Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119163 miejsce

Bóg planuje wielkie show?

Mówi się, że do nieba trafiają osoby, których Bóg potrzebuje. W niebie szykuje się chyba jakieś wielkie przedstawienie i potrzebują świetnych artystów. Dlatego ci najlepsi odchodzą od nas, by dać pokaz swych umiejętności u góry.

Rok 2010 nie należy do szczególnie udanych i szczęśliwych - zwłaszcza dla Polaków. Jeśli wspominamy ubiegły rok pod względem wydarzeń w naszym kraju to przed oczami mamy obrazy katastrofy smoleńskiej. Jednak w tym roku staliśmy się też wyjątkowo ubodzy artystycznie. I choć nie zauważyliśmy tego, że co jakiś czas odchodził od nas ktoś wielkiej klasy, to wchodząc w nowy rok śmiało możemy powiedzieć - odeszła "śmietanka" artystów teatralnych i telewizyjnych.
I mimo tego, że co roku odchodzą artyści znani i ci trochę mniej, to moim zdaniem jest kilku, o których warto pamiętać.

Wielcy aktorzy dostawali od Boga nie tylko talent i umiejętności, ale także ciężkie choroby z którymi musieli się zmagać przez większość życia, a czasem aż do końca życia:

14 luty - dzień świętego Walentego, dzień dobroci i miłości. Również dzień, w którym zmarł Jerzy Turek. Jako aktor zadebiutował 6 grudnia 1958 i do końca życia w ten sposób zarabiał Najbardziej kojarzony z rolą listonosza Józefa Garlińskiego w serialu telewizji polskiej "Złotopolscy". W lipcu 2009 roku przeszedł udar mózgu i przez wiele miesięcy leżał w szpitalu. Cierpiał również na chorobę układu krążenia. W wieku 76 zmarł na białaczkę.

Kilka miesięcy później - 11 maja, w warszawskim szpitalu zmarł Maciej Kozłowski - dla wielu Jaroszy z serialu "M jak Miłość", ale również wielki aktor, który zagrał w kinowych hitach - "Killer", "Kingsajz". Epizod w serialu "Królowa Bona" (1980) to telewizyjny debiut aktora. Niespełna trzy lata później debiutował na deskach teatru nowego w Poznaniu. Maciej Kozłowski był zarażony wirusem zapalenia wątroby typu C.

Świat aktorski na chwilę zamarł, a następnie znów zaszokował - 16 maja 2010 zmarła, zdecydowanie najbardziej doświadczona aktorka z tego grona - Zofia Wilczyńska. Artystka debiutowała w dwudziestoleciu międzywojennym, a znana jest między innymi z filmu "Awantura o Basię" z 1959 roku. Na co dzień występowała na deskach łódzkich teatrów. Dom Artystów Weteranów Scen Polskich stał się jej miejscem zamieszkania do końca życia.

17 czerwca 2010 - w nowojorskim szpitalu New York Presbyterian Hospital na Manhattanie zmarła Elżbieta Czyżewska. Sceniczny debitu artystki na scenie to rok 1958 i rola córki Illa w "Wizycie starszej pani" w reżyserii Ludwika René. Po opuszczeniu Polski, Czyżewska zamieszkała wraz z mężem w Nowym Jorku. Zmarła w wieku 72 lat po przegranej walce z rakiem przełyku.

Prawdziwym szokiem okazała się śmierć Gabrieli Kownackiej, która od 2004 walczyła z rakiem piersi. Wystąpiła w ponad 60 rolach Teatru Telewizji. Lecz w serca widzów wpisała się rolą skromnej Aneczki z "Rodziny Zastępczej".

Wchodząc w nowy rok z nowymi nadziejami i planami dowiadujemy się o śmierci Krzysztofa Kolbergera. Debiutował na deskach Teatru Śląskiego. Następnie zaangażował się w Teatrze Narodowym w Warszawie, gdzie grał m.in. w "Dziadach", "Wacława dziejach" i "Weselu". Zmarł 7 stycznia w Warszawie, a powodem była niewydolność serca.

Ludzka mentalność jest taka, że zmarłych zawsze wspominamy i mówimy o nich bardzo dobrze. Czasami mówimy tak, bo wypada, bo znajomi, bo co ludzie powiedzą. Jeśli nawet chcielibyśmy coś złego powiedzieć o tych artystach to nie powiemy - bo nie ma co. Miejmy nadzieje, że serial w reżyserii Pana Boga i z taką obsadą stanie się światowym bestsellerem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 10.01.2011 12:35

Tam u góry jest to samo, co tu na dole. Nie róbmy sobie złudzeń. Sali się materią nieorganiczną i tyle. My też się nią staniemy. Łatwiej się żyje, gdy ma się tego świadomość.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dorota Walkowiak
  • Dorota Walkowiak
  • 09.01.2011 01:25

Czytając ten artykuł (nieścisły zapewne ale za poruszenie tematu 4*) przyszła mi do głowy taka refleksja: Wśród aktorów, którzy odeszli od nas w ostatnim czasie należałoby wymienić również aktora Janusza Zakrzeńskiego. Mimo, że wymieniany jest zwykle jako ofiara tragedii smoleńskiej, to jeśli mówimy o artystach, których zabrała śmierć w ubiegłym i bieżącym roku, jego też należałoby wymienić z imienia i nazwiska. http://film.onet.pl/wiadomosci/janusz-zakrzenski-zginal-wkatastrofie-prezydenckie,1,4074339,wiadomosc.html
http://www.fakt.pl/Aktor-quot-M-jak-milosc-quot-przed-smiercia-stracil-prace,artykuly,69651,1.html
Z tekstów przeze mnie wskazanych wynika, że proste gesty i słowa takie jak >dziękujemy, będziemy pamiętali< mają wielkie znaczenie, czasu cofnąć się nie da a niedomówień nadrobić nie sposób. Cóż, życie. Zatem:
śpieszmy się.
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


ks. Jan Twardowski

Komentarz został ukrytyrozwiń
Danuta Korzusnik
  • Danuta Korzusnik
  • 08.01.2011 21:47

Bardzo smutne jest przemijanie, czujemy ból , kiedy odchodzi ktoś kogo kochamy ,ale trzeba wszystko przyjąć co życie przyniesie,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bóg planuje wielkie show?-Piotrze pewnie tak. Tylko dlaczego np. -Jan Adamski , Janusz Atlas, Tomasz Dziubiński, Stanisław Szwarc-Bronikowski, Bohdan Rejmont, Krzysztof Teodor Toeplitz, Wojciech Siemion, Katarzyna Sobczyk, Janusz Kidawa, Romuald Czystaw, Andrzej Konic, Stanisław Lenartowicz, Ludwik Jerzy Kern, Irena Anders-nie zasługują przynajmniej na wzmiankę? Moim zdanie wielkie fo pa. WIELKIE, tym bardziej, że tytuł i zajawka sprawiedliwe traktowanie zwiastują. Niestety popełniłeś straszna gafę. Nie chcę tego do końca personifikować, bo i ja pewnie wszystkich nie wymieniłem, ale tylko dla przykładu Wojciech Siemion. Ślizgnąłeś się po temacie. A tak się dobrze zapowiadał. Tylko *. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, myślę że tam u góry Bóg organizuje cały równoległy świat, bo zabiera nie tylko aktorów, lecz ludzi wszystkich stanów i zawodów, często zbyt szybko i niespodziewanie.
+5 za przypomnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeśli nawet chcielibyśmy coś złego powiedzieć o tych artystach to nie powiemy - bo nie ma co."

Nie powiemy dlatego,że albo ich nie znaliśmy albo dlatego, że nie wypada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tytuł i smutne podsumowanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.