Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

217 miejsce

Boeing 777 - lot MH17 jednak zestrzelony przez ukraiński Su-25?

Nieoficjalne jeszcze dane ekspertów malezyjskich, którzy w tym tygodniu dotarli do silników i kabiny pilotów: jeden z dwóch silników stopiony od wybuchu rakiety powietrze-powietrze, kabina pilotów podziurawiona pociskami z działka.

Boeing 777 zestrzelony nad Donbasem przed odlotem. / Fot. RussaviaDzisiaj (właściwie wczoraj naszego czasu) największy dziennik Malezji – „New Straits Times”, opublikował artykuł na ten temat. Ten artykuł w całości niestety jest płatny (dla prenumeratorów wydań internetowych). „Na rybkę” dostępny za friko jest tylko jego początek. Rzecz jasna jednak rosyjska agencja prasowa RIA Nowosti nie przeoczyła takiej rewelacji i z tego źródła można się dowiedzieć o kluczowych zdaniach opublikowanych przez dziennikarzy z państwa, którego linii lotniczych samolot pasażerski został zestrzelony nad Ukrainą/Noworosją (niepotrzebne skreślić według uznania).

Tak więc za pośrednictwem anglojęzycznego serwisu RIA dowiadujemy się, że: „specjaliści wychodzą z założenia, że lot MH17 został zestrzelony rakietą powietrze-powietrze wystrzeloną z myśliwca [bombardującego], który potem dokończył dzieła gradem pocisków z działka kaliber 30 mm.” Cytując dosłownie malezyjską gazetę: „Niektóre poddane oględzinom podziurawione od wybuchów części wyglądają na zniszczone przez szrapnel, podczas gdy inne wykazują o wiele bardziej regularne przebicia wskazujące na ślady użycia działka.”

Jak zatem zdaniem anonimowych międzynarodowych rzeczoznawców analizujących ślady na silniku, kadłubie i kabinie pilotów mogło wyglądać przypuszczalne morderstwo na zamówienie na załodze i pasażerach nieszczęsnego samolotu? Najpierw (jeden lub dwa) Su-25 ukraińskich sił powietrznych wystartował z dyżurowania (samoloty w stanie pełnej gotowości do startu na płycie lotniska), a potem, z maksymalną prędkością wznoszenia wyszedł na pułap około 7000 metrów, skąd z dolnej tylnej półsfery odpalił kierowany pocisk rakietowy powietrze-powietrze R-60 naprowadzany na podczerwień (w tym wypadku: żar buchający z pracujących silników Boeinga). R-60 ma zasięg skutecznego odpalania ok. 8000 metrów. Przeliczając wszystkie parametry (maksymalna prędkość wznoszenia Su-25, pułap i prędkość obu samolotów – wieża kontroli lotów w Dniepropietrowsku kilka minut wcześniej nakazała malezyjskiej załodze zejście z wysokości z ok. 11 na ok. 10 km, zasięg rakiety R-60) malezyjscy wojskowi uznali, że trafienie rakietowe było wykonalne. Nie było jednak wystarczające do uzyskania pewności zestrzelenia, stąd też atak działkiem (właściwie rzecz biorąc Su-25 ma dwa działka z nabojami przeciwpancernymi, po 250 sztuk amunicji na każde z nich) po dalszym zniżeniu lotu przez Boeinga, gdy jego załoga usiłowała się ratować awaryjnym lądowaniem w południowej Rosji. Do tego oczywiście nie wolno było dopuścić...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (61):

Sortuj komentarze:

Ależ Marku! Nie wiedziałem, że taki z ciebie ateista co to wierzy w grzech pierworodny narodu niemieckiego. Zaś poważniej. Mamy do czynienia z ciekawym wątkiem w tej sprawie, który może doprowadzić do jej wyjaśnienia, Ze swej strony nie wątpię, że atmosfera międzynarodowa zostanie wtedy zatruta smrodem pod niebiosa, pozwalającym m. in. ocenić rzeczywistą wartość tzw. społeczności międzynarodowej. Ci, którzy wyłożyli grube pieniądze na nagrodę dla świadka koronnego i pracę niemieckich detektywów z pewnością właściwie wycenili walory, którymi ta społeczność się pyszni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak... Zapomniałem, że przecież teraz już złych Niemców nie ma... Tamci to naziści byli... Pamięć już trochę szwankuje..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie sądzicie, że jest to jakiś chichot - albo jeszcze dosadniej rechot - historii?
Niemcy zainteresowani w wykrywaniu zbrodni... imponujące i zastanawiające...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dalsze szczegóły na temat prywatnego dochodzenia przeciw mordercom w mundurach w języku niemieckim:

http://de.ria.ru/politics/20140917/269567871.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krewni ofiar zestrzelenia dokonali sensacyjnego posunięcia prowadzącego do wykrycia, kto wydał rozkaz odpalenia rakiety. 30 mln dolarów i pełny program ochrony świadka koronnego czeka na tego, kto dostarczy dowodu/dowodów pozwalających to stwierdzić. Prowadzenia dochodzenia podjęła się wielka niemiecka agencja detektywistyczna. Czytaj więcej m. in. tutaj:

http://www.thelocal.de/20140917/german-investigator

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze tu:
http://rt.com/news/173976-mh17-crash-questions-ukraine/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pnie Romanie, Rosjanie swoją wersję zdarzeń, popartą dokumentami ( ich analiza i wnioski - to odrębna sprawa) przedstawili już jakiś czas temu, angażując w to wojskowych oficjeli :

http://rt.com/news/174496-malaysia-crash-russia-questions/

W przeciwieństwie do strony "zachodniej", która posługuje się argumentami typu: "świadkowie widzący Rosjan manewrujących wyrzutnią Buk".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie tej katastrofy. Radary Rosji i Ukrainy powinny wykazać co mają w swoim zapisie tego dnia i interesującej świat godziny. Jeśli nie zrobiły tego to obie strony mają coś do ukrycia. Dziś obrazy te będą takie jakie życzy sobie zamawiający. Od początku było pewne zadziałanie sił zewnętrznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dążymy powoli w stronę Korei Północnej, której mieszkańcy pewnie nadal się cieszą z wygrania mistrzostw świata w piłce nożnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko, że ta głupota odbiorców jest o nieograniczonej pojemności... Już kilkadziesiąt lat temu kabarety rozśmieszały ludzi do łez pokazując wciskanie kitu przez propagandę komunistyczną i co z tego? Ano nic! Ludzie pośmiali się solidnie z "trzech dobrych kół traktora, a tylko jednego złego" i... nadal po tylu latach "samolot strąciły zewnętrzne obiekty wysokoenergetyczne", a nie jakaś tam rakieta czy pociski... Jakżeż to inaczej brzmi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.