Facebook Google+ Twitter

Bo u nas "Dobrze jest, jak jest"

  • Ewa Żak
  • Data dodania: 2010-04-10 08:24

Czy życie człowieka może być z góry skazane na klęskę? Czy fakt urodzenia się w krainie uchodzącej za bezlitosną, dla rdzennych mieszkańców jest równoznaczny z przegranym życiem, pozbawionym nadziei na szczęście?

Okładka / Fot. www.rebis.com.plAnnie Proulx, najciekawszą ponoć współczesną amerykańską pisarkę, kojarzymy głównie za sprawą zekranizowanych "Kronik portowych" i "Tajemnicy Brokeback Mountain", filmu nagrodzonego trzema Oscarami. Niemniej, warto dopowiedzieć iż sama pisarka jest zdobywczynią Nagrody Pulitzera oraz National Book Award, i jej twórczość z pewnością zasługuje na to, aby się nad nią pochylić. I mamy ku temu znakomitą sposobność, bowiem wydawnictwo Rebis wydało jej najnowszą publikację. A jest nią zbiór opowiadań "Dobrze jest, jak jest". Dziewięć bardzo zróżnicowanych tematycznie utworów zebranych w niniejszym tomie, nie odbiegają klimatycznie od treści, które czytelnik zdążył poznać z wcześniejszych publikacji. Opowiadania doskonale wpisują się w jednostajny klimat życia rządzącego się surowymi i niekiedy bezwzględnymi prawami świata i natury.

Autorka przedstawia bardzo zagadkowe historie, trzymające w napięciu do samego końca. I wydaje się, że dominującą cechą omawianego tomu jest zaskakująca puenta. Czytając większość historii raczej nie sposób przeoczyć pytania o to, czy życie może być tak okrutne? Albo inne, powstałe z bezsilności, z jaką pozostawia autorka czytelnika... Czy życie człowieka może być z góry skazane na klęskę? Czy fakt urodzenia się w krainie uchodzącej za bezlitosną, dla rdzennych mieszkańców jest równoznaczny z przegranym życiem, pozbawionym nadziei na szczęście? Z tymi pytaniami nie sposób rozminąć się podczas lektury książki. I niestety, przedstawione historie nie pozostawiają złudzeń, że przegrać życie można już na samym początku.

W północnym stanie Ameryki, w ranczerskiej miejscowości Wyoming, miejscu łączącym większość zdarzeń, w życiu bohaterów pojawiają się zaledwie ulotne chwile szczęścia, których kres - niestety - czyha u drzwi. Smutny jest los Dakoty z opowiadania "Na samym dnie", którą poznajemy, gdy jest jeszcze małą dziewczynką. Jest ona córką kobiety powszechnie określonej jako "nic niewartą", która po ucieczce matki pozostaje pod opieką dziadków. Od dzieciństwa dorasta w poczuciu braku akceptacji, niedostatku miłości i pod obstrzałem słów, by nie skończyła jak jej matka - "latawica". Dziewczynka dorasta także w poczuciu bezradności, że nie ma wpływu na swoje życie, nie ma prawa do marzeń i małych, dziecięcych pragnień. W tej sytuacji nie dziwi to, że pragnie jak najszybciej dorosnąć. Wychodzi za mąż za pierwszego lepszego chłopaka, który się nią zainteresował, potem ciąża, nieukończona szkoła, praca kelnerki, rozstanie z mężem, który zostawia ją bez środków do życia i inne tragiczne wydarzenia, które odbierają jej siły do walki o siebie i dziecko. Jej stan rozczarowania życiem znakomicie obrazują słowa kończące opowiadanie: "Dakota musiała jeszcze mocniej pociągnąć ten powróz i zacisnąć pętlę bólu, aż zdrętwieją, pokazać im, że nie opłaca się kochać".

Tragicznie rysuje się również los Archiego i Rose z opowiadania "Te stare kowbojskie piosenki". Młodzi, zakochani w sobie małżonkowie, pełni wiary w piękną przyszłość, w zderzeniu z brutalną rzeczywistością przegrywają walkę - o samo prawo do życia. Rose pozostawiona przez męża, który zatrudnił się w miejscu dość od niej odległym, rodzi martwe dziecko, po czym nie doczekawszy się nijakiej pomocy umiera w samotności. Podobny los spotyka Archiego, który umiera w wyniku choroby. Dlatego mając jeszcze w uszach ich ulubione "kowbojskie piosenki" z pierwszych szczęśliwych lat małżeńskich, wyjątkowo trudno zgodzić się ze słowami podsumowującymi opowiadanie: "Jedni żyli, inni umierali, taka już była kolej rzeczy".

To dwa z dziewięciu pochmurnych i mało optymistycznych opowiadań z niniejszego tomu. To, czego czytelnik z pewnością nie uniknie zamknąwszy książkę to bezsilne przekonanie, że coś tutaj jest nie tak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Lesławie, książkę wydało wydawnictwo Rebis.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie wydawnictwo wydało tą książkę?.Za recenzję 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.