ważył zaledwie 48 kilogramów. Oznacza to przyrost wagi ciała o prawie 40 procent! Właśnie ten czynnik budzi największe kontrowersje przed walką z Oscarem. Już podczas zdobywania mistrzostwa w czwartej kategorii wagowej, kiedy to Manny pokonał Davida Diaza w walce o tytuł WBC w lekkiej (135 funtów/61,235 kg), wielu uznało ten wyczyn za niesamowity.

Teraz Filipińczyk chce przeskoczyć o kolejne dwie kategorie aby zmierzyć się za wielkie pieniądze (Pacquiao może otrzymać za walkę od 10 do nawet 20 milionów dolarów) z dziesięciokrotnym mistrzem świata w sześciu kategoriach wagowych - De La Hoyą, który do walki z mierzącym 169 cm wzrostu Filipińczykiem wejdzie do ringu ważąc ponad 70 kilogramów oraz posiadając 10 cm przewagi wzrostu i aż 15 cm przewagi w zasięgu ramion. Taka dysproporcja wagowa w tej kategorii to prawdziwa przepaść. Aby dodatkowo zachęcić Filipińczyka do walki, De La Hoya zobowiązał się do zapłacenia 3 milionów dolarów kary za każdy dodatkowy funt wagi (0,453 kg) ponad ustalony limit wagowy podczas oficjalnego ważenia zawodników dzień przed walką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Artykuł jest bardzo ciekawy można dowiedzieć się ciekawych informacji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.