Facebook Google+ Twitter

Bo to zły ksiądz jest... Jeśli ks. Lemański dopuścił się grzechu, to wyłącznie naiwności

Publicyści i komentatorzy spod znaku "Frondy" nie ukrywają radości z porażki księdza Lemańskiego, usuniętego z parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy dekretem biskupa Henryka Hosera. Czy słusznie?

Center of the ceiling of the W artykule Jacka Marczuka link czytamy: Ks. prof. Jan Maciej Dyduch zaznacza, iż procedura odwołania proboszcza ze sprawowanej funkcji zdarza się w Kościele katolickim stosunkowo rzadko.

Na tyle rzadko, że przez wiele lat zwlekano z odwołaniem proboszcza z Tylawy, skazanego później za molestowanie sześciu dziewczynek. Poczynania hierarchów dobitnie skomentował wówczas Tomasz Terlikowski:
Problem polega na tym, że - mimo powtarzanych przez abp. Michalika zapewnień, że po wyroku sprawa księdza zostanie rozwiązana, nie stało się nic. Kuria nabrała wody w usta. Ksiądz proboszcz z Tylawy nie został suspendowany, choć przestępstwa, które popełnił, kwalifikują go do takiej kary. Duchowny-pedofil nie został zesłany do klasztoru, gdzie mógłby przemyśleć swoje zbrodnie i pracować nad nawróceniem. Przeciwnie! Ksiądz przestępca nadal odprawia msze święte i mieszka w Tylawie. Jakby nic się nie stało, jakby jego zboczenie było "ojcowskim traktowaniem dzieci". Nadal może mieć kontakty z dziećmi. Mam nadzieję, że piszę te słowa przedwcześnie. Mam nadzieję. że stosowne dekrety już są w kurii przemyskiej przygotowywane. link

Nadzieje okazały się płonne, o czym dowiadujemy się z relacji pani Beaty Maziejuk link:
- Już po wyroku ks. M. przebywał na plebani i pełnił obowiązki proboszcza. Wtedy zrozpaczona napisałam list do papieża Jana Pawła II, przedstawiając sytuację ofiar. Otrzymałam wiadomość, że abp Dziwisz przekazał list do właściwej kurii (czyli abp. Michalika) do rozpatrzenia. Kiedy nadal nic się nie zmieniło, grupa parafian poprosiła arcybiskupa o przysłanie innego księdza. Stało się tak, ale ks. M. był nadal na każdej mszy. Wtedy rozesłałam list do wszystkich biskupów z prośbą o interwencję u abp. Michalika. Na ponad 50 pism nie dostałam żadnej odpowiedzi - wspomina Beata Maziejuk. W 2005 r. po jej liście w języku włoskim do Josepha Ratzingera, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, obecnego papieża, ks. M. został w ciągu tygodnia odesłany z parafii tylawskiej.

Nie usunięto również proboszcza parafii Matki Boskiej Fatimskiej w Chojnicach, który mimo uzależnienia od alkoholu lubił siadać za kierownicę. Jego przełożonemu nie dał do myślenia nawet fakt, że ksiądz w 2006 r. na cztery lata utracił prawo jazdy. 13 sierpnia br. proboszcz wsiadł do samochodu po raz ostatni. Miał we krwi 2,02 promila alkoholu. Spowodował wypadek, odbierając życie sobie i młodziutkiemu kierowcy, który na swoje nieszczęście znalazł się na jego drodze. Pirata drogowego pochowano godnie, z honorami link. Mszy żałobnej przewodniczył biskup Ryszard Kasyna, kazanie wygłosił biskup Wiesław Śmigiel, przybyły tysiące pogrążonych w żałobie mieszkańców Chojnic, liczni duchowni. Pachniały wieńce, płonęły znicze, nad trumną pochylały się sztandary. Przebieg uroczystości transmitowała Telewizja Kablowa Petrus.

Cóż więc uczynił ksiądz Lemański, że dosięgła go karząca ręka kościelnej sprawiedliwości?
Dochodzę do wniosku, że dopuścił się grzechu naiwności, biorąc za dobrą monetę § 3. kanonu 212 Kodeksu Prawa Kanonicznego, stanowiący:
Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje im [wiernym] prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła, oraz – zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby – podawania go do wiadomości innym wiernym.

Grzech to niewybaczalny, mimo to Terlikowski na stronach "Frondy" dobrotliwie poucza księdza link:
Pokora i posłuszeństwo bowiem nie sprawdzają się, gdy przełożeni podejmują słuszne i dobre decyzje i są fajnymi ludźmi, ale wtedy gdy podejmowane są niesprawiedliwe, niesłuszne czy krzywdzące decyzje, a kapłanowi czy zakonnikowi nawet dzieje się - po ludzku krzywda - ze strony przełożonych. W takiej sytuacji trzeba zacisnąć palce na różańcu i poddać władzy przełożonych, wiedząc, że przez ich wolę przemawia Bóg, który chce poprowadzić kapłana czy zakonnika ku sobie, doświadczając go i sprawdzając szczerość jego wiary. Nie jest to łatwe, ale taka jest droga do świętości.
Za to niektórzy internauci są bezlitośni:
Ks. Lemański za dobrych katolickich czasów wylądowałby w zamkniętej celi o chlebie i wodzie na lata ... o ile jeszcze chciałby być w KK. A dziś, ten co lata jak zdrajca po komucho - libertyńskich mediach ... idzie sobie na emeryturkę w wieku 52 lat. Będzie miał całe lata by bruździć KK, aż do ekskomuniki. Taka różnica między KK przed SVII a po ... i dziwimy się że jest źle.
I dobrze mu tak, bo to zły ksiądz jest...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Marto, według mnie błędem w rozumowaniu jest to, że kościół jest tworem Boskim... Stąd ludzie oczekują doskonałości od kościoła...

Sam również "łapię" się na taką argumentację, mimo że jestem przekonany o ludzkim jego pochodzeniu... Ulegając jednak silnej perswazji funkcjonariuszy kościoła co do jego genezy, należałoby oczekiwać przynajmniej poprawności funkcjonowania tej instytucji, w zgodzie z zasadami które przecież sama głosi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, w komentarzu pod tekstem pana Jacka porównałeś Kościół do wojska. Jak zauważyłam, to porównanie nasuwa się również innym komentatorom. Jeśli Kościół rzeczywiście przypomina wojsko, to trzeba sobie postawić pytanie, czy tak powinno być.
Fundamentem prawa kościelnego jest prawo Boskie - nigdy na odwrót.
Pierwsze chrześcijańskie wspólnoty działały zgodnie z zaleceniem, które pozostawił św. Piotr:
"Paście powierzoną wam trzodę Bożą (...) nie jako panoszący się wśród tych, którzy są dziedzictwem Bożym, lecz stając się przykładami dla trzody" (1 P 5:2,3).
Zalecenie to wynikało z nauczania Chrystusa:
"Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu." (Mt 20:25-28)
Kiedy po okresie prześladowań chrześcijaństwo wyszło z katakumb i stało się religią państwową, Kościół zatracił ów pierwotny charakter. W średniowieczu doskonale wpisał się w ustrój feudalny, tworząc skostniałą, hierarchiczną strukturę, z którą w dużej mierze mamy do czynienia do dziś. I tu spytam ponownie: czy takiego Kościoła życzyłby sobie Jezus?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, rzeczowy artykuł, z którego każdy może dowiedzieć się, że ks. Lemański ma mocne argumenty w sporze z biskupem Hoserem. Ale co z tego wynika? Niewiele.

Struktura KK jest taka, żeby zapewniała hierarchom względny komfort w rządzeniu. Dochodzenia swoich racji można dokonywać w strukturach demokratycznych, a jak praktyka pokazuje - dobrze wszyscy wiemy - i tak daleko jest do doskonałości... KK nie jest strukturą demokratyczną, toteż i oczekiwań wielkich w tym względzie do tej organizacji nie można mieć... Kto funkcjonuje w tej instytucji musi pogodzić się z faktem, że nagroda ZAWSZE będzie odroczona...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marianie, przypuszczam, że te pogłoski o podtekście seksualnym są nadinterpretacją.
Panie Grzegorzu, ma Pan wiele racji, jest jednak jedno "ale". Niezależnie od tego, jaka była przyczyna konfliktu między księdzem, a jego przełożonymi, mamy tu do czynienia z bardzo częstym w naszym kraju przypadkiem arogancji władzy. Mam tu na myśli sposób, w jaki potraktowano parafian, opisany przez nich w liście do nuncjusza apostolskiego:
"Od 2010 roku prowadzimy jednostronną korespondencję z księdzem arcybiskupem. Na żaden list, prośbę czy skargę skierowana do księdza arcybiskupa pojedynczych parafian, przez kolejne Rady Parafialne nie doczekaliśmy się żadnej reakcji, żadnej odpowiedzi."
"W swych osądach i decyzjach opiera się na opiniach, donosach prasowych pana Semki, Terlikowskiego, Mazurka i anonimowych forumowiczów. Kim są Ci ludzie dla mieszkańców Jasienicy? Dlaczego to oni mają decydować, co jest dobre dla jasienickich parafian? Na jakiej podstawie za nas mają decydować? Czy byli w Jasienicy, widzieli dzieła wykonane przez księdza Lemańskiego, czy słuchali jego rekolekcji?"
"Mimo wielokrotnych zaproszeń pisemnych wystosowanych przez Rady Parafialne i osobiście przez księdza proboszcza Wojciecha Lemańskiego nie doczekaliśmy się obiecywanej wizyty."
Lekceważący stosunek okazała co prawda władza duchowna, ale fakt, że wspólnota upomniała się o swoje prawa, jest według mnie istotny - pokazuje również tej świeckiej, że cierpliwość rządzonych ma swoje granice.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziwi mnie wciąż, że niekatolicy zajmują się księdzem zamiast sobą i sowimi przedstawicielami Art. 4 (http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm):

1.- Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2.- Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Czyż nie zdrowiej zostawić księdza parafianom i zając się swoją "parafią" czyli sołectwem, gminą, powiatem, województwem lub państwem oraz UNIĄ i ONZ?

Chcesz mieć lepiej dziś czy po śmierci? Jeśli po śmierci to zajmuj się księdzem a jeśli dziś to zacznij politykować a raczej gospodarować swoim mieniem czyli państwem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest jeszcze podtekst seksualny (na razie nieznany),może to jest prawdziwą przyczyną nienawiści arc. do zwykłego księdza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marta opisała dwa przypadki księży ,którzy działają na szkodę wiernych . Jeden pedofil , drugi alkoholik [ potencjalny zabójca ] co do których władze kościelne okazały się bardzo łaskawe .
Trzeci z księży Lemański , który z tym wszystkim się nie zgadza i mówi o tym głośno [ dochodzi do tego dialog z Żydami ] został brutalnie potraktowany przez abp Hosera . Prawdziwy powód konfliktu Lemańskiego z Hoserem poznamy pewnie niebawem . Wczorajsza wypowiedź księdza Lemańskiego daje dużo do myślenia .
Fronda i jej naczelny służą złej sprawie .Poziom hipokryzji przekroczył wszelkie granice.
Słyszałam kilka wypowiedzi ks Lemańskiego . Jest otwartym sympatycznym człowiekiem .
Mam nadzieją ,że parafianie obronią swojego pasterza .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.