Facebook Google+ Twitter

Błędy polskich polityków. Po Komorowskim pora na Tuska

Do błędów polityków zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Jak się okazuje, nie tylko prezydent Bronisław Komorowski ma problemy z językiem polskim. Problemy z ortografią ma też Donald Tusk.

Premier Donald Tusk / Fot. PAP/Leszek SzymańskiPremier, wpisując się do księgi pamiątkowej w Bytomiu, napisał "gdańszczanin" wielką literą: "Bytom - miasto, w którym zakochać się może nawet Gdańszczanin mieszkający w Warszawie".

Przypominamy: mieszkaniec Warszawy to warszawiak, Poznania to poznaniak, Mediolanu - mediolańczyk. Słowo "gdańszczanin" pisane wielką literą to błąd ortograficzny.

W czwartek 17 marca prezydent wpisał się do księgi kondolencyjnej, wystawionej w związku z katastrofą w Japonii. "Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japoni w bulu i nadzieji na pokonanie skutków katastrofy" - napisał. Wpis prezydenta wywołał burzę w internecie. Drobiazgowi internauci, poza oczywistymi błędami ("bulu", "nadzieji", "Japoni"), dopatrzyli się w nim aż siedmiu pomyłek.

Prezydent łączy się w "bulu" i "nadzieji". Kancelaria tłumaczy wpadkę Komorowskiego

W piątek 18 marca Bronisław Komorowski przeprosił za swoje błędy ortograficzne, ale zaatakował również Jarosława Kaczyńskiego. "Jestem skłonny bez żadnego bólu, tym razem pisanego przez "ó kreskowane", zaprosić pana Jarosława Kaczyńskiego na "obiat", jak on pisze przez literę "t". Bez żadnych kłopotów może się wtedy razem pouczymy ortografii" - mówił.

Prezydent przeprosił za błędy ortograficzne

Tymczasem, jak ustaliła "Rzeczpospolita", w zdaniu prezesa PiS ogonek "y" ze słowa "miły" nałożył się na literę "d" słowa "obiad". "Błędy, które popełnił prezydent, należą do kardynalnych, więc były wstydliwe, ale sposób, w jaki się bronił, wydaje się jeszcze bardziej przykry. Bo nawet jeśli teoretycznie przyjmiemy, że ktoś inny też robi błędy, to nie czyni to błędów pana prezydenta bardziej szlachetnymi" - powiedział dla "Rzeczpospolitej" prof. Ryszard Legutko, były minister edukacji.

Podobnie uważa dr Katarzyna Kłosińska, sekretarz Rady Języka Polskiego. "Na pewno można mówić o dużym zaskoczeniu, bo prezydent budował wizerunek człowieka, najogólniej mówiąc, kulturalnego, a tu taki klops" - powiedziała.

O byku Małysza z grafomanią w tle

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

Jacek Mierzejewski
  • Jacek Mierzejewski
  • 15.05.2011 09:56

I Chorwackie staną się podobne do polskich jak Chorwaci pobędą w Unii tyle co Polacy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pupil ;)
  • Pupil ;)
  • 13.05.2011 20:32

A moim zdaniem powinno się już dawno temu zrobić porządek, z tą ortografią typu 'ch-h', 'u-ó', 'rz-ż'. Ileż by to oszczędziło nerwów tysiącom ludzi zdających matury? Najmniejszego nie ma to już sensu ani uzasadnienia w mowie, tylko jest udręką podczas wszelkiego rodzaju słowa pisanego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Większość polityków u nas ( nie wiem jak w innych krajach ) to ludzie o niskich wartościach. A więc czego tu się spodziewać. Ja bym zamiast zaprzysiężenia polityków. To i tak nie robi na nich wrażenia ani do niczego nie zobowiązuje. Przed powołaniem na stanowisko obowiązkowo taki polityk musiał by zdać egzamin z wiedzy z zakresu 5 klasy. Byłoby to na pewno z korzyścią dla naszej sceny politycznej. A i wstydu by się oszczędziło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krystyna
  • Krystyna
  • 23.03.2011 11:11

Nasi czolowi przedstawiciele sami poligloci - niedoszly kanclerz "imia sie nie nadaje", nastepny hrabia "nadzieji az do bulu, nastepny model "jestem za a nawet przeciw" - umieja tylko czytac z kartki ale jeszcze ktos musi im napisac. Proponuje dyktando dla naszych poslow i senatorow. A moze wiecie kiedy beda prawybory w PO - bo moze ktos odleci !!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fascynujące...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podaję link do mojej wersji wyjaśnienia tego byka ortograficznego
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam temacik jakby lekko odgrzewany. Może jednak warto było podjąć spraw pisowni nazw mieszkańców miast. To dość powszechny błąd. Ogólnie więc OK.

Komentarz został ukrytyrozwiń

aha, nie wiem czy to ważne. ale w grafomanii w tle. wysnułam teorię , że to wina czerwonego bulla, zaśmieca nam angielszczyzną każdy kąt oka, płyn powinien się nazywać czerwony bóll. Ot , co!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, a propos szkolnych wypracowań polityków, to politykiem nie jestem ale....jeśli takowym bym kiedyś została hahhaha ;) to mam moje wypracowanie tzw. na próbny egzamin do liceum, czyli z 7 klasy. Przechowała je moja Mama, ponieważ jest "pięknie" usłane czerwoną kredką, a na końcu jest rozczulający list - prośba nauczycielki do mnie. Ciekawa jestem czy podnieciłoby kogoś, bo o eunuchach to ja nie marzę ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolega Rajmund ma absolutną rację.
Na temat tej prezydenckiej wpadki napisano w ciągu ostatnich kilku dni setki komentarzy. Dla PiSu to okazja dla zemsty za domniemane poniżanie śp. Lecha Kaczyńskiego, a dla innych oponentów okazja do pośmiania się. Problemem jest jednak zbyt wysoka ranga, którą nadano w mediach temu w sumie mało poważnemu wydarzeniu. Skrajne histeryczne oceny budzą niesmak. Słynne seryjne wpadki prezydenta Busha były wyśmiewane na gorąco, ale nigdy nie zajmowały czołówek agencyjnych ani w dziennikach TV. Miały swoje miejsce w szyku, a w przypadku wpadki Komorowskiego notujemy ewidentne przegięcie dziennikarskiej i politycznej pały uwiekszości komentatorów i lamenciarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.