Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5057 miejsce

Blogerki modowe to nie tylko szafiarki. Dominika Łukoszek, doktorantka, która łamie stereotyp [WYWIAD]

- Media potrzebują ciągle nowych twarzy, teraz mamy czas „blogerek modowych”, za jakiś czas pojawi się ktoś inny. Ciekawi mnie, gdzie będą za 10-15 lat dzisiejsze „ikony stylu”, czy dorosną do tego określenia, czy zajmą się czymś zupełnie innym - mówi Wiadomościom24.pl Dominika Łukoszek, blogerka, doktorantka w Instytucie Filozofii UAM, która z wykładami o modzie podróżuje po Europie.

 / Fot. Dominika ŁukoszekDominika Łukoszek, doktorantka w Instytucie Filozofii UAM w Poznaniu. Brała udział w konferencjach międzynarodowych we Lwowie i w Mediolanie, we wrześniu wystąpi na Oksfordzie. Pisze publikacje naukowe i... prowadzi blog o modzie. Jej Modologia to perełka w polskiej blogosferze modowej, miejsce jedyne w swoim rodzaju.

Katarzyna Olczak: Ze zdjęcia spogląda na mnie inteligentna, uśmiechnięta babka z górą książek. W życiu bym nie pomyślała, że prowadzisz blog o modzie. Dlaczego przy słowie "moda" od razu pojawia się w naszej głowie ciąg desygnatów: "Puste-Bogate-Rozpieszczone-Dziewczyny-Chwalące-Się-Ciuchami"?
Dominika Łukoszek: Ech, te stereotypy. Znam kilka inteligentnych, roześmianych babek (i facetów również), którzy potrafią z olbrzymim zainteresowaniem rozmawiać o modzie, inteligencja w tych przypadkach nie stoi w niezgodzie z ich pasją. Ale rozumiem, że popularne skojarzenie jest często takie, jakie jest, też kiedyś usłyszałam pytanie „jak zamierzasz napisać doktorat o doradzaniu, co na siebie włożyć?”. Dlaczego tak jest? Wystarczy spojrzeć na różnorakie portale, chociażby te ze zwierzątkiem w nazwie. Ciuchy to pozornie łatwy temat: „wiem, co się nosi w tym sezonie, więc znam się na modzie”. Oczywiście, trendy to także część mody, ale to tylko ułamek całości zjawiska. Poza tym, ładne dziewczyny ładnie sfotografowane to chyba po prostu bardziej „klikalny” temat niż informacja o nowej książce. Nie widzę w tym jednak ani niczego złego, ani tym bardziej głupiego, że dziewczyny chcą pokazać swoje najnowsze zakupy. Dlaczego zbieranie i pokazywanie ciuchów miałoby być gorsze od kolekcjonowania starych monet czy znaczków?

Doktorantka w Instytucie Filozofii UAM w Poznaniu, która prowadzi blog o modzie. Przyznasz sama, że to nietypowe połączenie. Skąd takie zainteresowania?
Odpowiedź jest straszliwie banalna: od zawsze lubiłam bawić się ciuchami, czy to produkując nieskończone ilości ubranek dla lal, czy próbując stworzyć coś dla siebie – czasem ze skutkiem dosyć komicznym, biorąc pod uwagę różne stare zdjęcia. Długo nie wiedziałam, że można o modzie pisać w sposób inny niż poradnikowy aż natknęłam się na książkę Malcolma Barnarda Fashion as Communication - nie dość, że o modzie, to jeszcze napisał ją doktor filozofii. Krok po kroku wyszukiwałam kolejne ciekawe opracowania, przede wszystkim anglojęzyczne, i stwierdziłam, że to dobry temat do zaszczepienia na polskim gruncie.

Nie bałaś się, że w środowisku akademickim stracisz poważanie? Moda to w końcu takie "babskie hobby".
Stereotyp interesowania się modą i ubraniami jako czegoś „babskiego” to współczesne zjawisko. Jeśli pogrzebiemy w minionych wiekach to odkrywamy, że mężczyźni w stopniu co najmniej równym dorównywali kobietom w zainteresowaniu własnym wyglądem i modnymi fatałaszkami. Również klasyczne teorie dotyczące mody i ubioru są przede wszystkim autorstwa panów, takich jak Thomas Carlyle, Georg Simmel, Thorstein Veblen, J.C. Flügel, James Laver czy Roland Barthes.

Obaw o „utratę poważania” nie miałam, bo po prostu nie przyszło mi to do głowy. Pomysł napisania doktoratu związanego z modą i ubiorem spotkał się w moim instytucie z przychylnym przyjęciem, nie mam poczucia, że zajmuję czymś niepoważnym. Wręcz przeciwnie: czy tego chcemy, czy nie, moda dotyczy nas wszystkich, więc trudno ten temat uznać za bzdurny czy mało istotny. Nie przepadam za takim kwalifikowaniem pomysłów na „babskie” czy „męskie”, bo jakość pomysłu nie ma nic wspólnego z płcią: pomysł jest dobry lub słaby, a czy stoi za nim Królewna Śnieżka czy wybitny profesor ma dla mnie drugorzędne znaczenie.

W pracy doktorskiej analizujesz metody badania mody. Stąd nazwa bloga: "Modologia"? Czy odwrotnie, blog zainspirował Cię do szerszych badań?
Nazwa bloga wzięła się z artykułu, który przeczytałam kiedyś w "Newsweeku". Był on poświęcony wystawie ubiorów nieżyjącej już redaktorki włoskiego "Vogue’a" Anny Piaggi. W tym artykule pojawiło się sformułowanie „modologia Anny Piaggi” i tak spodobało mi się to słowo, że wykorzystałam je jako nazwę dla bloga. W chwili zakładania bloga znałam już trochę polską modową blogosferę i wiedziałam, że takiego bloga o modzie, który będzie skupiał się na informacjach o książkach, filmach, wystawach czy różnych ciekawych dla mnie tematach jeszcze nie ma. Nie chciałam pisać o pokazach, ani tym bardziej pokazywać własnych stylizacji - w tym drugim przypadku byłby to chyba najnudniejszy blog świata.

Wyszłam z założenia, że mój blog to będzie taki otwarty notes, gdzie będę umieszczać interesujące mnie sprawy i zobaczę, czy zainteresuje to również kogoś innego. Wiele rzeczy, o których czytam, nie znajdzie się w pracy doktorskiej, a wiem, że jeśli ich gdzieś nie zanotuję, to szybko o nich zapomnę. Pisanie do przysłowiowej szuflady było mało motywujące, a zrobienie strony otwartej dla wszystkich być może okazało się dla kogoś przydatne. Blog stał się zatem taką moją „pamięcią zewnętrzną” interesujących mnie projektów.

Samo prowadzenie bloga na razie nie sprowokowało mnie do badań, aczkolwiek chodzi mi po głowie pomysł opisania polskiej modowej blogosfery, próba jej charakteryzacji, ewolucji poszczególnych blogów i ich rodzajów - a wszystkie łączy zainteresowanie szeroko rozumianą modą.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wraca mi wiara w człowieka po przeczytaniu wywiadu z Panią Dominiką. To miłe, że o modzie jednak wypowiadają się też ludzie z głową :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.