Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8009 miejsce

Bliżej gwiazd. Wywiad z astronomem Januszem Wilandem

Miłośnikom astronomii osoba Janusza Wilanda jest bardzo dobrze znana. Zainteresowanym i amatorom polecam zwracać uwagę na rady i wiedzę człowieka, który swoją pasją rozmiłował w gwiazdach więcej, aniżeli jedno pokolenie.

Prawa: za zgodą Janusza Wilanda Tatry / Fot. z albumu Janusza WilandaObserwowanie nieba i zgłębianie jego tajemnic jest odwieczne. Od zarania dziejów ludzkości zajmowano się astronomią dla różnych celów, najczęściej naukowych. Ślady wieków minionych, te odnalezione i te odkrywane nadal utwierdzają w przekonaniu jak ważną rolę odgrywała w życiu człowieka astronomia. Od współplemieńców organizujących wyprawy i orientujących się wedle gwiazd po dzisiejszych poszukiwaczy granic obserwowalnego wszechświata czy rozwiązujących tajemnice praw rządzących materią.

Czy astronomia przeżywa swój kolejny renesans? Na to pytanie w te chwili wolałbym nie odpowiadać. Myślę jednak, że ta piękna dziedzina cieszy wciąż rosnącym powodzeniem i zainteresowaniem. Znakiem tego wywiad ze znanym i cenionym astronomem, Januszem Wilandem, który zgodził się powiedzieć coś o sobie i nie tylko.

W24.pl: Jak narodziła się pasja? Czy odkrył Pan zamiłowanie do astronomii za czyjąś namową czy też było to przypadkowe zaciekawienie jakimś zjawiskiem?
Janusz Wiland: Od najmłodszych lat moje zainteresowanie przyrodą, techniką było duże. Miałem w domu swoje laboratorium chemiczne i fizyczne. A zainteresowanie astronomią przyszło do mnie podczas wakacji w Puszczy Kozienickiej, w 1968 roku, kiedy w moje ręce wpadła książka "Kosmografia" Jana Walerego Jędrzejewicza z 1907 roku. Przeczytałem ją jednym tchem i wówczas wiedziałem już, że jest to coś, co mnie interesuje i warto się temu poświęcić. Tę pierwszą noc po przeczytaniu tej książki pamiętam doskonale. Była tak czarna noc, że gdzie są drzewa, widać było tylko po braku gwiazd na niebie. Teraz tak doskonałe warunki obserwacyjne to rzadkość. No i tej pierwszej nocy widziałem dwa cudowne bolidy, które przeleciały prawie przez całe niebo, a jeden z nich wybuchł na końcu, z czego poleciało dalej kilka mniejszych kawałków. Zainteresowanie astronomią pozostało u mnie do dzisiaj.

W24.pl: Początki były trudne? To znaczy, jak Pan sobie radził ze zdobywaniem sprzętu takiego jak luneta czy teleskop? Czy wzorem wielkich astronomów sprzed stuleci wykonał Pan swój pierwszy przyrząd własnoręcznie i czy spełniał pokładane w nim nadzieje?
Rzeczywiście, posiadanie własnego sprzętu optycznego do obserwacji nieba w latach 70. XX wieku w Polsce było trudne. Nawet zwykła lornetka PZO, o której marzyłem, patrząc na nią codziennie na wystawie w sklepie Foto-Optyki, gdy wracałem ze szkoły, była poza zasięgiem moich możliwości finansowych. Tak jak wielu miłośników astronomii budowałem swoje lunety ze szkieł okularowych. Przerzuciłem dużo różnych soczewek, które trafiały mi w ręce, ale wszystkie miały tę samą cechę; miały koszmarną aberrację chromatyczną [wada soczewek przejawiająca się powstawaniem barwnych obwódek - przyp. aut.].

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

M.
  • M.
  • 22.01.2012 20:57

Z całym szacunkiem dla osiągnięć p. Wilanda - NIE JEST ON ASTRONOMEM.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Mróz
  • Krzysztof Mróz
  • 07.01.2012 23:10

Właściwie to gdzieś tam od dziecka spoglądałem zawsze w niebo z zaciekawieniem i zainteresowaniem, potem liznąłem trochę astronomii na lekcjach fizyki w szkole... ale prawdziwą miłością do obserwacji nieba i gwiazd zaraził mnie właśnie Janusz Wiland. To za jego namową kupiłem swój pierwszy teleskop. Pamiętam jak dziś, że nie posłuchałem rad Janusza, teleskop był mały i trochę zabawkowy ale chęć jego posiadania i obserwacji nieba była silniejsza ;) Sprzęt już teraz nieco inny ale ten malutki mój pierwszy telepek używam jeszcze również czasami do obserwacji aż do dzisiaj :) Niezbędną pomocą w stawianiu pierwszych kroków i obserwacjach okazał się być również wspaniały program AstroJaWil. To właściwie dzięki temu programowi poznałem Janusza i ta nasza znajomość i współpraca trwa do dzisiaj :) Dzięki Janusz za ten nieoceniony wkład w rozwój i propagowanie astronomii. Krzysiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2012 23:05

Wywiad ciekawy i sprawnie napisany :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad bardzo lekko się czyta. Tematyka jest "na czasie", wszak koniec świata blisko...
Panie Pawle, gdyby można wyżej ocenić, to na pewno bym to zrobił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.