Facebook Google+ Twitter

Boccaccio '70. I wódź nas na pokuszenie RECENZJA

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-06-19 00:41

Nigdy nie zapomnisz tego widoku - mówi Anita Eklberg, rozbierają się przed dewocyjnym i zaciekłym przeciwnikiem zepsucia moralnego, profesorem Mazzuolo, który w zbroi rycerza wbija w jej pierś swoją pikę, krzycząc - Najdroższa!

Boccaccio'70 / Fot. Boccaccio Czterech mistrzów spotyka się, żeby stworzyć niezapomniane dzieło. Vittorio De Sica, Luchino Visconti, Federico Fellini, Mario Monicelli. Nakręcają cztery nowele filmowe, każdy w swoim stylu, połączone jednym tematem, fantazją erotyczną. Boccaccio '70 jest obrazem Włoch i wyobraźni społeczeństwa lat 60. Jak sama nazwa wskazuje, film jest inspirowany ponadczasowym dziełem renesansowego, włoskiego pisarza Giovanniego Boccaccio, Dekameronem, zbiorem stu nowel opowiadanych sobie przez grupę dziesięciu arystokratów florenckich w ciągu dziesięciu dni zarazy. W gronie siedmiu kobiet i trzech mężczyzn snują się opowieści o trudach i przyjemnościach życia, o miłości, małżeństwach, zmysłowości i różnorodności życia erotycznego tamtych czasów. Podobne zadanie stawiają przed sobą twórcy Boccaccia '70.

Zastanawiać może tajemnicze '70 w tytule filmu. Prawdopodobnie wywodzi się ono od sugestii producentów, żartujących, że film jest zbyt nasycony erotyzmem, przez co cenzura nie pozwoli wprowadzić go do kin przed rokiem 1970. Na szczęście tak się nie stało, premiera miała miejsce w roku 1962, chociaż nie w całości. Film w wersji kinowej został pozbawiony noweli Monicelliego. Powodem była zbyt obszerna długość filmu, wszystkie cztery części trwają łącznie trzy i pół godziny. Znane są również wersje dwunowelowe, albo zbiory w odmiennej konfiguracji poszczególnych aktów.

Boccaccio '70 jest odzwierciedleniem fantazji erotycznych, intensywnie oddziałujących na zachowanie człowieka. Kobieta przedstawiona jest jako demon kuszący mężczyzn swoim ciałem, bawiąc się nimi i zastrzegając sobie własną niezależność. Natomiast mężczyzna pod silnym wpływem pożądania, gotowy jest zaspokoić każdą zachciankę kobiety, zarówno okazując swoją zazdrość o innych mężczyzn. Oby dwoje zaspokajają tym potrzebę miłości. We wszystkich aktach namiętność uczucia miesza się z niewygodną obyczajowością. Wszystkie nowele łączy również miejsce odbywania się miłosnych igraszek. Jest to miasto, przestrzeń, w której każdy może się czuć się na moment anonimowy, ale wciąż odczuwając przyjemny dreszczyk przebywania w miejscu publicznym, gdzie łatwo można zostać nakrytym przez niepożądane osoby.

Renzo i Luciana / Fot. Mario MonicelliAkt pierwszy, zatytułowany Renzo i Luciana, autorstwa Mario Monicelliego jest opowieścią o młodym małżeństwie. Nowela nakręcona jest w stylistyce filmu obyczajowego, co jest charakterystyczne dla twórczości tego reżysera. Właściwie jest to najmniej znana część Boccaccio '70, z powodów sporego rozpowszechnienia części 2- i 3-nowelowych. Monicelli wprowadza widzów w industrialną przestrzeń miejską, do fabryki gdzie pracuje dwoje młodych, głównych bohaterów, Renzo i Luciana, połączonych zakazanym uczuciem miłości.

On jest posłańcem, ona księgową. Luciana podpisując umowę o pracę zastrzegła, że nie może być mężatką. Mimo to bierze w tajemnicy ślub z Renzo i ukrywa ten fakt przed koleżankami i przełożonym, głównym księgowym, który ją podrywa. Ponadto dziewczyna podejrzewa, że jest w ciąży. Ponieważ młodzi mieszkają z rodzicami dziewczyny, Renza irytuje ciągłe oczekiwanie na chwilę intymności, chociaż wciąż posłusznie słucha tłumaczeń i wymówek swojej młodej żony i czeka dalej. W końcu główny księgowy nakrywa młodych przytulonych do siebie na fabrycznym korytarzu. Renzo traci pracę, a Luciana próbuje przekonać księgowego, żeby zmienił decyzję. Ten jednak się nie zgada. Wtedy dziewczyna wstaje, woła Renza i mówi, że są małżeństwem, przez co oboje zostają wyrzuceni z fabryki. Jednak za pieniądze z wypowiedzenia wynajmują mieszkanie i znajdują nowe stanowiska pracy.

Monicelli pokazuje w swojej noweli, jak namiętność przeciwstawia się obowiązkowi. Na szczęście obowiązek zawsze można odłożyć na później, żeby oddać się egoistycznej żądzy i poddać się jej wynikom. W parze młodych kochanków reżyser kumuluje całą erotyczna siłę, która jest w stanie przezwyciężyć skamieniałość i hipokryzję świata i popychać człowieka dalej, ku stworzeniu sobie wygodnego gniazda, w którym może spędzić całą niedziele w łóżku ze swoja drugą połową. Uczucie, ukazane przez Monicellego polega na ciągłym wybuchu emocji, których wektory skierowane są w różne strony, jednak za każdym razem trafiają w ten sam punkt nazywany szczęściem spełnienia.

Kuszenie profesora Mazzuolo / Fot. Federico FelliniKolejna nowela, Kuszenie doktora Antoniego, autorstwa Federico Felliniego jest stworzona w konwencji komediowej. Opowiada o profesorze Antioniu Mazzuolo, który będąc strażnikiem moralności, wygłasza swoje poglądy i potępia publicznie każde wykroczenie obyczajowe. Spawa się komplikuje, kiedy przed kamienicą profesora robotnicy stawiają duży baner, reklamujący picie mleka, na którym modelka, Anita Eklberg we własnej osobie, przedstawiona jest w dwuznacznej pozie. Od tego czasu pobożny Antonio zaczyna miewać omamy, w lustrze widzi rękę kobiety, albo kobieta na plakacie do niego mówi, a tle słychać wciąż kuszący śmiech kobiety. W końcu ogromna modelka schodzi z reklamy i przemierza ulice miasta, za którą podąża profesor, wykrzykujący na przemian obelgi i westchnienia podziwu dla piękna tej istoty. Nowela kończy się ściągnięciem profesora z banera i odwiezieniem go karetką.

Reżyser tej noweli ukazał dewocyjną religijność, która tłumi w sobie pożądanie, co prowadzi do szaleństwa. Samotny profesor daje w końcu się zbałamucić kobiecie z plakatu, stojącej przed nim tylko w jego wyobraźni, wijącej się wokół słupa znaku drogowego. Ponadto bohaterowie wplątują się w grę słów, w której, o dziwo, to "inkwizytor" jest najbardziej nieprzyzwoity. Samo mleko jest tutaj także symbolem o niejednoznacznym sensie. Fellini zdziera pobożną maskę hipokrytom, uważającym miłość fizyczną za przejaw działalności szatana, pokazuje, że tym diabłem jesteśmy my sami i nasze żądze.

Praca / Fot. Luchino ViscontiTrzecią nowelą jest Praca, reżyserii Luchino Visconti, który znów sięga do arystokratycznych sfer, wśród których często rozgrywają się akcje jego filmów. Także tym razem, Visconti przedstawia nam hrabiostwo, małżeństwo z rocznym stażem. Hrabia stał się bohaterem skandalu, po tym jak gazety wydrukowały jego zdjęcie w towarzystwie prostytutek. Hrabina, znudzona bezczynnością, zastanawia się nad podjęciem pracy, chce zacząć wszystko od nowa. Wie o zdradzie męża, ale nie okazuje wobec niego zbytniej zazdrości, którą mimo wszystko odczuwa. Po sprzeczce, hrabina oddaje się mężowi za czterysta tysięcy lirów, znajdując tym posadę.

Visconti przedstawia w swojej noweli duże przestrzenie pałacowych pokoi, urządzonych z przepychem, przez które Hrabina otulona w futro porusza się z gracją. Małżeństwo odgrywa przed sobą kolejne sceny, prowadzi swego rodzaju grę wstępną, kierującą ich do małżeńskiego łoża. Hrabina w końcu odkrywa przed mężem swoją zazdrość i proponuje mu, żeby postąpił z nią, tak jak z tamtymi kobietami, chce, żeby jej zapłacił za stosunek. Hrabia płaci żonie za jej usługi, a na jej twarzy pojawia się w zbliżeniu szelmowski uśmiech. Tym razem fantazja miesza się z nudą i zazdrością, prowadząc dwoje kochanków do ekspresji namiętności.

Loteria / Fot. Vittorio De SicaOstatnia nowela, najwyżej ceniona przez oglądających, jest dziełem Vittorio De Sica. Główną rolę odgrywa w niej Sophia Loren, jako kobieta z tytułowej Loterii. Do miasta zawitało wesołe miasteczko. Pomiędzy mężczyznami krąży jednak chęć zagrania w loterii, której nagrodą jest noc z piękną Zoe. Kobiet działa jak płachta na byka, ubrana w soczyście czerwoną sukienkę, nie może opędzić się od komentarzy zachwytu podstarzałych wąsaczy. Między nimi jest również młody poganiacz bydła, który szczególnie podoba się Zoe, dlatego spotyka się z nim w czasie przerwy za swoim straganem. Wieczorem, okazuje się, że zwycięzcą został kościelny, człowiek nieśmiały i niezbyt atrakcyjny. Do niczego jednak nie dochodzi, przeszkadza im młody poganiacz, który pod wpływem zazdrości o piękną Zoe, wywozi ich w pole. Kiedy kościelny zostaje wydalony, do swojej przyczepy Zoe zaprosiła młodego kochanka, tym razem bez konieczności płacenia za przyjemność.

Dzięki wspaniale odegranej roli Zoe przez Sophię Loren, kobiety namiętnej, gorącej i niezwykle pięknej, De Sice udaje się ująć wymarzone pragnienie kobiety doskonałej. Zoe wciąż otacza tłum rozemocjonowanych mężczyzn, żądnie patrzących na jej powaby. Ukazuje to władzę, jaką posiada kobieta dzięki swojemu ciału nad mężczyzną. Zarazem nowela ujawnia, że prawdziwe uczucie jest gotowe zrezygnować z wielu rzeczy, dla tego jedynego, najszczerszego uczucia miłości.

Współczesnemu widzowi film może wydawać się mało atrakcyjny w porównaniu z kinem popularnym, gdzie wiele scen jest bardzo odważnych, a przekaz jest podany bezpośrednio, ale w Boccaccio'70 właśnie wszelka sfera domysłów i dwuznaczności jest szczególnie pociągająca, co sprawia, że ten film pozostaje wciąż aktualny i wzbudza błogie uczycie zadowolenia. Co prawda kanony piękna się zmieniły, ale przebieg i wyobrażenie miłości i erotycznego spełnienia wciąż pozostaje bez zmian, zarówno od epoki Dekameronu, przez lata 60. XX wieku, aż do dzisiaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.