Facebook Google+ Twitter

Bob Dylan i Mark Knopfler wystąpili w Berlinie. To była uczta dla ucha!

29 października 2011 r., Berlin. O2 Arena i kilkanaście tysięcy fanów. Na scenie Mark Knopfler i Bob Dylan. To była niezapomniana noc i uczta dla koneserów muzyki.

Jeden z największych gitarzystów XX wieku oraz legenda muzyki popularnej ostatnich kilku dekad. Na berlińskiej „o2 Arenie” wystąpili podczas wspólnego show: Mark Knopfler i Bob Dylan. Wspólna trasa Knopflera i Dylana rozpoczęła się 6 października w Dublinie i 21 listopada zakończy ją występ w HMV Hammersmith Apollo w Londynie. Cała trasa to 33 koncerty, w największych miastach Europy. Niestety, nie dane nam było zobaczyć na żywo tego wielkiego duetu w Polsce. Mimo zapowiedzi o coraz mniejszej zaściankowości, Polska nie jest, póki co, atrakcyjnym miejscem do organizowania takiego koncertu. A szkoda.

Wielkie berlińskie show rozpoczęło się od występu Marka Knopflera i jego zespołu. Koncert rozpoczął się od folkowego „Why Aye Man”. Wielu fanów Dire Straits mogło poczuć niewielkie rozczarowanie, bo były front men tegoż zespołu, raczył fanów głównie utworami folkowymi, zakorzenionymi głęboko w irlandzkim klimacie. Oprócz gitary Knopflera, wiodącymi instrumentami w trakcie jego występów były skrzypce, oraz prymitywne piszczałki. To wszystko sprawiało, że momentami można było się poczuć jak w irlandzkiej tawernie, w ciemnych zaułkach Dublina.

Pośród brzmień szantowych raz na jakiś czas Mark Knopfler raczył swoich fanów niesamowitymi, wręcz ocierającymi się o geniusz, gitarowymi solówkami wzbudzającymi ogromny aplauz na widowni, szczególnie wielki przy „Hill Farmers Blues”. Jednak największe owacje rozpoczęły się wraz z pierwszymi taktami „Brother In Arms”. Utwór ten, pomimo iż znany od ponad ćwierć wieku, nadal chwyta za serce i wzbudza wielkie emocje. Nawet niemrawą, berlińską publiczność zapędził pod scenę, pod którą zostali już do końca koncertu. Występ Marka Knopflera i jego zespołu zakończył utwór „So Far Away”. Nikt jednak nie oddalał się od sceny, bo wkrótce miał się na niej pojawić najbardziej oczekiwany artysta tego wieczoru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Grzegorz mogę tylko pozazdrościć, szkoda, że nie masz fot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.