Facebook Google+ Twitter

Bliżej nieznani, warci poznania - Death Cab For Cutie

Jest sobie taki zespół. Mało znany. Jego muzyka rozprzestrzenia się między innymi dzięki poczcie pantoflowej. I tak dotarła do mnie, a ja przekazuję ją dalej sympatykom wiadomosci24.pl. Death Cab For Cutie - dźwięki z innego wymiaru.

Nie jestem wielką znawczynią muzyki. Słucham tego, co mi się podoba i chyba nie jestem żadnym wyjątkiem. Ale są takie płyty i takie zespoły, które podbijają moje muzyczne serce. Jedną z perełek, których mogłabym słuchać bez końca jest album "Plans" zespołu Death Cab For Cutie. Dowiedziałam się o zespole bardzo niedawno (do dziś dziękuję koleżance, że dała mi posłuchać ich muzyki) i zakochałam się od pierwszego usłyszenia.

Kto to? Co to?

Panowie, pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, nie reklamują się w Polsce, a szkoda... Nagrali już parę płyt, następna ukaże się w USA 13 maja tego roku. Wcześniejszy krążek, wspomniane już "Plans" - to 11 kompozycji, przy których możemy odpłynąć, dokądkolwiek chcemy.

W muzyce Death Cab For Cutie nie ma wyjących gitar, szalejących bębnów, ani tekstów zachęcających do podcięcia sobie żył. Znajdziemy tam jednak oryginalny styl, ciekawe aranżacje i przemieszanie emocji. Płycie "Plans" niczego nie brakuje. Wszystko jest idealnie na swoim miejscu. Mimo subtelnych odniesień (niektóre utwory kojarzą mi się lekko z The Beatles), płyta "Plans", to coś zupełnie nowego.

Zaplanowana perfekcja

Każdy utwór tworzy własną, niepowtarzalną historię. Z drugiej jednak strony wszystko łączy się w spójną całość. Pierwsza piosenka "Marching Bands of Manhattan" jest jakby zapowiedzią nadchodzącej wiosny. Delikatne gitary i melodyjny wokal wprowadzają słuchacza w błogi, radosny stan. Z kolei utwór zamykający wydawnictwo - " Stable song" można potraktować jako kołysankę, zaproszenie do odpoczynku, zapadnięcia w "zimowy" sen.

Miedzy pierwszym a ostatnim utworem Death Cab For Cutie serwują nam niesamowitą kombinację uczuć i nut. W nagraniach królują gitary i dźwięki pianina, które wytwarzają w trakcie słuchania niesamowitą aurę. Pomieszanie smutku, tajemnicy i nadziei. Podobnie jest z tekstami utworów.

Kadr z teledysku "Someday You Will Be Loved". / Fot. A.P.Posłuchać i zobaczyć

Dwie szczególnie niezwykłe kompozycje - według mojej subiektywnej oceny - to "What Sarah Said"
oraz "Someday You Will Be Loved". Pierwsza mówi o umieraniu, druga o miłości. Tematy, wydawałoby się, oklepane i banalne. Jednak zespół z Waszyngtonu pokazał je na swój specyficzny sposób. Oba utwory mają też poruszające wideoklipy, które można zobaczyć w internecie.

Dla kogo i po co?

Każdy potrzebuje czasem chwili sam na sam ze swoimi myślami. "Plans", to świetna towarzyszka wypraw w obłoki. Kiedy się jej raz posłucha, nie ma innego wyjścia, jak tylko ciągle do niej wracać. I odkrywać inne płyty Death Cab For Cutie. Ich muzyka sprawia, że czujemy się, jakbyśmy wyszli z kina. Po paru godzinach siedzenia w ciemnościach i patrzenia na losy wyimaginowanych bohaterów, powracamy do prawdziwego życia. I nie możemy powstrzymać się przed powiedzeniem światu, że widzieliśmy genialny film.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kiedyś pisałam tu o płycie zespołu Frou Frou - to tez taka nieprzeciętna kapela. A pomysł bardzo fajny, postaram się go zrealizować :) Dzięki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daję plusik, ponieważ znam tą kapelę i też uważam, że jest w porządku :)
Fajnie by było, gdybyś napisała kolejny artykuł z tej serii, chętnie poznałabym jakieś fajne zespoły godne polecenia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.