Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8075 miejsce

Bo w nich nie ma seksu

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-09-09 09:33

Są wykształceni, zadbani, uśmiechnięci. Ludzie sukcesu. Każdego, tylko nie łóżkowego. Intymna sfera życia dla nich nie istnieje. Mówią na siebie „AS-y”, od słowa aseksualni

Nareszcie! – tak Kasia Nowak skwitowała wiadomość o tym, że do Polski wkracza międzynarodowa organizacja Aven, walcząca o prawa ludzi, którzy nie uprawiają seksu. Kasia ma 29 lat, prawdziwego imienia i nazwiska w życiu nie ujawni. Pracuje w biurowcu dużej firmy. I w życiu nie była z nikim w łóżku. infografika: Maciej Dudzik

W przeciwieństwie do Gabrysi (34 lata, kosmetyczka), która miała nawet męża. Teraz wychowuje synka. Samotnie. Mąż odszedł, gdy przekonał się, że Gabrysia była demonem seksu tylko do chwili, gdy rok po ślubie zaszła w ciążę. Potem zrobiła się zimna jak głaz. – Seksu nienawidziłam od zawsze, ale chciałam mieć dziecko. Kochałam się z mężem jak szalona – wspomina. – Gdy zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym, odetchnęłam z ulgą, że już nikt nie będzie mnie nigdy dotykał. Mąż długo nie mógł zrozumieć, co się ze mną stało. Odszedł, gdy mały miał 2 lata. Nawet nie próbowałam go zatrzymywać. Nie z wyrachowania, tylko właśnie z miłości. Wiedziałam, że nigdy nie będę dla niego partnerką w łóżku – dodaje.

Syndrom modliszki

Kasia i Gabrysia są „AS-ami”. Dlaczego seks ich nie interesuje? – To tak, jakby ktoś ci kazał chodzić w upał w futrze. Nie chodzisz, bo ci gorąco. To naturalne. Tak samo jest z nami. Nie czujemy tego, nie chcemy i już – tłumaczą.
Kasia deklaruje, że pozostanie dziewicą do końca życia. – I to nie wynika ani z wyznania religijnego, ani z innych takich przyczyn. Chcę z kimś być, ale po to, żeby porozmawiać, pójść na spacer. Brzydzę się fizycznością – mówi.
Problem aseksualności dotyka w równym stopniu, i kobiet i mężczyzn. Tacy ludzie stanowią 1,5 proc. całej populacji, więc w Polsce jest ich ponad pół miliona. – Przystojni mężczyźni, ładne kobiety. Świetni specjaliści. Ponieważ nie mogą realizować się w seksie, tę energię kierują na swoją pracę, osiągają sukcesy – mówi Wiesław Ślósarz, seksuolog, psycholog. Przypadek Gabrysi pan doktor określa jako typowe dla kobiet z aseksualizmem zachowanie, tzw. zespół modliszki. – Pragnie seksu tylko wtedy, kiedy pragnie dziecka – tłumaczy.

To można wyleczyć

Seksuolodzy podkreślają, że sama nazwa „aseksualni” jest nową modą, która przyszła do nas z Zachodu. Sam problem zaburzeń seksualnych u ludzi jest znany od dawien dawna. – Bo aseksualność jest po prostu zaburzeniem. Takim, które można leczyć – mówi doktor Wiesław Ślósarz. – Ma wiele przyczyn. Często są to np. problemy emocjonalne albo te związane z rozwojem seksualnym. Czasem po prostu brak partnera, który umiałby pokazać, jak piękny może być seks. W innych przypadkach depresja czy permanentny stres.

Ludzie jednak tak przyzwyczajają się do tego, że żyją bez seksu, iż wydaje im się, że go nie potrzebują. Traktują to jako filozofię życiową, łączą się nawet w stowarzyszenia. Skoro mają je motocykliści czy geje, to oni też chcą – dodaje. Aseksualność można wyleczyć i normalnie żyć. – Bo życie bez seksu, niestety, nie jest zdrowe. To jest naturalny popęd, jak jedzenie, picie. Seks jest siłą napędową, bez niego życie jest szare, beznadziejne i ułomne – mówi seksuolog Ryszard Smoliński. – I może źle odbić się na zdrowiu. To jak z czajnikiem z gwizdkiem, gdy zatkamy w nim odpływ pary. Para musi w końcu gdzieś znaleźć ujście, wybuchnąć. Tak samo jest z ludzkim organizmem – tłumaczy.

Jesteśmy, żyjemy

Jednak aseksualni, wbrew opiniom lekarzy, walczą o swoje prawa w inny sposób. Kampanię promocyjną rozpoczyna w Polsce międzynarodowa organizacja Aven, zrzeszająca ludzi, którzy nie uprawiają seksu. – Czy czujemy się dyskryminowani? – pyta Kasia. – Ktoś powiedziałby, że nie. Bo w pewnym sensie nie jesteśmy szkodliwi społecznie. Nie roznosimy HIV ani innych chorób przenoszonych drogą płciową, nie organizujemy pikiet. Ale ludzie nas zupełnie nie rozumieją, nawet gdy się dowiedzą, to pukają się w czoło. A przecież my jesteśmy, żyjemy. Moi rodzice, choć zebrałam się na odwagę, dalej nie rozumieją, o co mi chodzi. Wypytują, kiedy będę miała narzeczonego i podejrzewają, że jestem lesbijką. A dla mnie po prostu seks nie jest najpiękniejszą sprawą na świecie. •

Zaczęło się od internetu

Aven, międzynarodowa organizacja walcząca o prawa ludzi, którzy nie uprawiają seksu, powstała w 2001 r. w amerykańskim Saint Louis. Założył ją David Jay, 20-letni aseksualista. Na początek stworzył forum dyskusyjne www.asexuality.org. Po pięciu latach Aven rozrosła się do organizacji zrzeszającej tysiące członków w wielu krajach – oprócz USA są już obecni m.in. we Francji, Holandii, Izraelu, Japonii, Niemczech. W Polsce aseksualni również zaczęli swą działalność od stworzenia forum internetowego. Jego adres to: www.asexuality.org/pl. Do tej pory mają 200 zarejestrowanych członków. Wejście Aven do Polski ma być poprzedzone specjalną kampanią w największych miastach.
Edyta Golisz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Świadoma rezygnacja z seksu na rzecz jakiejś idei jest zupełnie czymś innym niż świadoma rezygnacja spowodowana zupełnym brakiem popędu seksualnego. Seksualność jest wpisana w człowieka, stanowi pęd ku podtrzymywaniu życia, jest celebracją naszej fizyczności. Zjawisko aseksualizmu budzi autentyczne zdziwienie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ano spróbujmy zaakceptować jej wybór. Tylko czy warto pisać o takich towarzystwach? Oczywiście, jako coś nowego i niespotykanego to warto, bo to jest przecież jakaś ciekawostka. Tylko mam obawy na przyszłość, czy to stowarzyszenie nie będzie się administracyjnie rozrastać za podatnika pieniądze? Jesli z własnych środków to niech funkcjonują - nie ma sprawy. Ale ciągle czekam na odważną osobę, która omówi przypadek p. Gabrysi. Czy p. G. mieści się w zakresie pojęcia "normalna zdrowa psychicznie kobieta, bez zaburzeń emocjonalnych, o postawie godnej naśladowania"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziwi nas abstynencja kobiety,która świadomie rezygnuje z seksualnej sfery życia...ale chyba rezygnacja z seksu przez katolickich księży w naszym kraju już tak bardzo nie wywołuje dyskusji...Mimo licznych przypadków, kiedy to wychodzi na jaw istnienie dzieci ze związku księdza z ''parafianką", w polskim Kościele większość księży to słowni mężczyżni zachowujący śluby. Nie wstydzą się o tym rozmawiać,wierni darzą ich za to szacunkiem.Czemu więc 29-letnia Kasia boi się ujawnić swoje prawdziwe nazwisko?Boi się-wie, że Ona na społeczny szacunek nie ma co liczyć.Ją czekają kpiny...
Czemu więc ludzie tacy jak Ona nie mają prawa się zrzeszać?Spróbujmy nauczyć się akceptować wybory innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aby uniknąć krytyki, należy iść na wizytę do psychologa, uiścić opłatę za usługę i mamy gwarancję, że taki psycholog nie będzie nas oceniał (na Forum) bo to nieetyczne... Bo psycholodzy nie oceniają swoich pacjentów. A przy okazji wyleczyłby mnie z fobii urojonej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niby o jakiej normie mamy pisać? Każdy ma swoją indywidualną normę, np. uczciwość - dla jednego nieskasowanie biletu w autobusie to jeszcze nie jest dramat, a inny nie może się pozbierać do końca dnia i cierpi. Potem mu mija. Interesują mnie kodeksy etyczne księży, oficerów, prawników itp. ale nie na tyle, aby je studiować. Media codziennie podają przykłady na ich (złodziejsko-karierowiczowskie) omijanie i co mi po przeczytaniu kodeksów? Abym tylko się jeszcze bardziej zdenerwował? Znany psycholog dziecięcy przeczytał? Psycholog nie ma prawa oceniać pacjentów? A to ciekawe. Codziennie każdy z nas ocenia dziesiątki ludzi, a to w pracy, szkole, w mediach, a nie można pacjentów? To wbrew naturze! Ocena jest zjawiskiem fizjologicznym, nad którym nie można zapanować. No, chyba że psychologowie są ludźmi szczególnymi i latami ćwiczą nieocenianie innych. Oczywiście, nie otrzymam odpowiedzi nt. p. Gabrysi? Ta odpowiedź mnie, laikowi, nieco wyjaśniłaby sprawę, a nie informacja, że wśród normalnych (wg mnie) ludzi, wielu potwornie cierpi. To ostatnie stwierdzenie nic mi nie mówi, bo dotyczy nieznanej masy ludzkiej, natomiast p. Gabrysia jako konkretna osoba, konkretny przykłąd, wiele by mi wyjaśniła... Ale nie dostanę odpowiedzi, bowiem dyskusja została już zamknięta przez panią psychlog o trudnym (i psychologicznie niezrozumiałym) pseudonimie...
A Pani Thu... która nie zwykła oceniać pacjentów, to mnie teraz ocenia? Pewnie tak, bo nie jestem pacjentem, ale gdybym się zapisał na wizytę, to koniec z oceną Mirnala?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mirnal, mówiąc o normie, co ma Pan na myśli? Wg jakiej definicji _normy_ pisze Pan swoje komentarze? Mam wrażenie, że wg swojej. Około 1/3 ludzi na świecie nie doświadcza seksu :) A psycholog nie ma prawa oceniać pacjentów, zachęcam do zapoznania się z kodeksem etycznym tego zawodu. Nie zajmuje się także statystycznymi normami, ponieważ wie, że w sferze większości zachowań coś takiego jak "norma" traci rację bytu. Zastanawia się natomiast, czy osoba która dane zachowanie podejmuje, jest w stanie skutecznie realizować się życiowo - i jesli jest, to świetnie. Zdziwiłby się Pan ile "normalnych" ludzi, mieszczących się totalnie "w środku" Pańskich norm potwornie cierpi. Pozdrawiam, kończąc tym samym tę dyskusję z mojej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli ktoś ślubuje, że do końca życia nie zapali papierosa, nie wypije alkoholu, nie wyjdzie za mąż, nie będzie miał kobiet (np. ksiądz), nie zdradzi współmałżonka, nie zdradzi ojczyzny (żołnierz), będzie godnie reprezentował swój stan (student, prawnik, celnik), że nie popełni samobójstwa, że nie okradnie banku to ja z mieszanymi uczuciami przyjme takie zapewnienia i śluby. Praktyka jest taka, że ileś tam procent księży ma kochanki, ma dzieci, iluś żołnierzy zdradziło swój kraj, studenci za nauke biorą się na parę dni i nocy przed egzaminami, niepalacze popalają sobie cichcem, niepijący piją w ukryciu, mżęowie i żony zdradzają choć co dzinnie przysięgają. Dyrektor banku okradł klienta na parę milionów. Nie wim, czy przysięgał uczciwosć, ale czy gdyby przysięgał, to co by to zmieniło? Przysięgi są miłe i poprawiają nastrój odbierającemu owe zapewnienia, ale są łamane i to dość masowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale nie jestem, natomiast jestem dyskutantem na Forum i oceniać mogę każdego, także psychologów. Jako psycholog też mam prawo oceniać ludzi, zwłaszcza w tym zawodzie. Nie znam definicji odchylenia. Natomiast mogę wszystko oceniać jako odchylenie, co odchyla się od normy o więcej niż pewien margines. Jeśli ktoś siedzi 20 godzin przed kompem to jest odchylony. Czasami ta ocena może być sympatyczna. Słowo *odchylony* może być postrzegane jako pejoratywne. Ja stosuję kje w sposób obiektywny - odchyleniec to osoba odchylona od normy uznawanej w danej kulrurze za przeciętny poziom (ale może być też pozytywnie, np. ktoś nie je, nie pije, nie chodzi na spacery, ale pisze piękne wiersze). Zatem - jeśli jakiś ptak ma skrzydła i nie lata to jest odchyleńcem, choć można uznać, że to jego wybór. Pomijam nieloty. Jeśli jakiś nielot (pingwin albo struś) będzie jednak latał, to też go uznam za dziwaka. Źle mnie chyba zrozumiano - jeśli twierdzę, że ktoś jest odchylony, to jeszcze nie piszę, że to bardzo niedobrze. Chyba tak nie napisałem. Można powiedzieć - jego sprawa. Jeśli jakiś chłopak idzie na księdza (a myśli już o tym w wieku 15 lat), to nie wiadomo, jak zachowa się w wieku 25 lat. Jeśli skończył studia i zmieniły mu się preferencje seksualne to co? Ma porzucić Kościół? To łatwo się mówi. Pójdzie pracować na poczcie? Setki tysięcy księży formalnie nie uprawia seksu, ale w rzeczywistości jest inaczej i dziwę się, że pani psycholog nie wie o tych sprawach... Jeśli ktoś chodzi po ulicy na rękach, a nie na nogach, to jest dziwny czy nie? Nie odwrócimy się za nim? Ale skoro mamy psychologa to powtórnie zapytam - czy opisane zachowanie p. Gabrysi mieści się w normie? A w normie, to znaczy, czy jest do zalecania wszystkim Polkom? Ile jest takich Polek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby był Pan psychologiem lub psychoterapeutą (tak się składa, że ja jestem), zapewne nie oceniałby Pan swojej pacientki. A co do abstynencji seksualnej - wydaje się ona Panu niezdrowa, traktuje ją Pan jako odchylenie - a jednak we wszystkich kulturach częśc osób nie uprawia seksu. W naszej kulturze - setki tysięcy księży. To ich wybór, nie widzę w tym (ani jako człowiek, ani jako psycholożka) żadnego odchylenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A do p. Thu... (zbyt trudna nazwa do przepisania, a na kopiuj mam dalszy zapis) - *widzę, że Pana hobby to wtrącanie się do życia dorosłych ludzi. Brr, zimne ciarki...*
Po pierwsze - forum jest po to, aby dyskutować. Po drugie - podobno Pani szanuje inne zdanie, choć nie musi się Pani z tym zgadzać. I po trzecie (a najważniejsze) - nie jest moim hobby wtrącanie się w życie innych. W którym miejscu się wtrącam? Pewnych ludzi uważam za dziwaków i piszę o tym. Piszę, że nie mam nic przeciwko dziwakom, byle nie rozpętywali akcji dla pieniędzy i sławy (chyba że są artystami, ale to chyba nie dotyczy AS). Wyrażam swoje zdziwienie wobec każdej inności. I pewnie każdy się dziwi, nawet Pani, kiedy po raz pierwszy się Pani o czymś dziwnym dowiaduje (np. że ze skremowanyego ciała można zrobić diamentowe wisiorki). Chyba że Pani nic już w życiu nie zadziwi... Zatem - moim hobby nie jest wtrącanie się w czyjeś życie, ale omawianie pewnych zjawisk na tym forum, a po to ono zostało powołane. No chyba, że Pani mi napisze, że w innym celu...
Jeśli babka w artykule mówi - *Seksu nienawidziłam od zawsze, ale chciałam mieć dziecko*, to zapewne każdy psycholog oceni, że nie jest ona przeciętną normalną kobietą. Oszukała męża i pewnie swoją rodzinę, zrujnowała mężowi życie. A losy dziecka też mogą być "nienaturalne". Zwykle panie łapią męża "na dziecko", a tu kompletne dziwactwo. Ten przykład dowodzi, że ludzie AS bywają niezrównoważeni, czego pani Thu... nie dostrzega. I z pewnością nie zyskają powszechnej sympatii, jeśli takie motywy ich postępowania będą ujawniane.
Ale skoro padło o wtrącaniu się w cudze życie - gdybym był psychologiem lub księdzem (czyli doradcą) to przecież właśnie ludziom bym przekazywał pewne sugestie i gdyby ta pani rozmawiała ze mną, to powiedziałbym jej, że jej postępowanie nie jest normalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.