Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43386 miejsce

Bo tam zawsze można się napić...

I leżą na tych podłogach jak śledzie, zasłaniając drzwi kocami od chłodu, z nadzieją, że tej nocy nikt ich nie okradnie…

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Homeless_on_bench.jpg / Fot. Tomas CastelazoMariusz to zwyczajny trzydziestoparolatek. Z błyskiem w oku, snujący plany na przyszłość. Wychował się w pełnej, z pozoru szczęśliwej rodzinie. Nic nie zapowiadało, że jego koleje życia będą tak pogmatwane.

Aby tylko nie ćpać


Kiedy Mariusz kończył technikum w jego rodzinie zaczęły się problemy. Wpływało to na niego negatywnie. Dodatkowo wpadł w nieciekawe towarzystwo, w którym pojawiały się narkotyki. - Miałem styczność z narkotykami. Po prostu wiedziałem, że jak bardziej w to wejdę, to mogą być problemy. I zdecydowałem się, żeby stamtąd wyjechać. Wyjechałem w wieku około 19 lat - mówi Mariusz. Celem podróży był Wyszków. - Tam była moja pierwsza stadnina. Tam zajmowałem się końmi. Poznałem wielu ludzi. Takich normalniejszych. Później pracowałem pod Wrocławiem, potem na Śląsku, w Janowie Podlaskim - wspomina. Mariusz podróżował po całym kraju, pracując w jednych z największych polskich stadnin.

Ryzykowna namiętność


Przełomowym momentem było zakochanie się Mariusza w córce właściciela jednej ze stadnin. Wielka miłość pełna uniesień szybko przerodziła się w toksyczny związek. Mimo wielu burz byli ze sobą rok. Kiedy ich związek definitywnie się rozpadł, Mariusz stracił pracę i dach nad głową. Udało mu się załapać do pracy w auto-złomie. - W listopadzie to ciężko jest znaleźć robotę w stadninie. Próbowałem coś znaleźć, ale... Pracowałem trochę w auto-złomie. Rozbierałem silniki na części. Wyjeżdżałem trochę jako pomoc drogowa do różnych wypadków. I przyszła zima. Wiedziałem, że zimą nie będę miał tej roboty. A jak się obudzę pod koniec grudnia, to już całkiem nie będę wiedział co z sobą zrobić. Więc wolałem już w listopadzie myśleć co dalej, żeby mieć coś pewnego na zimę - mówi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

A mnie się artykuł Agi bardzo podoba. Aga ukazujesz w nim blaski i cienie polskiego społeczeństwa. I to jest dobre, że pokazujesz częściej te cienie bo przecież wbrew pozorom życie nie jest różowe. Tak nam się wydaje, że jest ok i wszystko jest proste, ale są ososby, które naprawdę maja poważne problemy i Aga w swych artykułach je właśnie nam ukazuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda że jedyni naprawdę zainteresowani ową wspólnotą ludzie, tzn. bezdomni, którzy mogliby tam zamieszkać, nie przeczytają tego artykułu z powodu braku dostępu do Internetu lub nieumiejętności korzystania z tego dobrodziejstwa cywilizacji... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny tekst sponsorowany???
Temat oklepany. Artykuł przeciętny i nic nowego nie wnosi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat powinien być zawsze na uwadze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja nieśmialo chcę zauwazyć, że nie mowi się "byli ze sobą rok czasu"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł naprawdę ciekawy, poprzednie też..
Ale faktycznie te zakończenie odebrałam jak Pani Grażyna.
Przy pierwszym artykule ok, dowiedziałam się, czym się zajmuje Emanus.
Ale przy następnych odebrałam jako wskazówkę w razie "W"..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czytałem innych o Emaus. Mam nadzieję, ze to nie serial z jedynym optymistycznym zakończeniem.
Mnie się podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.