Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7613 miejsce

Bóg nad Bugiem. Zobacz dopóki istnieje

W Polsce jest 9967 parafii katolickich. W tym jedna – jedyna na całym świecie – parafia neounicka. Ten ewenement przetrwał w Kostomłotach. 13 września to dzień, w którym szczególnie warto odwiedzić przygraniczną miejscowość.

 / Fot. Joanna PykaWpisując w nawigację Kostomłoty, trzeba się upewnić, czy dojedziemy do właściwego celu. Istnieje w Polsce kilka miejscowości o tej nazwie. Interesująca nas w tym przypadku, leży na wschodzie. Do granicy z Białorusią na Bugu w prostej linii jest pewnie nie więcej niż 2 km. Większe miasta w pobliżu to oddalony o 12 km Terespol, gdzie znajduje się przejście graniczne oraz Biała Podlaska – 43 km. Spokój, cisza, nieskażona przyroda i kulturowy rarytas, bo tutaj, jak i w całym pasie wschodnim stykało się na przestrzeni wieków kilka obrządków religijnych: prawosławie, judaizm, katolicyzm, unityzm i neounityzm, a w XVI wieku nieźle poczynali sobie też wyznawcy kalwinizmu. By odkrywać kulturowe i przyrodnicze smaczki rokrocznie przybywa w te okolice coraz więcej turystów. Rośnie ich liczba także w Kostomłotach, przyjeżdżają, by zobaczyć jedyną na świecie parafię neounicką (inaczej mówiąc obrządku bizantyjsko-słowiańskiego) lub podpatrzeć, a może nawet doświadczyć sprawowanych obrzędów. Kilka razy przybywały też ekipy filmowe i telewizyjne.

W dzień Nikity
Wielu turystów wybiera się z wizytą właśnie we wrześniu, gdyż w jedną z niedziel tego miesiąca odbywa się w Kostomłotach odpust ku czci św. Nikity Męczennika. Był to rzymski legionista, który oddał życie za Chrystusa w 370 r. na terenie dzisiejszych Węgier.Ikona św. Nikity / Fot. Parafia Kostomłoty Patronuje on kostomłockiej cerkwi, która została zbudowana z drewna w pierwszej połowie XVII wieku. W jej wnętrzu znajduje się ikona tego świętego – kolejny rarytas – podarowana świątyni przez Teodorę z Pryłuk z mężami i synami w 1631 roku. Dzień, w którym przypada odpust św. Nikity to jedno z największych świąt w parafii. W tym roku odbędzie się 13 września. Początek głównych uroczystości zaplanowano na godzinę 12.

Zabytkowa cerkiew, ikony, liturgia Jana Chryzostoma, nadbużańskie tło – to wszystko samo w sobie wystarcza, by odwiedzić Kostomłoty. Dobrze jest jednak przed wyjazdem zaczerpnąć informacji, z czym będziemy mieli do czynienia. Skąd wziął się unityzm? Co oznacza neounityzm? Kostomłoty zyskują na wartości, jeśli znamy odpowiedzi na podstawowe pytania. Czas więc na telegraficzny skrót historyczny.

Od schizmy do neounii
Do połowy XI wieku istniał jeden Kościół chrześcijański, choć już wtedy dochodziło do przejściowych rozłamów. W 1054 roku doszło do ostatecznego zerwania Kościoła prawosławnego z katolickim. Określa się to wydarzenie mianem wielkiej schizmy wschodniej. Na przestrzeni następnych kilku wieków podejmowano bezskuteczne próby pojednania.  / Fot. Parafia KostomłotyAż do roku 1596, kiedy to w Brześciu Litewskim, w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, udało się połączyć Cerkiew prawosławną z Kościołem łacińskim (tzw. Unia Brzeska). W dużym skrócie, duchowni i wyznawcy prawosławia uznali papieża za głowę kościoła i przyjęli dogmaty katolickie, zachowując bizantyjski ryt liturgiczny. Byli zarówno przeciwnicy takiego rozwiązania, jak i zwolennicy. Tych pierwszych określa się mianem dyzunitów, drudzy natomiast to unici, zamienna nazwa – grekokatolicy.

Grekokatolicyzm rozwijał się na terenie Rzeczpospolitej bardzo dynamicznie i na tej fali w XVII wieku powstała właśnie parafia w Kostomłotach. Złote czasy skończyły się po rozbiorach, odtąd carska Rosja dążyła do podporządkowania Kościoła greckokatolickiego prawosławiu. Zaostrzenie nastąpiło po 1839 roku, a w 1875 w ramach represji popowstaniowych zlikwidowano ostatnie parafie neounickie, w tym w Kostomłotach. Na reaktywację trzeba było czekać blisko pół
wieku. Po odzyskaniu niepodległości bp siedlecki Henryk Przeździecki na zlecenie papieża otrzymał zadanie odtworzenia parafii unickich. W ramach neounickiego ruchu w obrębie kościoła katolickiego powstało ich 46, w tym w Kostomłotach.  / Fot. Parafia Kostomłoty


Gra na czas
Druga wojna światowa położyła kres działalności Kościoła grekokatolickiego. Po zmianie granic Kostomłoty pozostały jedyną parafią neounicką po polskiej stronie. Wspólnotę dobije jednak akcja „Wisła”, zapoczątkowana w 1947 r. Ludność kostomłocka zostaje wysiedlona pod Olsztyn. Powróci dopiero pod koniec lat 60. Przez ten czas ostatnia parafia neounicka została wystawiona na próbę, a dokładniej ksiądz Aleksander Przysłucki, który pozostał tutaj z garstką wiernych. Postanowił pozostać przy grekokatolicyzmie. W ten sposób uchowała się jedyna na świecie parafia neounicka, do której dzisiaj należy około 120 wiernych.  / Fot. Parafia Kostomłoty

Ich liczba nie rośnie. Bezrobocie prowadzi do wyludnienia w Polsce wsi i małych miasteczek. Kostomłoty nie są wyjątkiem. W cerkwi przeważają ludzie sędziwi. Nie łatwo też o duchownych. Chętnych raczej nie ma, a sprawujący dzisiaj funkcję proboszcza ksiądz Zbigniew Nikoniuk, jest niejako z przydziału. Wyznaczony został w 2007 roku przez ówczesnego biskupa siedleckiego Zbigniewa Kiernikowskiego (diecezja janowska, do której należą Kostomłoty, podlega pod Siedlce). Nowego obrządku, liturgii Jana Chryzostoma, musiał się nauczyć. Tego rodzaju kapłanów określa się mianem birytualistów. / Fot. Parafia Kostomłoty

Czy ostatnia neounicka parafia przetrwa? Trudno prorokować. Ale na pewno warto poczuć jej klimat, dopóki istnieje. Może właśnie 13 września.


Więcej na stronie: www.kostomloty.com


ZOBACZ INNE:
7 najlepszych książek roku. Kto znalazł się w finale NIKE 2015?
Zanim powstał internet były mury. Kliknij lub pojedź
Miejsce docelowe: koniec świata. "Kieruj się na..."




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.