Facebook Google+ Twitter

Bloki z wielkiej płyty dla 12 mln Polaków mogą służyć i 150 lat

W Polsce jest 4 miliony mieszkań zbudowanych w technologii wielkiej płyty; mieszka w nich 12 milionów osób. Pierwotnie zakładano, że betonowe bloki wielkopłytowe, będą mogły stać 50 do 70 lat. Teraz mówi się o 150 latach.

 / Fot. Wikipedia, Autor:Przemysław JahrObecnie teoretycznie, niektórym z osiedli wielkopłytowych, kończy się czas żywota, czyli "data ważności" do przydatności. Jaki jest stan techniczny bloków? Czy należy uciekać z nich, a jeżeli tak – to gdzie i kiedy? Ministerstwo Transportu i Budownictwa uspokaja. Ogłosiło, że sprawę zamierza dokładnie zbadać. Zdaniem ekspertów, po modernizacji bloków z wielkiej płyty, będzie można mieszkać w nich "jeszcze sto lat". Zapewniają, że "architekci potrafią dokonywać cudów z wielkopłytowymi budynkami".

Rząd Donalda Tuska, po apelach i ponagleniach posłów z komisji infrastruktury, ogłosił, że służby eksperckie zbadają, stan techniczny wszystkich wielkopłytowych budynków. Wyniki prac badawczych ekspertów mają być znane do końca 2013 roku i będą podstawą do opracowania "programu rewitalizacji wielkiej płyty".

Bloki z wielkiej płyty wytrzymają i 150 lat

Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, jak zapewnia wiceminister Janusz Żbik (były budowlaniec na Śląsku), nie lekceważy problemu żywotności budynków z wielkiej płyty. Już wkrótce przeprowadzi wstępne badanie stanu technicznego bloków. Wyniki – według wiceministra - poznamy jeszcze w tym roku. Jak zastrzega, jeśli w badaniach okaże się, że są jakiekolwiek zagrożenia i będą potrzebne środki na modernizację tej architektury w skali kraju - zabezpieczymy na to pieniądze, o czym czytamy w wyborcza.pl.

Rewitalizację wielkiej płyty można też przecież sfinansować ze środków europejskich. Próbujemy zainicjować dyskusję na forum Unii o szerokim programie rewitalizacji wielkiej płyty. Takie działania następują już przecież w bogatszych krajach Europy - mówił posłom wiceminister Janusz Żbik. Dodajmy – takie działania są nie tylko trudne technicznie, ale przede wszystkim bardzo kosztowne.

W ocenie szacunkowej Izby Inżynierów Budownictwa, rewitalizacja wszystkich wielkopłytowych osiedli w Polsce, kosztowałaby około 200 mld zł.

Według Pawła Łukaszewskiego, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Poznaniu, który w latach 80. XX wieku kierował budową wielkopłytowych osiedli w Wielkopolsce - bloki z wielkiej płyty, po odpowiedniej modernizacji - wytrzymają jeszcze nawet 120-150 lat. Jak tłumaczy Paweł Łukaszewski - jego szacunki mają oparcie w ekspertyzach wykonanych przez naukowców z politechniki w Zielonej Górze. Badali stan różnych elementów konstrukcyjnych w blokach, i "on nie jest zły".

Inspektor radzi wydłużyć "datę ważności"

Co należy zrobić w celu wydłużenia "daty ważności" wielkiej płyty? Paweł Łukaszewski proponuje: poprawić mocowania płyt elewacyjnych i ocieplić budynki, wymienić aluminiowe instalacje elektryczne, zmodernizować instalacje grzewcze, zmienić pokrycie dachów i zrezygnować z używania w budynkach gazu. W związku z gazem projektanci w PRL przewidzieli, że część wentylacji w budynkach będzie odbywać się przez nieszczelną stolarkę okienną. Obecnie, po wymianie okien na plastikowe lub aluminiowe, wentylacja w budynkach jest zaburzona.

Inspektor nadzoru budowlanego Paweł Łukaszewski, przywołuje też dla swoich argumentów dwa wydarzenia sprzed lat, które dowodzą o solidności konstrukcji domów z wielkiej płyty. "W 1977 r. doszło do trzęsienia ziemi w Rumunii, podczas którego runęło aż 35 tys. budynków, a wszystkie zbudowane w technologii wielkiej płyty przetrwały. Z kolei w 1995 r. w Gdańsku w wielkopłytowym bloku doszło do wybuchu gazu. Uszkodzona została tylko jedna kondygnacja, gdzie nastąpił wybuch. Blok przetrwał, nie złożył się jak domek z kart" – przypomina inspektor.

Technologia znana od I wojny światowej

Technologia wielkopłytowa wyrosła z idei modernistów, którzy postulowali budowę domów z prefabrykatów, bo ich wznoszenie miało być i było szybsze. Początek budowy pierwszych bloków z wielkiej płyty realizowano wkrótce po I wojnie światowej w Holandii. Kolejne bloki zaczęły powstawać w tej technologii, w latach 20. ubiegłego wieku, w Berlinie. Potem technologia ta była coraz popularniejsza i dotarła do Francji, Szwecji, Szwajcarii i Danii. Triumfowała po II wojnie światowej, kiedy to po wielkich zniszczeniach, trzeba było szybko wznosić nowe domy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A czego dokona obecny system czy prawicowe rządy zostawia coś po sobie tak jak tego dokonała dekada Gierkowska chyba nic z tego gdyż budowle po dekadzie Gierka to mizerność nad mizernościami,od Wałęsy aż po Tuska tylko jest jedno coraz większa bieda i zadłużenie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele takich budynków zostało " ocieplonych ". Jestem ciekawa czy przed zakładaniem termoizolacji budynki zostały sprawdzone pod względem technicznym . Złącza wielkich płyt miały różne technologie łączenia . Zobaczymy . To dobra inicjatywa .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.