Pozycja materiału w rankingach:
Im świat jest słabszy, na każdym kroku wstrząsany własnymi porażkami, tym szerzej Dzieciątko z Betlejem się do niego uśmiecha, nie bez życzliwej ironii.
Do ludzi przychodzi Chrystus. Czasami ubogi i bez znaczenia. Wstydliwie pomijany na kartkach świątecznych i w oficjalnych życzeniach. Ale uparcie tryumfujący. Przegrana jest ludzkość, która bywa zarozumiała. Kościół Jezusa jest jak bohater żydowskiej anegdoty o jarosławskich kupcach, którzy otworzyli trzy sąsiadujące ze sobą sklepy z obuwiem. Ten z lewej zachęcał wystawą z ogłoszeniem o najlepszych obniżkach. Drugi chwalił się najwyższą jakością. Nad środkowym unosił się szyld: wejście główne. Ludzie wchodzą tłumnie tym wejściem w nadziei uwolnienia się od wyrafinowanego ucisku.Zobacz także:
Artykuły
(95)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.02)
Miejscowość: opole | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
czesio 01.01.2012 13:12
Nie tylko. Co to znaczy Ula, że jestem zboczony? Twój komputer jest pełen dziiiiwnych materiałów.
czesio 31.12.2011 16:26
ula a ciebie co ogarnęło, pies ci się do nogi przyczepił i nie sobie odpuścić?
Nulla 31.12.2011 01:13
Pani Marzenko, jest pani ignorantką, gdy chodzi o religię, sens liturgii i teologię zbawienia. Nawet ateiści pisali mądrzej, niż pani, bo coś tej wiedzy liznęli. Wroga przynajmniej trzeba poznać. Zakładam, że pani ignorancja jest przejawem wrogości, bo inaczej sobie nie potrafię jej wytłumaczyć.
ula 30.12.2011 00:28
Olek, geniuszu to chyba nie jest artykuł o istnieniu Boga tylko o konsekwencjach pustki światopoglądowej.
olek 27.12.2011 19:22
Cienkie są te argumenty w artykule powyżej, na istnienie Boga.Są inne przemawiające za tym, że najprawdopodobniej Bóg jest. Jednak z tego, co się orientuję chrzescijaństwo go nie reprezentuje, a przynajmniej robi to bardzo kulawo, niechrześcijańskie religie zresztą też
niewiarek 27.12.2011 13:53
Anno Hausman! Nie mam problemów z niesmiertelnością, bo jak można mieć problem z czymś, co nie istnieje? Z bajek chętnie czytam Andersena i braci Grimm.
Marzena Marcinkowska 27.12.2011 13:10
...a swoją drogą-wyraźnie Jezus powiedział, że raz umarł, tak samo raz się urodził i raz zmartwychwstał. Dlaczego więc co roku kościół go uśmierca, żeby go z martwych podnieść, a potem kazać mu się rodzić po raz n-ty? Przecież 25 grudnia to dzień narodzin nieistniejącego wymyślonego bożka Mitry. Nieźle zarabiają na kłamstwach...
Grzegorz Wink 27.12.2011 01:25
Ciekawe jak radzą sobie ludzie z religii, w której w ogóle nie ma miejsca dla żadnego boga lub z tej gdzie dla odmiany mają ich mnóstwo? A jest ich w sumie jakieś 1,4 miliarda na całym świecie. :)
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)