Facebook Google+ Twitter

Bliski Wschód: temat (już nie) tabu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-08-01 15:22

Oczy całego świata zostały skierowane na Bliski Wschód. To nie była, nie jest i nie będzie "łatwa" wojna. To swoisty sprawdzian dla USA, Europy, a właściwie sprawdzian dla wszystkich.

Nic nie tak trudno komentować, jak rozlew krwi. Wojna na Bliskim Wschodzie to nie tylko wojna o terytoria. To przecież starcie kultur i religii. Dlatego trudno przewidywać koniec wojny. Ba, trudno spodziewać się choćby cienia rozejmu.

Na konflikt Izraela z Hezbollahem spogląda teraz cały świat. Tylko gdzie była opinia publiczna wcześniej? Dlaczego na szklanym ekranie mogliśmy obejrzeć tylko migawki toczącej się nie od dziś wojny? A teraz... Czołówki gazet i serwisy informacyjne bombardują nas relacjami z lejącą się krwią w tle. I nie ma już informacji z Iraku, Afganistanu... Z punktu widzenia widza, wygląda to tak, jakby te wszystkie toczące się wojny przeniosły się w jedno tylko miejsce. A to nie jest serial. To walka o śmierć i życie.

Świat zaczyna reagować, czy dobrze?

Zbrojna sytuacja w Libanie znów stała się pierwszorzędnym tematem wśród władz Unii Europejskiej. Na wtorek zwołano nadzwyczajne spokanie ministrów spraw zagranicznych UE. Rozmowy mają koncentrować się na omówieniu warunków zawieszenia broni oraz nowej rezolucji ONZ. Ministrowie będą też dyskutować na temat składu nowych sił międzynarodowych oraz pomocy humanitarnej dla ludności libańskiej. Przełom może przynieść także nieformalna narada w Nowym Jorku.

Trzecia wojna światowa?

Jednak, czy udział wojsk światowych nie będzie oznaczać nowej, ogromnej wojny? Wszak ingerencja sił międzynarodowych może znacznie bardziej niż kiedykolwiek zjednoczyć świat islamu. A przecież w tej religii, w przeciwieństwie do naszej, zabija się w imię Boga...
Benedykt XVI ostrymi słowami w minioną niedzielę potępił wojnę na Bliskim Wschodzie. Jego wypowiedź brzmiała tak, jakby była skierowana między innymi właśnie do wyznawców islamu... "W imię Boga, apeluję do wszystkich odpowiedzialnych za tę spiralę przemocy, aby wszystkie strony natychmiast odłożyły broń. Natychmiast! ". Tyle że słowa te nie dotarły chyba do "wszystkich odpowiedzialnych za spiralę przemocy"...

Wizja Nostradamusa

Tymczasem dużo do myślenia dają wizje średniowiecznego wizjonera Nostradamusa. To właśnie on przepowiedział drugą wojnę światową , a być może i trzecią? Według niego, trzecia wojna, tocząca się na początku XXI wieku, będzie trwać około 30 lat. Nostradamus twierdził w swoich przepowiedniach, że Antychryst, kiedy nadejdzie, sprawi, że "krew prawdziwych duchownych będzie płynąć wszędzie". Wizjoner sugerował możliwość wybuchu wojny między dwiema religiami, połączonej z ogromnymi prześladowaniami Kościoła.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.05.2008 18:23

Moja przedmówczyni twierdzi że nastanie demokracja To ciekawe jakie kraje miała na mysli ? To jakaś utopia 30-40 lat zadziwiające analizy Bo przecież demokracji mozemy się uczyć od libanu my polacy.Popierwsze Hezbollah powstał w czasach okupacji Libanu w 1982 roku Ariel Sharon pod fałszywym kryptonimem "Pokój dla Galilei" najechał liban i kontrolował militarnie gospodarczo przez około18-20 lat .Była to obrona spontaniczna ludności ciemięzonej przez ciągłe represje etc.Z czasem hezbollah stał się tak silnym ruchem że zaczoł konkurować o ile sie nie myle z Fatahem .Podczas konfliktu Izrael najechał Liban poraz kolejny i zniszczył część kraju .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuszne spostrzeżenia. To jest już trzecia wojna światowa i potrwa tak długo jak trwała zimna wojna ok. 30-40 lat. Jaki będzie finisz? Otóż prawdopodobnie reżim zostanie pokonany i nastanie demokracja w kraju, który nigdy nie miał demokratycznych korzeni. Tak jak pokonano komunizm, tak pokona się terroryzm. Tego moze dokonać tylko mocarstwo światowe, jakim są Stany Zjednoczone. Ale to już nie będzie zasługa Busha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A fakt, że to Hezbollah wprowadził jako pierwszy zamachowców-samobójców? A sojusz z Hamasem? Celem Hezbollahu jest przede wszystkim zrobienie z Libanu kraju wyznaniowego, jest przy okazji narzędziem Iranu do walki z Izraelem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
marzena
  • marzena
  • 01.08.2006 20:52

Hezbollach powstał jako organizacja partyzancka po masakrach dokonywanych przez wojska izraelskie i opłacane przez nich bojowki libańskiej falangli w 1982r. W masakrach tych zgineło wiele tysiecy cywili ,głównie kobiet i dzieci,najbardziej znana akcja to zamordowanie ok 3000 cywili w obozie dla palestyńskich uchodzców w Shatala, po tej akcji powstał Hezbollah , a warto wspomniec że takich ataków było wiecej i spowodowały one,że Ariel Sharon stał sę ,,persona non grata" w wielu krajach ,w tym w krajach UE.

Hezbollach walczył przez 20 lat z żydowską okupacją południowego Libanu ,walczył z wojskiem ,sporadycznie dokonujac ataków na cele izraelskie za granica np ambasady jak w Argentynie. Gdyby nie ich akcje w Libanie, to ten Hezbollah nigdy by nawet nie powstał.Zresztą była to organizacja typu zdecydowanie partyzanckiego,nie wszystkie kraje wpisały ja na listę terrorystów.

Po wycofaniu się wojsk izraelskich w 2000r Hezbollah wystawia odzdziały paramilitarne,umundurowane i wyszkolone jak wojsko,które w strefie buforowej patroluja granicę,nie są to żadni terrorysci

Komentarz został ukrytyrozwiń

gut - Hezbollah jest dotowany przez państwa arabskie - głównie Iran, o ile pamiętam w jakimś stopniu też przez Syrię - ale to są tylko dwa kraje, oba wspierające terroryzm, choć to oczywiście uproszczone twierdzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nostradamus był genialny - mało kto potrafi napisać niezrozumiałe przepowiednie, które lata po jego śmierci inni badają, analizują. I zawsze potrafią podpasować pod zaistniałe wydarzenia. Jeśli dobrze liczyć, to wojna w Libanie jest, a raczej może być 8. Wojną Światową. Nie zapominajmy o Wietnamie, Zatoce (dwa razy), Afganistanie i moich ulubionych Bałkanach (choć i tam można wyróżnić tak na prawdę dwa konflikty). W sumie i konflikt w Czeczenii można podciągnąć pod kategorie światowych. Czyli Liban może być co najwyżej na dziewiątej pozycji. Gdyby jednak dobrze poszukać, może się okazać, że i z tej pozycji zostanie zepchnięty, jeśli doliczymy wojny i potyczki, jakie miały miejsce na Bliskim Wschodzie od 1949 do 2005.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.07.2006 23:49

t0mek - na ten temat każdy mówi co innego. Dla przykładu na ostatniej pikiecie w Warszawie słyszałam, że Hezbollah jest dotowany przez państwa arabskie.
A z przepowiedniami Nostradamusa jest jak z horoskopem - ogromna dowolność interpretacji wyklucza stuprocentową trafność. Koniec świata miał być i... nie bylo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Większość państw arabskich nie popiera Hezbollahu, bo im się to nie opłaca./Cóż, był taki czas, że także chrześcijanie zabijali w imię Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.