Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4333 miejsce

Blaupunkt Travel Pilot 50. Recenzja GPS

Po dość długiej, jak na Blaupunkta przerwie na rynku znów pojawiły się nawigacje gps tej cenionej marki. Producent wypuścił od razu trzy modele. Mnie spotkała przyjemność testowania TravelPilot 50. Co się zmieniło po czterech latach?

Nawigacja Blaupunkt TravelPilot 50 / Fot. fot. Materiał promocyjny producentaCo otrzymujemy

Cały zestaw otrzymujemy w eleganckim, sztywnym opakowaniu, opatrzonym zdjęciem urządzenia oraz instrukcjami w różnych językach. Jest i nasz rodzimy język, ale jego tłumaczenie pozostawia sporo do życzenia. Cleartype-Touchscreen o przekątnej 12,8 cm/5” napisał „po Polsku” producent. I dodał, że podgląd jest RealView. W środku znajdziemy urządzenie nawigacyjne, kabel USB, świetny wzmacniany kabel USB z ładowarką samochodową, dwuczęściowe ramię/uchwyt na szybę, tzw. holder oraz instrukcję i podstawowe dokumenty.

Wszystko to umieszczone w osobnych przegródkach i opakowane masą folii. W moim zestawie dodatkowo otrzymałem platynową kartę Blaupunkta umożliwiającą dożywotnią aktualizację map dedykowanych do tego urządzenia. W każdym razie, jeśli zwracasz uwagę na takie szczegóły, jak opakowanie, będziesz zadowolony. Natomiast rozczarowałem się instrukcją. Ta w moim zestawie zawiera tylko wersję niemiecką i angielską. / Fot. fot. Materiał promocyjny producenta

W zestawie znajduje się oczywiście wspomniane urządzenie gps Blaupunkt TravelPilot 50. Pierwsze wrażenie, gdy bierze się do ręki ten sprzęt to myśl, że od razu widać, za co się płaci taką cenę. Sprzęt jest wykonany niezwykle starannie, z najwyższą dbałością o szczegóły. Idealnie spasowany, doskonale leży w dłoni. Aluminiowe dodatki podnoszą walory estetyczne a miękka struktura tylnej obudowy nastraja optymistycznie do użytkowania. Tańsze zamienniki nie mają przy tym produkcie żadnych szans. To sprzęt, który można spokojnie zaszufladkować wyżej niż dostępne masowo produkty. Piękne logo producenta i błękitna kropka na przednim panelu podnoszą nadprogramowo prestiż.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiUznanie należy się także dla uchwytu. Od razu wzrok przykuwa ogromna przyssawka do szyby. Z dodatkowym silikonowym wypustkiem, który powoduje łatwe jej odczepienie. W mojej karierze urwałem dwa uchwyty, dlatego, że ten właśnie element był kiepsko lub niechlujnie wykonany. W Blaupunkcie widać, że popracowano nad nim i z pewnością nic takiego nie będzie miało miejsca. I, co należy podkreślić nawigacja trzyma się szyby idealnie. Nie ma żadnych drgań, skakania, dziwnych ruchów, czy samowolnego obniżania się, lub odklejania w trakcie jazdy. To także zasługa samego uchwytu i jego doskonałej regulacji pokrętłem. Za ten element Blaupunkt otrzymuje ode mnie wysokie noty. Aby jednak nie było aż tak słodko odniosłem wrażenie, że sam uchwyt jest dość krótki. To niestety utrudnia trochę jego manewrowaniem. / Fot. Fot.M.Bachorski-Rudnicki

Mocowanie nawigacji wyżej na szybie, czyli bliżej kierowcy powoduje przesłanianie jezdni. Trzeba znaleźć optymalne rozwiązanie, co nie jest takie trudne a zważywszy na 5 calowy ekran, nie będzie żadnego problemu z dostrzeżeniem trasy nawet wtedy, gdy nawigacja będzie głębiej umiejscowiona. Ostatnia rzecz na minus to sposób demontażu urządzenia z ramienia. Jest ono tak mocno wpięte w uchwyt, że trudno się zdecydować, jakiej siły należy użyć, aby bez połamania wyjąć z niego gps. To trochę denerwujące, że za każdym razem musze stopniować siłę, by nie narobić sobie dodatkowych kłopotów w postaci połamanego plastiku.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiWzmacniany kabel do samochodowej ładowarki to kolejny atut TravelPilota 50. Dość często użytkownicy skarzą się na forach, że udało im się jakimś cudem przetrzeć ten element. Tu jest to raczej niemożliwe. Minusem natomiast jest gniazdo ładowania umiejscowione z lewej strony urządzenia. Gruby i długi kabel miota się trochę po desce rozdzielczej zanim się ułoży a pierwsze cztery/pięć jego centymetrów odstaje horyzontalnie i nie daje sobą manewrować. Trochę to denerwuje, ale nie stanowi problemu w trakcie jazdy. Kabel nie przesłania drogi. Blaupunkt postawił, na jakość i widać to na każdym kroku. Pomimo moich subiektywnych odczuć z demontażem urządzenia od uchwytu i tak oceniam ten element bardzo wysoko.

Pierwsze włączenie


Tu także odnotowałem przyjemne zaskoczenie. Urządzenie włącza się bardzo szybko. Chociaż nawigacja przywitała mnie ekranem startowy w języku niemieckim to od razu miałem możliwość ustawienia asystenta konfiguracji i zmiany na język zrozumiały dla mnie. Wybrałem język polski. Po skonfigurowaniu i ponownym włączeniu byłem zaskoczony, bo nawigacja od razu złapała FIXa (połączenie z satelitami), czego nie potrafiły dokonać żadne z moich poprzednich nawigacji. Prawdopodobnie to zasługa dwurdzeniowego procesora 664 MHz SiRF Atlas V, który radzi sobie w tym zestawie wyśmienicie oraz 64- kanałowego odbiornika GPS, który miałem wrażenie, że wyprzedza swoją zaawansowaną technologią używane przeze mnie do tej pory nawigacje o lata świetlne.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiInterfejs jest ciekawy, przypomina znane z Windowsa kafelki. Są one na tyle duże, że nie sposób w nie nie trafić nawet w trakcie jazdy. Menu także jest miłe dla oka i przyjazne dla dłoni. Jest bardzo przejrzyste i intuicyjne. W dodatku mądrze rozplanowane, bez zbędnych wodotrysków i fajerwerków. Jasność i kontrast wyświetlacza nawet w takim przypadku, gdy słońce świeci centralnie w urządzenie jest bardzo dobra. W poprzednich modelach miałem specjalne daszki. Tu nie ma takiej potrzeby. Mapę widać wyraźnie i nie ma efektu flesza. Na specjalne podkreślenie zasługuje jakość wyświetlania w połączeniu z szybkością urządzenia. Ciekawą rzeczą jest także automatyczna regulacja jasności w nawigacji. Wydajny procesor i wysoka rozdzielczość bez zbędnych Full HD i tym podobnych wynalazków w takim urządzeniu jak nawigacja jest następną mocną stroną Blaupunkta.  / Fot. Fot.M.Bachorski-Rudnicki

Obsługa dedykowanym, dobrze wykonanym rysikiem nie sprawia żadnych problemów. Miałem tylko wrażenie, że nawigacja jest mniej czuła na kliknięcie, gdy używa się palca dłoni. Tu trzeba mocniej naciskać ekran. System operacyjny to Windows 6.0. Pracuje on poprawnie, chociaż producent nie przewidział bezpośredniego do niego dostępu. Co nie stanowi problemu w odblokowaniu nawigacji. Na forach nie ma żadnego problemu, aby znaleźć tego typu informację.

Mapa z aktualizacją dożywotnią. Czy warto?

Po podłączeniu do komputera i do sieci zarejestrowałem swoje urządzenie na stronie Blaupunkta. Dzięki platynowej karcie w zestawie otrzymałem dożywotnią aktualizację map. Po podaniu loginu i hasła otrzymałem dostęp do aktualizacji. Mapy do nawigacji dostarcza TomTom i jest tu nie tylko Polska, ale cała Europa oraz w bonusie Rosja. Z oferowanych dodatków pobrać można informacje o fotoradarach stacjonarnych.
Po odpaleniu mapy otrzymujemy program znany niektórym użytkownikom Fordów. Miałem wrażenie, że „żywcem” przeniesiono go z Mondeo. To moim zdaniem bardzo dobrze, gdyż tamten program jest zrobiony intuicyjnie i funkcjonalnie. I tak samo jest w testowanym Blaupunkcie. Co do samego programu nawigacyjnego to trudno go oceniać jednoznacznie. TomTom pracuje nad poprawą swoich algorytmów dla naszego kraju, ale chyba jeszcze trochę pod tym względem mu brakuje. Nie oznacza to, że wjedziecie do jeziora, czy w płot. Może się zdarzyć, ze miniecie się z celem o 50-100 metrów. Zaskoczony byłem pewnym adresem, który ten program odnalazł bezbłędnie, gdzie w przypadku innych znanych mi programów już tak dobrze nie było.

 / Fot. Fot.M.Bachorski-RudnickiVia plus przemawia za to łatwość obsługi mapy, prostota i jej funkcjonalność. Po zmianie z Automapy nie mogłem się z początku przyzwyczaić do tak okrojonego wyświetlania wszystkich rzeczy na ekranie. Dużym plusem Blaupunkta jest także wyraźny głos dobiegający z umieszczonego z tyłu głośnika. Co prawda mapa dysponuje tylko jednym, żeńskim lektorem w dodatku lekko według mnie się on spóźnia, ale to znów odniesienie do Automapy. Po kilkunastu przejechanych kilometrach bez problemu przyzwyczaiłem się do innego interfejsu i dobiegającego z głośnika głosu.
Nie bez znaczenia pozostaje także możliwość dożywotniej aktualizacji map. W naszym kraju, co chwilę coś się zmienia i tego typu funkcjonalność jest nieoceniona. Dodatkowo, jako wisienkę na torcie otrzymujemy mapy całej Europy, gdzie TomTom jest bezkonkurencyjny oraz w bonusie mapę Rosji. Stąd tez śmiało mogę polecić Blaupunkta z możliwością dożywotniej aktualizacji.

Podsumowanie

Za kilkaset złotych otrzymujemy dobrze wykonane, niezwykle proste i bajecznie intuicyjnie urządzenie, które zaopatrzone w bezpłatną aktualizację zawiezie nas dokładnie tam, gdzie chcemy. Nie straszne nam świecące w ekran słońce ani drgający uchwyt, czy przecierający się kabel od USB. Gdy wybierzemy się na spacer to długi czas na baterii powinien pozwolić nam na dotarcie na miejsce. W moim egzemplarzu akumulator wytrzymał prawie pięć godzin. Dodatkowo wyposażony jest on w wejście na karty mini SDHC. Co to oznacza w praktyce nie wiem. Nie testowałem. Jak widać po czteroletniej przerwie producent postanowił dość stanowczo rozprawić się z konkurencją i zaoferował urządzenie Blaupunkt TravelPilot 50 dla osób bardziej wymagających, dla których liczy się przede wszystkim jakość, a cena schodzi na plan dalszy.

Minusy
Mapa i jej według mnie czasem dziwne wyznaczanie tras na terenie Polski
Brak pokrowca
Brak instrukcji w języku polskim
Komunikacja w języku niemieckim w trybie gps-komputer
Wrażenie słabszej reakcji na dotyk podczas nawigowania palcem dłoni
Trzeba umiejętnie wyczuć, jakiej siły należy użyć do wymontowania urządzenia z uchwytu.
Wejście zasilania z lewej strony urządzenia
Cena, (ale tu raczej marudzę)
Zablokowany dostęp do panelu

Plusy
Jakość wykonania urządzenia i detali
Długa żywotność działania na akumulatorze
Wygląd
Świetny, antyrefleksyjny ekran
Dioda ładowania nie razi w oczy podczas jazdy
Aluminiowa obwódka nie oślepia kierowcy refleksami świetlnymi
Wzmocniony przewód USB/ ładowarka samochodowa
Automatyczna regulacja jasności
Intuicyjna obsługa
Bardzo szybkie wyszukiwanie satelit
TMC (niestety w naszym kraju na razie nie działa)
Nie muszę łykać Nervosolu, by móc korzystać z urządzenia, które nie jest chętne do współpracy, jak w tańszych odpowiednikach.

Producent udostępnia następujące dane techniczne tego urządzenia:


Blaupunkt TravelPilot 50

Dane techniczne urządzenia:
- Unikalna konstrukcja obudowy z elementami aluminium i jedwabnym w dotyku tyłem obudowy
- Dwurdzeniowy procesor SiRF Atlas V (664MHz)
- Bardzo czuły 64-kanałowy odbiornik GPS
- 5″ (ok.12,8cm) jasno podświetlany ekran dotykowy typu ClearType o wysokiej rozdzielczości 800×480 pikseli (TP 50)
- Wbudowany odbiornik Avanteq TMC
- Automatyczna regulacja jasności
- Akumulator litowo-polimerowy
- Wejście Audio/Wideo (tylko w TP70)
- Wymiary ok.: 134.7 × 86.6 × 12.7mm (TP 50)

Oprogramowanie:
- Mapy TomTom w: cała Europa z mapą Rosji włącznie
- dożywotnia aktualizacja map (TP50)
- RapidStart: natychmiastowy start
- Wyświetlanie 2D/3D z inteligentnym automatycznym zoomem
- Asystent prędkości (z funkcją ostrzegania)
- Ostrzeganie o niebezpieczeństwie (fotoradary)
- Wyświetlanie RealView i asystent pasa ruchu
- Tryb odczytywania nazw ulic / text-to-speech (NIEM./ANG.)
- BluPoints: 4-kolorowy wskaźnik określający przyjazny środowisku styl jazdy
- GeoDaylight: zależna od czasu/miejsca zmiana trybu dzień/noy
- Premium POIs: bogata baza interesujących miejsc
- Łatwa obsługa dzięki intuicyjnym ikonom i prostemu menu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.