Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Oczy całego świata zostały skierowane na Bliski Wschód. To nie była, nie jest i nie będzie "łatwa" wojna. To swoisty sprawdzian dla USA, Europy, a właściwie sprawdzian dla wszystkich.
Nic nie tak trudno komentować, jak rozlew krwi. Wojna na Bliskim Wschodzie to nie tylko wojna o terytoria. To przecież starcie kultur i religii. Dlatego trudno przewidywać koniec wojny. Ba, trudno spodziewać się choćby cienia rozejmu.
Tymczasem dużo do myślenia dają wizje średniowiecznego wizjonera Nostradamusa. To właśnie on przepowiedział drugą wojnę
światową , a być może i trzecią? Według niego, trzecia wojna, tocząca się na początku XXI wieku, będzie trwać około 30 lat. Nostradamus twierdził w swoich przepowiedniach, że Antychryst, kiedy nadejdzie, sprawi, że "krew prawdziwych duchownych będzie płynąć wszędzie".
Wizjoner sugerował możliwość wybuchu wojny między dwiema religiami, połączonej z ogromnymi prześladowaniami Kościoła.
Zobacz także:
Artykuły
(110)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.94)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 08.05.2008 18:23
Moja przedmówczyni twierdzi że nastanie demokracja To ciekawe jakie kraje miała na mysli ? To jakaś utopia 30-40 lat zadziwiające analizy Bo przecież demokracji mozemy się uczyć od libanu my polacy.Popierwsze Hezbollah powstał w czasach okupacji Libanu w 1982 roku Ariel Sharon pod fałszywym kryptonimem "Pokój dla Galilei" najechał liban i kontrolował militarnie gospodarczo przez około18-20 lat .Była to obrona spontaniczna ludności ciemięzonej przez ciągłe represje etc.Z czasem hezbollah stał się tak silnym ruchem że zaczoł konkurować o ile sie nie myle z Fatahem .Podczas konfliktu Izrael najechał Liban poraz kolejny i zniszczył część kraju .
Anna Dzikowska 09.02.2007 10:25
Słuszne spostrzeżenia. To jest już trzecia wojna światowa i potrwa tak długo jak trwała zimna wojna ok. 30-40 lat. Jaki będzie finisz? Otóż prawdopodobnie reżim zostanie pokonany i nastanie demokracja w kraju, który nigdy nie miał demokratycznych korzeni. Tak jak pokonano komunizm, tak pokona się terroryzm. Tego moze dokonać tylko mocarstwo światowe, jakim są Stany Zjednoczone. Ale to już nie będzie zasługa Busha.
Tomasz Sawczuk 02.08.2006 14:18
A fakt, że to Hezbollah wprowadził jako pierwszy zamachowców-samobójców? A sojusz z Hamasem? Celem Hezbollahu jest przede wszystkim zrobienie z Libanu kraju wyznaniowego, jest przy okazji narzędziem Iranu do walki z Izraelem.
marzena 01.08.2006 20:52
Hezbollach powstał jako organizacja partyzancka po masakrach dokonywanych przez wojska izraelskie i opłacane przez nich bojowki libańskiej falangli w 1982r. W masakrach tych zgineło wiele tysiecy cywili ,głównie kobiet i dzieci,najbardziej znana akcja to zamordowanie ok 3000 cywili w obozie dla palestyńskich uchodzców w Shatala, po tej akcji powstał Hezbollah , a warto wspomniec że takich ataków było wiecej i spowodowały one,że Ariel Sharon stał sę ,,persona non grata" w wielu krajach ,w tym w krajach UE.
Hezbollach walczył przez 20 lat z żydowską okupacją południowego Libanu ,walczył z wojskiem ,sporadycznie dokonujac ataków na cele izraelskie za granica np ambasady jak w Argentynie. Gdyby nie ich akcje w Libanie, to ten Hezbollah nigdy by nawet nie powstał.Zresztą była to organizacja typu zdecydowanie partyzanckiego,nie wszystkie kraje wpisały ja na listę terrorystów.
Po wycofaniu się wojsk izraelskich w 2000r Hezbollah wystawia odzdziały paramilitarne,umundurowane i wyszkolone jak wojsko,które w strefie buforowej patroluja granicę,nie są to żadni terrorysci
Tomasz Sawczuk 01.08.2006 00:50
gut - Hezbollah jest dotowany przez państwa arabskie - głównie Iran, o ile pamiętam w jakimś stopniu też przez Syrię - ale to są tylko dwa kraje, oba wspierające terroryzm, choć to oczywiście uproszczone twierdzenie.
Jan Kowalski 01.08.2006 00:00
Nostradamus był genialny - mało kto potrafi napisać niezrozumiałe przepowiednie, które lata po jego śmierci inni badają, analizują. I zawsze potrafią podpasować pod zaistniałe wydarzenia. Jeśli dobrze liczyć, to wojna w Libanie jest, a raczej może być 8. Wojną Światową. Nie zapominajmy o Wietnamie, Zatoce (dwa razy), Afganistanie i moich ulubionych Bałkanach (choć i tam można wyróżnić tak na prawdę dwa konflikty). W sumie i konflikt w Czeczenii można podciągnąć pod kategorie światowych. Czyli Liban może być co najwyżej na dziewiątej pozycji. Gdyby jednak dobrze poszukać, może się okazać, że i z tej pozycji zostanie zepchnięty, jeśli doliczymy wojny i potyczki, jakie miały miejsce na Bliskim Wschodzie od 1949 do 2005.
Autor usunął profil 31.07.2006 23:49
t0mek - na ten temat każdy mówi co innego. Dla przykładu na ostatniej pikiecie w Warszawie słyszałam, że Hezbollah jest dotowany przez państwa arabskie.
A z przepowiedniami Nostradamusa jest jak z horoskopem - ogromna dowolność interpretacji wyklucza stuprocentową trafność. Koniec świata miał być i... nie bylo.
Tomasz Sawczuk 31.07.2006 23:07
Większość państw arabskich nie popiera Hezbollahu, bo im się to nie opłaca./Cóż, był taki czas, że także chrześcijanie zabijali w imię Boga.
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)