
Album
„Together Through Life” jest najnowszym, trzydziestym trzecim, studyjnym dzieckiem Boba Dylana. Materiał na ten krążek powstał w ubiegłym roku. Najprawdopodobniej poprzedni kompilacyjny album, „Dylan” z 2007 roku, cieszył się aż tak dużym zainteresowaniem, że postanowiono na wzór poprzednika, wydać edycję podstawową i kolekcjonerską. Lecz tym razem, jest to nowy studyjny materiał.
Na płycie znajdziemy coś więcej niż folk w wykonaniu Boba Dylana. Chociaż, na dobrą sprawę, trudno nazwać muzykę Dylana mianem, tylko i wyłącznie, muzyki folkowej. Z pewnością na muzyce folkowej opiera się jego twórczość i od tego gatunku muzyki zaczynał. W nim znalazł sens bycia muzykiem. Folk-rock. Z tym określeniem spotkałem się nieraz, odnośnie późniejszej twórczości artysty. Racja. Nie tylko jego muzyka budziła zdziwienie, ale i samo wykonanie dawało wiele do myślenia. Często publika była zawiedziona słysząc jego folkowe utwory w wersji elektrycznej (w ubiegłym wieku "folkowca", grającego na instrumentach elektrycznych, uważano za kogoś porównywalnego do zdrajcy).
Już po włączeniu pierwszej kompozycji - "Beyond Here Lies Nothin' " - coś nas poruszy. Genialne posunięcie, jeżeli chodzi o połączenie w tym utworze trąbki oraz gitary elektrycznej. Na początku słychać wyraźnie te dwa instrumenty. Partia trąbki jest praktycznie niezmienna (kilka powtarzających się dźwięków, które powodują pozytywny odbiór kompozycji), natomiast gitara próbuje przekomarzać się z nią, grając bardziej urozmaicone schematy rytmiczne.
O ile ten instrument dęty wyeksponowano w "Beyond Here Lies Nothin' ", to w reszcie albumu postawiono na partię gitary. Pojawia się akustyczna oraz elektryczna, bo przecież płyta ma jak najbardziej bluesowy charakter (szczególnie utwór "My Wife's Home Town"). Nie zabraknie też spokojnych, ale zagranych z feeling'iem gitarowych solówek. W większości kompozycji naszej uwadze nie umknie partia akordeonu, która pojawia się wielu utworach i dzięki niej płyta nabiera fajnego, lekkiego charakteru. Choć miejscami płyta jest mroczna, chociażby w utworze "Life is Hard".
Utwór, który wyróżnia się jeszcze na tle całej płyty to "I Feel A Change Comin' On". I to jest to na co czekałem. Spokojny utwór, którego refren pozostaje w pamięci. Może nie na skalę "Like a Rolling Stone", ale z tej płyty to ten utwór chce się nucić najczęściej.
"I Feel A Change Comin' On" dostępny jest do przesłuchania na oficjalnej stronie internetowej Boba Dylana -
http://www.bobdylan.com/#/music/together-through-life