Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Bo jak goło to wesoło

Pozycja materiału w rankingach:

28129 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 25pkt

Oceń:

Bo jak goło to wesoło


Co może zrobić pięciu bezrobotnych chłopa bez pomysłu na życie? Otworzyć własny biznes. Tylko, żeby to było coś nietrudnego i opłacalnego. A co jest bardziej opłacalne niż striptiz? Teraz tylko wymyślić chwytliwą nazwę. „Napalone nosorożce"-Show must go on.

Goło i wesoło / Fot. Teatr Bajka Wszędzie przyjmowana z entuzjazmem, zarówno przez publiczność, jak i krytyków teatralnych, sztuka „Goło i wesoło” okazała się hitem nie tylko w teatrach. Film ‘The Full Mont’, nakręcony na jej podstawie podbił także kina.

Spektakl opowiada historię kilku bezrobotnych mężczyzn z Tomaszowa Mazowieckiego, którzy będąc zupełnie bez pieniędzy i perspektyw, wpadają na pomysł, aby założyć grupę striptizerów. Oglądamy proces, w którym mężczyźni próbują opanować trudną sztukę publicznego rozbierania się, początkowo we własnym gronie, następnie podczas przesłuchania w jedynym klubie w mieście, o znaczącej nazwie„ Eden”. Przesłuchanie wypada fatalnie. Występ przed publicznością jest jeszcze gorszą klapą. Załamany poziomem występów manager striptizerów wynajmuje byłą tancerkę Wandę, aby ta udzieliła kilku lekcji jego podopiecznym. W dalszej części przedstawienia jesteśmy świadkami komicznych prób „baletowych”, podczas których Wanda uczy naszych bohaterów podstaw profesjonalnego striptizu. Spektakl wieńczy spektakularny finał w wykonaniu „Napalonych Nosorożców”, którzy na scenie, przed publicznością rozbierają się z taką swobodą, jakby robili to od urodzenia. Pozostaje tylko pytanie: "Ile dzisiaj z siebie zdejmą?..."

'Góra' podczas swojego występu / Fot. Teatr Bajka Genialna obsada, dobry pomysł, świetne żarty i teksty oraz dopełniająca wszystko muzyka, tworzą wybuchową całość. Panowie serwują nam takie emocje, iż możemy poczuć się jak na prawdziwym, choć wybitnie amatorskim striptizie. Jednak nie o profesjonalizm tu chodzi, a o zaangażowanie w wykonywaną pracę, którego "artystom" zdecydowanie nie można odmówić. Może górnolotny humor to nie jest, jednak odpowiednio zaserwowany prosty, czysty dowcip doskonale spełnia swoją rolę. Tak naprawdę śmiejemy się z samych siebie; takich jakimi jesteśmy. Jest to kolejna zaleta spektaklu - nabieramy zdrowego dystansu do własnego ja.

Na szczególną uwagę zasługuje rola Radosława Pazury, który w drugiej części przedstawienia, przebrany za kobietę, biega po widowni i zagaduje widzów. Przedstawienie staje się interaktywne. Aktor jest po prostu rewelacyjny. Przy okazji - nogi ma bardzo zgrabne - powinien częściej występować jako kobieta… Choć widać pewnie podobieństwo odgrywanej przez niego postaci do kabaretowej Mariolki (skecz Kabaretu Paranienormalni), Pazura i tak jest śmieszny, a wszelkie podobieństwa tych dwóch "dam" wpływają na odbiór tylko pozytywnie.
Bohaterowie spektaklu / Fot. Teatr Bajka

Zobacz także:

Katarzyna Harmata OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Harmata

Napisz do autora

Artykuły (25) Galerie (0) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Jeśli Twoje dzieło mówi samo za siebie, nie przerywaj.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Beata Szczurzewska 17.03.2009 07:29

Ocena: Ocena pozytywna 129 Ocena negatywna 67

świetna, 'żywa' i bardzo zachęcająca recenzja :)
a striptiz, o którym piszesz, troszkę przypomina mi musical 'Boyband', na którym także bosko się bawiłam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.