Facebook Google+ Twitter

Bóg ze strychu domu Jerofiejewa

W serii "Mała proza" Wydawnictwo Czytelnik opublikowało właśnie książkę rosyjskiego autora Wiktora Jerofiejewa zatytułowaną "Bóg X".

Tak popularne ostatnio źródło wiedzy, jakim jest Wikipedia, pisze o autorze co następuje: "Wiktor Jerofiejew (ur. 19 września 1947 w Moskwie), rosyjski pisarz i publicysta. Urodził się w rodzinie radzieckiego dyplomaty (a przedtem tłumacza Stalina), jako dziecko przez kilka lat mieszkał w Paryżu. Ukończył studia na Uniwersytecie Moskiewskim (1970), w 1975 został doktorem nauk filologicznych. W 1979 był jednym z inicjatorów wydania Metropolu, drugoobiegowego wydawnictwa, w którym poza cenzurą ukazały się teksty radzieckich pisarzy różnych pokoleń (w tym Jerofiejewa). Publikacja spotkała się z ostrą reakcją władzy - Jerofiejewa wyrzucono ze Związku Literatów i objęto zakazem druku (oficjalnie debiutował dopiero w okresie pieriestrojki), a jego ojca odwołano z placówki dyplomatycznej". Dzięki temu już wiem, dlaczego z twórczością tego pisarza nie spotkałem się podczas studiów na filologii, bądź co bądź, rosyjskiej.

Okładka książki Wiktora Jerofiejewa "Bóg X". / Fot. www.czytelnik.plW "Bogu X" (czytaj: Iks) Wiktor Jerofiejew wyznaje: "Nieszczęściem naszych (rosyjskich - przyp. KK) pisarzy jest nikła siła tekstów, powielanie banalnych prawd, brak czystości gatunku".

I rzeczywiście: stwierdzenie to w dużej mierze odnosi się bowiem do jego własnych tekstów. Piszę tekstów, gdyż te opublikowane w zbiorze wydanym przez Czytelnika, a pochodzące z lat 1997 - 2001, czasami trudno zakwalifikować gatunkowo. Mamy tu na przykład dialog dzieci Aleksandra Puszkina, odbywający się w realiach XX wieku; jest psychodeliczna groteska "Wszystko będzie dobrze"... Większość jednak utworów ma charakter publicystyczny i nosi znamiona eseju, felietonu czy socjologicznej analizy. Jerofiejew odnotowuje zjawiska zachodzące w polityce i obyczajowości państwa i społeczeństwa rosyjskiego, z naciskiem na zmiany w mentalności zwykłych ludzi.

Wiele tekstów poświęca Jerofiejew kulturze (masowej i elitarnej) oraz literaturze rosyjskiej. Odbrązawia postać czołowego poety Rosji, Puszkina, tak jako człowieka, jak i literata. Przy okazji autoironicznie opowiada o swoich perypetiach związanych z nazwiskiem, które nosi również inny rosyjski pisarz, Wieniedikt Jerofiejew, autor słynnej (by nie powiedzieć kultowej) powieści "Moskwa - Pietuszki".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dzięki za recenzję i informację o książce tego Autora. Kiedyś czytałam kilka jego tekstów w oryginale, były niezłe, jednak akurat żadnej książki nie czytałam. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na literaturze rosyjskiej znam się naprawdę słabo, ale już chyba wiem, od czego zacząć nadrabianie zaległości. ;) /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Ciekawa recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie Wiktor Jerofiejew to od lat jeden z najlepszych rosyjskich pisarzy - niezwykle dowcipnie, dosadnie, często - tragikomicznie patrzący na Rosję, bardzo trafnie diagnozujący mentalność rodaków oraz społeczne mechanizmy Rosji - często przeżarte korupcją, alkoholizmem, TKM, totalnym 'olewactwem' i permanentną niemocą... ale też, nieraz rubaszną, akceptacją.

Wg mnie jego najlepszym dziełem jest "Encyklopedia duszy rosyjskiej" - niewiele stron, mnóstwo treści - znakomita! Sporo dobrych fragm. jest także w "Rosyjskiej piękności". Po te dwie pozycje zdecydowanie polecam sięgnąć najpierw, zapoznając się z jego twórczością.

Zdecydowanie warto - Jerofiejew to znacznie więcej niż proza lekko skandalizująca - to przede wszystkim proza niezwykle wnikliwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.