Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Blokować czy edukować?

Pozycja materiału w rankingach:

16637 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 4pkt

Oceń:

Blokować czy edukować?


Manipulowanie przy neutralności internetu rzadko kiedy wychodzi na dobre. Niezrozumienie idei Sieci prowadzi do fałszywego przekonania o łatwości jej kontrolowania. A przecież wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

W ramach prac nad ustawą o grach hazardowych planuje się zmiany w prawie telekomunikacyjnym. Ich głównym celem jest wprowadzenie nowego artykułu 179a dotyczącego ustanowienia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr zawierałby spis stron internetowych, do których dostęp byłby blokowany. Na taką listę trafiałyby strony prezentujące treści społecznie szkodliwe.

Oczywiście należy cieszyć się z faktu, że rola internetu jest doceniana przez władze, ale wydaje się, że fenomen Sieci oraz prawa nim rządzące są niejasne dla ustawodawcy. Zrozumienie idei internetu wybiega daleko poza granice, do których przyzwyczaiły nas tradycyjne media - gazety, radio, telewizja. Przycinanie Sieci do modelu czytelnik - dziennikarz - wydawca gazety jest uogólnieniem wygodnym koncepcyjnie, ale niestety kompletnie nietrafionym.

Sieć, jak sama nazwa wskazuje, nie jest relacją jeden - do - jednego. To wielowymiarowa interakcja, dla której nie istnieją tradycyjne granice. To zbiorowa inicjatywa i świadomość, a nie kasta, którą można uformować na wzór i podobieństwo do obowiązującego stanowiska partyjnego. Zakładając, że nie dążymy do modelu chińskiego, blokowanie treści, może być niewykonalne.

Kiedyś wystarczyło zamknąć wydawnictwo, żeby uciszyć niewygodne głosy. W Sieci zablokowanie jednego adresu IP nawet jeśli możliwe, to jest kompletnie bezcelowe. Strona natychmiast pojawi się na innym serwerze znajdującym się poza obszarem jurysdykcji lokalnego prawa. Tak właśnie działa Sieć - co więcej: po to została zbudowana. Ma funkcjonować nawet wtedy, gdy część jej węzłów przestanie odpowiadać. Zazwyczaj traktuje się tą właściwość jak zbawienną. Dzięki niej społeczność międzynarodowa wiedziała np. co się dzieje w Iranie. 

Zobacz także:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Maciej Natanael Gniadek 27.01.2010 18:54

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 63

BO skoro google może mieć kopie internetu, ECHELON jest właścicielem to cenzura jest całkiem realna..

Tak, komputery NSA są potężne..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.01.2010 15:52

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 67

,,Sieć, jak sama nazwa wskazuje, nie jest relacją jeden - do - jednego. To wielowymiarowa interakcja, dla której nie istnieją tradycyjne granice. To zbiorowa inicjatywa i świadomość, a nie kasta, którą można uformować na wzór i podobieństwo do obowiązującego stanowiska partyjnego.''
- działanie polskiej władzy coraz bardziej przypomina ,,POLOWANIE NA OBYWATELA''. Myślałem, że jedyną prawdziwą wolność można poczuć już tylko będąc w sieci... niestety i ten obszar zostanie z paragrafowany.

Autor ma racje, że wszystko już nie długo, może (musi) być podobne do narzuconego (jedynie słusznego) wzorca!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 27.01.2010 13:10

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 63

Świetnie napisane! Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Natanael Gniadek 27.01.2010 12:08

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 73

Edukować! Podobny temat na - http://forum.ks-ekspert.pl/index.php?showtopic=126091&view=getnewpost - Zapraszam! :)

pozdrawiam, nie chcę się powtórzać stąd ten link..

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.