Facebook Google+ Twitter

Blokować czy edukować?

Manipulowanie przy neutralności internetu rzadko kiedy wychodzi na dobre. Niezrozumienie idei Sieci prowadzi do fałszywego przekonania o łatwości jej kontrolowania. A przecież wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

W ramach prac nad ustawą o grach hazardowych planuje się zmiany w prawie telekomunikacyjnym. Ich głównym celem jest wprowadzenie nowego artykułu 179a dotyczącego ustanowienia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr zawierałby spis stron internetowych, do których dostęp byłby blokowany. Na taką listę trafiałyby strony prezentujące treści społecznie szkodliwe.

Oczywiście należy cieszyć się z faktu, że rola internetu jest doceniana przez władze, ale wydaje się, że fenomen Sieci oraz prawa nim rządzące są niejasne dla ustawodawcy. Zrozumienie idei internetu wybiega daleko poza granice, do których przyzwyczaiły nas tradycyjne media - gazety, radio, telewizja. Przycinanie Sieci do modelu czytelnik - dziennikarz - wydawca gazety jest uogólnieniem wygodnym koncepcyjnie, ale niestety kompletnie nietrafionym.

Sieć, jak sama nazwa wskazuje, nie jest relacją jeden - do - jednego. To wielowymiarowa interakcja, dla której nie istnieją tradycyjne granice. To zbiorowa inicjatywa i świadomość, a nie kasta, którą można uformować na wzór i podobieństwo do obowiązującego stanowiska partyjnego. Zakładając, że nie dążymy do modelu chińskiego, blokowanie treści, może być niewykonalne.

Kiedyś wystarczyło zamknąć wydawnictwo, żeby uciszyć niewygodne głosy. W Sieci zablokowanie jednego adresu IP nawet jeśli możliwe, to jest kompletnie bezcelowe. Strona natychmiast pojawi się na innym serwerze znajdującym się poza obszarem jurysdykcji lokalnego prawa. Tak właśnie działa Sieć - co więcej: po to została zbudowana. Ma funkcjonować nawet wtedy, gdy część jej węzłów przestanie odpowiadać. Zazwyczaj traktuje się tą właściwość jak zbawienną. Dzięki niej społeczność międzynarodowa wiedziała np. co się dzieje w Iranie. 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

BO skoro google może mieć kopie internetu, ECHELON jest właścicielem to cenzura jest całkiem realna..

Tak, komputery NSA są potężne..

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.01.2010 15:52

,,Sieć, jak sama nazwa wskazuje, nie jest relacją jeden - do - jednego. To wielowymiarowa interakcja, dla której nie istnieją tradycyjne granice. To zbiorowa inicjatywa i świadomość, a nie kasta, którą można uformować na wzór i podobieństwo do obowiązującego stanowiska partyjnego.''
- działanie polskiej władzy coraz bardziej przypomina ,,POLOWANIE NA OBYWATELA''. Myślałem, że jedyną prawdziwą wolność można poczuć już tylko będąc w sieci... niestety i ten obszar zostanie z paragrafowany.

Autor ma racje, że wszystko już nie długo, może (musi) być podobne do narzuconego (jedynie słusznego) wzorca!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie napisane! Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Edukować! Podobny temat na - http://forum.ks-ekspert.pl/index.php?showtopic=126091&view=getnewpost - Zapraszam! :)

pozdrawiam, nie chcę się powtórzać stąd ten link..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.