Facebook Google+ Twitter

Błogosławiony Chazan

SUMIENIE to twór hipotetyczny, który zakłada, że istnieje specjalna "właściwość psychiczna", która pozwala ocenić nasze postępowanie jako zgodne lub niezgodne z przyjętymi zasadami.

 / Fot. TVN24/x-newsZakładamy, że mamy w głowie, a może w sercu, takiego "strażnika", który nas kontroluje, ostrzega i karze "wyrzutami". Po prostu - czujemy się nietęgo. Pół biedy, jeżeli ten słowotwór funkcjonuje w świeckiej przestrzeni. Wtedy nie zawracamy sobie nim głowy, bo i tak jesteśmy prawymi i uczciwymi ludźmi. Żyję bez sumienia już 70 lat i daję sobie radę ze sobą i otoczeniem. A więc - można ! Cała bieda, gdy "sumienie" staje się narzędziem nadzoru nad życiem społecznym; formą religijnej restrykcji. Gdy owa "właściwość psychiczna" wchodzi w skład religijnej doktryny / "rachunek sumienia" /, zaczyna nabierać realności i staje się krępującym darem Stwórcy.

Afera z fanatycznym fanem "sumienia", profesorem świeckiej medycyny Bogdanem Chazanem, który w świeckim szpitalu, przemianowanym na katolicki, nie zezwolił na dokonanie aborcji, chociaż stwierdził, że płód nie ma szans na przeżycie z powodu licznych wad głowy, twarzy i mózgu, jest dowodem na stan paranoiczny tegoż profesora. Trwałe urojenie jednostki co do władzy absolutnej sumienia nad wszystkim, co się rusza. Profesorskie SUMIENIE, które bez sumienia łamie prawo ludzkie i ludzką przysięgę Hipokratesa, nie liczy się nawet z cierpieniem matki, która urodziła pod przymusem i psychicznym szantażem dziecko-półtrupka, pozbawione połowy głowy i mózgu... Ale tutaj nie chodzi tylko o obsesję gorliwego katolika Chazana / to da się wyleczyć /; chodzi o twarde stanowisko Kościoła w sprawie aborcji. To polski papież tak rozbestwił swoich urzędników i zawłaszczyli "sumienie", które przecież realnie nie istnieje, ale można nim poganiać "baranki i owieczki"...

Co dalej ? Dalej jest tak, jak ze śmierdzącym jajkiem. Ubezwłasnowolniona przez katolickich hierarchów władza państwowa nie chce się narazić i ubabrać, wyrzucając fundamentalistę z roboty. Minister nakłada karę na szpital, a raczej na pacjentów-podatników, zamiast walnąć po kieszeni paranoika. Ten już chodzi w glorii i zbiera pod szpitalem fanów że świętymi obrazkami. Jakoś nikt nie opowiada, że ten "moralny kryształ" za młodu, nie używając sumienia, dokonywał aborcji, ma nieślubne dziecko i drugą żonę... Może chce odkupić swoje grzechy przed zejściem ? Grobowa cisza zapadła w mediach nad losem młodego małżeństwa, któremu sprezentowano "krzyż pański" i zmarnowano życie. Nikt nie pochyli się nad traumą i cierpieniem matki, która została wmanipulowana w czyjeś "sumienie". Na jej miejscu podrzuciłbym to skazane na katorgę "stworzenie boże" ginekologowi Chazanowi, żeby je wychował zgodnie z własnym sumieniem... I zadziwia mnie ten bezduszny, zimny, pozbawiony empatii cymbał; stworzony na podobieństwo swego Boga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Grzegorzu, trudno się nie denerwować, kiedy prawo jest łamane jawnie, z akceptacją i wsparciem władzy, która je ustanowiła.
Daję sobie głowę obciąć, że przeciętny Kowalski natychmiast straciłby stanowisko i nawet nie zdążylibyśmy się o tym dowiedzieć. Natomiast byle wpływowe lub trochę więcej znaczące VIP-y pogardliwie łamią istniejące prawo i tworzą sobie własne. [przypominam ang. skrót VIP - Very Important Person znaczy bardzo ważna osoba]

Dr Chazan rozsiadł się w fotelu dyrektora publicznego szpitala niczym Zeus na Olimpie i głęboko w nosie ma polskie prawodawstwo. Jeszcze 25 lat temu musiałby zrezygnować ze stanowiska i ewentualnie otworzyć własny punkt ginekologiczny, gdyż w peerelu wbrew temu co się dzisiaj głosi, istniały prywatne gabinety lekarzy, dentystów i prawników, prywatne lekcje, prywatne ogrodnictwo jak również niewielkie prywatne zakłady rzemieślnicze.
Prawa jednak nikomu nie wolno było łamać!

Pan słusznie zauważył, że sprawa Chazana jest "jednoznaczną skrajnością", jednak niepokoi i wręcz przeraża fakt, że na tę "skrajność" zgadza się i popiera ją wielu ludzi.
TO jest już anarchia prowadząca wprost do chaosu.
A przecież prawo ustanowiono dla dobra wspólnego, dla utrzymania porządku niezbędnego dla harmonijnego funkcjonowania społeczeństwa. Jeśli ma luki, jeśli jest złe, trzeba je jak najszybciej zmienić, a nie pozwalać na jawne łamanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eugenika była szeroko rozpowszechniona na całym cywilizowanym świecie już przed pierwszą wojną światową. W Stanach Zjednoczonych wprowadzano ustawodawstwo stanowe zabraniające zawierania związków małżeńskich osobom obciążonym dziedziczną ułomnością. Działo się to na tle ogromnej dynamiki prądów filozoficznych mających na celu osłabienie i zniszczenie chrześcijaństwa, z teozofią na czele.

Wracając do tematu owego postępku osławionego w międzyczasie lekarza... Osobiście jestem przekonany, że jest to jednoznaczna skrajność, a żadne skrajności, wszystko jedno jakiego zabarwienia, nie są dobre. Natomiast ton Autora, nielogiczny i jątrzący, a także pokazujący tylko jedną stronę medalu, jest nie do przyjęcia dla wielu ludzi, w tym dla mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnie dominujące systemy czyli faszyzm , materializm dialektyczny i ich powojenne klony łatwo rozwiązałyby problem. Niemcy Hitlera w trosce o wysoki poziom genetyki wprowadzali na wielką skalę eugenikę. I to zważywszy na państwa wypowiedzi powinien być dominujący kierunek w postępie ludzkości do Nowego Wspaniałego Świata .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, dobrze mu wróżyłam (znaczy prześwietnemu panu profesorowi) - niedługo chętnie zainaugurowano by następną beatyfikację.
Fanatyczni katolicy nadzwyczajnie skrupulatnie omijają Boże Nakazy: I, VI, VII, VIII, IX, X.
Z pozostałymi trzema też u nich nietęgo. Nawet i z tym, na które tak bardzo gorliwie się teraz powołują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.