Facebook Google+ Twitter

Blisko sufleta z zakalcem

W wynikach sondy pt. "Prezydent Kaczyński udał się z misją pokojową do Gruzji" przeważają głosy przeciw pomocy, przy czym rzecz jasna nie chodzi tu o pomoc humanitarną dla ludności.

Mógłby ktoś powiedzieć, że przeciwnicy pomocy dla Gruzji, w rozumieniu naszego prezydenta są tchórzami, bo wedle pięknego występu na lotnisku - pan prezydent tchórzem nie jest i - pełen bojowego zapału - strachu nijakiego nie odczuwa.

Po obejrzeniu sceny, którą kamera objęła na nieco szerszym od pleców prezydenta planie - zrozumiałam wreszcie, dlaczego nasz prezydent niczego się nie boi. Ja bym się też nie bała, mając opodal masywne body pana Kamińskiego.
Dziury dla suflera na lotnisku nie ma, z konieczności więc doradca doskakuje z tekstem, po lewicy w niejakim oddaleniu stojąc. Wreszcie na własne oczy ujrzałam prezydenckiego suflera w akcji, aczkolwiek na przykład suflera Solskiego nie widziałam nigdy (za młoda byłam na bywanie w teatrum. Siedział w dziurze i grał, na mokre portki wielkiego histriona nie bacząc).

Ciąg dalszy bojowych wystąpień pana prezydenta miał miejsce w Gruzji, na wiecu. Towarzyszące głowy kiwały w milczącym potakiwaniu, nie przesadzając jednak w przekrzykiwaniu się wzajemnym na Rusków, zapewne z braku osobistych suflerów.
Twardy, bezkompromisowy okrzyk: "Rosja uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Nie będzie!" ucieszył zebranych pod wodzą ichniejszego wodza, co nie znaczy, że okrzyki te miały istotny wpływ na załatwienie konfliktu jako takiego.

Ponieważ to prezydent Francji, Sarkozy, działający w imieniu UE - jak donosi prasa -
"...nie chce drażnić Kremla. Starał się o to również jego szef dyplomacji, Bernard Kouchner, w czasie zakończonej właśnie misji w Tbilisi i Moskwie. Podobne jest stanowisko premiera Włoch Silvio Berlusconiego i kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, która już w piątek ma spotkać się z Miedwiediewem w Soczi."

Równolegle do poważnych rozmów, mających zakończyć konflikt lokalny i uniknięcie fatalnych skutków dla całej Europy - nasz prezydent wykrzykuje: - "Jesteśmy tu po to, żeby podjąć walkę..."
Przypuszczam, że głównym powodem tej teatralnej walki, obok wrodzonej rusofobii, jest zwyczajnie propaganda wyborcza pana prezydenta, który zdążył zasmakować w przywilejach, tak pięknie opiewanych w balladzie "cysorz to mo klawe życie".

Wszak obok rezydencji na Helu i innych zasłoniętych przed oczami narodu przyjemności - ma obok siebie suflera. Ten ma pozycję znacznie trudniejszą i więcej do stracenia, więc na panu prezydencie mu zależy jak mało komu. Bez głównego aktora bowiem, któremu można podpowiadać bezkarnie - zamieni się w zakalec. Całkiem, jak gwałtownie potraktowany suflet. A zakalce - no cóż, znałam takich co je lubią, ale to już zupełne dziwactwo.

Wracając do bojowych okrzyków - rodzi się obawa, że upragnioną walkę na nieprzewidzianym froncie, podjąć pan prezydent będzie musiał (a my z nim) w zależności od poczucia humoru władz Rosji, które to władze nigdy do wesołków nie należały.
Obym się myliła!
Okrzykiem tym wyrażam życzenia wszelkiej pomyślności dla naszego zwierzchnika sił zbrojnych, oraz podpowiadaczy jego.
A przede wszystkim dla siebie i wszystkich przytomnie myślących "kaczofobów".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

Dobrze jest, że Polacy znają się na sztuczkach, co prawda leniwego, ale za to wyuczonego kombinowania rządu. Najlepiej to nic nie robić, nikomu nie pomagać, (choć samemu cieszyło się przed kilkunastu laty z pomocy innych)tylko błyszczeć w blasku fleszy. A pozostali europejczycy też lubią pieniążki i wygodne życie, to po co im wojna, jak z tego nie ma geld.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mirra4
"Wracając do bojowych okrzyków - rodzi się obawa, że upragnioną walkę na nieprzewidzianym froncie, podjąć pan prezydent będzie musiał (a my z nim) w zależności od poczucia humoru władz Rosji, które to władze nigdy do wesołków nie należały."

:" co innego popierac Gruzje w jej dązeniach, a co innego dźgać patykiem niedźwiedzia w oko."

Mam niejakie podejrzenia, że @mirra4 (najnowszy i prezentujacy swoja osobe w najnowszej manierze - vide profil uzytkownik portalu) jest maturzystą z lat intensywnych reform szkolnictwa, które kładzie nacisk na punkty, nie naciskając na zrozumienie czytanych tekstów.

To jest dopiero żenujące!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie milan1899. Demokracja ma to do siebie, że udostępnia salony. Kocham demokrację, jak Szwejk. Nie cytuję... Kto czytał, dopowie sobie resztę.
Pani Jadwigo, juz dziadek Gauss wiedział, że uśrednienie poglądów jest tylko wartością statystyczną. Ci co na górze tego "dzwonu", mają najwięcej do powiedzenia. Nawet wtedy, kiedy czarne nazywają białym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziwię się pani Jadwidze. Po tylu latach zniewolania i podłego życia pod egidą Rosji, żeby osoba w takim wieku,wygłaszała peany na ich cześć, tylko dla tego, że nie rozumie lub nie lubi Prezydenta. To jest żenujące!

Komentarz został ukrytyrozwiń

DZiekuje za ozywiona dyskusję, nie odpowiadałam na bieżąco bo moja maszyna do komunikowania sie ze światem była serwisowana.
Większość osób podziela moje zdanie na temat bojowych okrzykow pana prezydenta: co innego popierac Gruzje w jej dązeniach, a co innego dźgać patykiem niedźwiedzia w oko.

Milan - pominełam Sikorskiego, ponieważ jest "oczywista oczywistością" że poleciał w prezydentem zarowno jako przedstawiciel rządu, żeby rząd miał własna wiarygodna relacje z wystepów w Tbilisi, jak rownież - jako mowiący po angielsku. Ktorym to jezykiem bezpośrednio porozumiewaja sie wszyscy z jednym wyjatkiem.
A poza tym - położyłam akcent na osobistego suflera, a nie na poczynaniach rządu.

Kto wstawil minusa - nie ważne. To jest dobrodziejstwo inwentarza, jak się pisuje rzeczy wywolujace sprzeczne opinie. Z mojego doświadczenia wynika przewrotnie: Minus = sprawa powazna.
Nie po to piszę, aby mnie po glowce głaskano. Piszę, zeby wyrazić OSOBISTE zdanie na rożne tematy.

Sondaze maja to do siebie, że stawiaja pytania ukierunkowane na przewidywalne wyniki. Wyszłam od publikowanego na naszej stronie. Ale jakis punkt zaczepienia do dyskusji dają. Tak było i tym razem. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.08.2008 15:03

milan1899 - to akurat rozumiem;)...
Nie mogę pojąć polityki naszego rządu:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

I nie wiem, jak dokładnie brzmiały pytania w tym sondażu, ale chyba nawet u nas wisiała sonda, gdzie do wyboru było tylko albo przyznanie racji Rosji albo prezydentowi.

A poparcie dla Gruzji nie oznacza, że chcemy i tę Gruzję i Polskę i jeszcze parę krajów wpakować w prawdziwą wojnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest jakiś koszmar.
Wszyscy próbują zakończyć tę wojnę, a nasz prezydent jedzie tam, po co? Żeby porzucać trochę bojowymi okrzykami? Negocjacjami zajmują się ludzie lepiej obeznani w dyplomacji i wyposażeni w realne możliwości wpływania na Rosję. Rola naszego prezydenta jest tam dla mnie osobiście absurdalna.

A pomysł załadowania całego zestawu VIP-ów z naszej części Europy (w tym zwierzchnika naszych sił zbrojnych) do jednego samolotu i przelecenia nim nad obszarem kontrolowanym przez Moskwę wygląda na najbardziej nieodpowiedzialną decyzję, jaką tylko można sobie w tej sytuacji wyobrazić.

Gruzini mają moralnie rację. Ale nie mają siły wygrać z Rosją. Jeśli zachód ich nie wybroni, to zostaną zmiażdżeni. W tej sytuacji podżeganie ich do wojny jest po prostu... nieodpowiedzialne. To nieliczenie się z ludzkim życiem.

Przeraża mnie, że taki człowiek może mieć wpływ na sytuację naszego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

>>> + za ukazanie obłudy prezydenta. A może nie? Może on rzeczywiście wierzy, że wymachiwaniem szabelką coś zdziała?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No bo to chyba w końcu M3G, a nie jakiś biuletyn informacyjny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.