Pozycja materiału w rankingach:
Ojciec Piotr Chyła, który był na pokładzie Boeinga 767 kpt. Tadeusza Wrony, opowiadał w Telewizji Trwam co działo się w samolocie przed awaryjnym lądowaniem.
Zobacz także:
Artykuły
(362)
Galerie
(51)
Średnia ocen
(3.91)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Szef Działu Sportowego. Piszcie do mnie również w sprawie akredytacji i patronatów Wiadomości24.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bolek WOLSKI 04.12.2011 18:54
Wyladowal dzieki umiejentnoscia KAP.T.WRONY a klecha plecie jak zawsze glupoty.
Pilot 07.11.2011 09:08
Tu jest taki tytuł :Boeing 767 wylądował, bo na pokładzie były relikwie Jana Pawła II?
Do Smoleńska lecieli ;biskupi , kardynałowie , rodziny pomordowanych Z RÓŻNYMI RELIKWIAMI !Nic to nie pomogło !
Przyczyna udanego ladowania tym razem jest barzo prozaiczna .
Na pokładzie Boeing'a 767 A PRZEDE WSZYSTKIM W KABINIE PILOTÓW nie było osób , KTÓRZU PO LIBACJI ALKOCHOLOWEJ W POPRZEDNIM DNIU PRZESZKADZALI BY ZAŁODZE SAMOLOTU WYKONYWAC SWOJE OBOWIAZKI .
Nie było za plecami pijanego generała Sił Powietrznych i to przełożonego własnie wojskowych pilotów .Nie było presji na pilotow a pan Kazana ,Lech Kaczyński sie nie pieklili i nie narzucali swej woli wojskowym pilotom .
Piloci tego samolotu mogli w miare spokojnie i bez presji wykonac swoje obowiazki należycie -przeciez wszystkie procedury mieli doskonale wyćwiczone -nikt im nie przszkadzał w wykonywaniu swych obowiązków (tak nie mieli piloci wojskowi w feralnym locie z Lechem Kaczyńskim w TU-154 M).
Brawo piloci i BOGU NALEŻY DZIĘKOWAC , ŻE NA POKLADZIE NIE BYŁO PRZEŁOŻONYCH TYCH PILOTÓW I SĄ CYWILAMI NIE WOJSKOWYMI.
Bogu należy dziękować , że to ladowanie się udało.
marek 06.11.2011 02:40
yo, dla polakow tylko JPII, morderca (nie pozwolil uzywac kondomy, przez to ma na koncie smierc tysiacy chorych na hiv) i pedal.
pawel szymas 04.11.2011 22:26
Samolot wyladowal poniewarz decyzje podejmowal samodzielnie kapitan Wrona a nie jak to bylo w katastrofie smolenskiej ze piloci byli pod dyktatura osob postronnych,dobrze ze niebylo w tym samolocie Jarka.......a moze niedobrze,tylko szkoda by bylo tych pozostalych.
pawel eS 04.11.2011 22:18
samolot wyladowal poniewarz kapitan Wrona sam podejmowal decyzje a nie jak piloci w katastrofie smolenskiej pod dyktatura osob postronnych. dobrze ze jarek nie lecial tym samolotem.......a moze i nie.
kontakt ufo 04.11.2011 16:13
patrzy smierc jak wkladajom metal obok trybow mechanizmu zamykania kol samolotu,po zamknieciu wpada pomiedzy tryby, by nie mozna bylo otworzyc pozniej przy ladowaniu samolotu na lotnisku-Wypadek zeby odwrocic uwage spoleczenistwa od problemow,i uwage Europyejskiego spoleczenstwa, pozniej sa zaloby,gadania,ubolewania w TV, Radiu,propaganda sie kreci uwaga jest odwrocona- kosztem Polskich ludzi,polskiego zycia,tak ekipa Rzadowa Polski ustalila, zydowski wywiad pomugl to wykonac w Ameryce,ale Smierc lecac w samolocie dowiedziala sie ze, szala zbrodni sie przechylila,ich czas minol, pyta sie Smierc jestem w Polsce co dalej?--Masz na zdjeciu 55-Rzad Polski ktory pojechal moze rok temu do Izraela caly,maja umrzec powieszeni na stalowych linach za nogi, na przedziach mostowych, godzine czasu maja wisiec, po godz. maja byc oblani benzynom jak jeszcze zyja i podpaleni, i to majom wykonac Ci co im dzisiaj sluza, ich sluzby specjalne,--Oko za Oko, Zab za Zab ,tak samo jak zostaly spalone zywcem dzieci wsokiego Urzednika Polski-czynnego czlonka PiS Oficera Wojska Polskiego`-tak Rzad Polski pokazowo zastrasza prawdziwych Polakow, jestes polakiem nie wymazoj tego niech inni przeczytajom tak bedzie jak jest napisane, to sa sprawy Niebios i sluzb wykonawczych Nieba ktore chodza po planecie Ziemia i sa uaktywnione juz,nie majom milosierdzia.
Marek Chorążewicz 04.11.2011 09:25
Panie Michale w w przypadku Jana Pawła II to modlitwa była pracą i odwrotnie. Tu żadnej przeciwstawności nie widać...
dyzma 04.11.2011 09:04
samolot uratowała tylko dodatkowa modlitwa w/w klechy i jemu należy się chwała - no
Jędrek 04.11.2011 08:56
dobre - z obrazka JPII zrobiła się relikwia - tak powstają legendy
Krzysztof Bień 03.11.2011 19:59
A ja pytam jakim sposobem i z jakiego powodu o. Piotr Chyła miał z sobą relikwie. Przecież to nie chusteczka do nosa by ją nosić wszędzie ze sobą. Brak tego wyjaśnienia dowodzi nieprawdziwości.