Przeglądając internet natrafiłem na materiał zamieszczony na stronie efakt.pl Artykuł opowiadał historię pana Zbigniewa, który został zaatakowany maczetą przez swego ojca. W artykule doszukać się można błędów, które nie zostały poprawione.
We wstępie do materiału czytamy: "Andrzej Z. (60 l.) ze Zgierza pod Łodzią zaatakował swojego 35-letniego syna długim na 30 centymetrów i ostrym jak brzytwa ostrzem maczety." Kilka zdań później odnajdujemy fragment: "Zapytałem dlaczego wymienia zamki. Nie spodziewałem się, że rzuci się na mnie - opowiada Zbigniew Zawodnik (35 l.)." Logiczne jest, że podanie nazwiska syna identyfikuje sprawcę czynu czyli jego ojca, którego nazwisko we wstępie nie zostało podane dla wiedzy czytelnika.Zobacz także:
Artykuły
(732)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora: