Facebook Google+ Twitter

Boga nie ma (część 1)

Celem tego artykułu, jest pokazanie, że bycie ateistą to perspektywa całkiem realna, postawa która świadczy o odwadze i wzbudza szacunek. Chcę pokazać, że można być szczęśliwym, spełnionym moralnie i intelektualnie ateistą.

Świat bez religii... To świat bez zamachowców-samobójców, krucjat, podziału Indii, 11 września, polowania na czarownice, konfliktu izraelsko-palestyńskiego, bez czystek w byłej Jugosławii, prześladowań Żydów oraz bez kościołów, które oskubią łatwowierne staruszki z ostatniego grosza. W tym świecie nie ma publicznych egzekucji, kobiety nie są chłostane za ukazanie kawałka ciała.

Jak doszło do tego, że Ty, czytelniku jesteś wierzący? Oczywiście, winna jest indoktrynacja, jakiej doświadczyłeś w dzieciństwie. Niemal w każdym przypadku Twoja wiara to wiara Twoich rodziców. Zdajesz sobie sprawe z tego, że gdybyć urodził się w Afganistanie uważałbyś, że to islam jest religia prawdziwą, a chrześcijaństwo fałszywą. Mimo to nadal wierzysz... Jesteś ofiarą indoktrynacji.

Dzieci są zbyt młode i niedojrzałe, by mieć stanowisko w takiej kwestii jak religia, tak samo jak nie mają poglądów politycznych. Dlatego uważam, że narzucanie dzieciom religii jest po prostu niemoralne.

To żaden wstyd być ateistą. Każdy ateista powinien szczycić się swoimi poglądami na temat religii. Przecież niemal zawsze oznaczają one niezależność myślenia. Wielu ludzi w głębi jest ateistami, ale boją się przyznać przed rodzicami, a nawet przed samym sobą. Ateista jest słowem, które w społeczeństwie kojarzy się negatywnie. Myślę, że uprzedzenia wobec ateistów są nawet większe niż wobec Żydów, Murzynów czy homoseksualistów.

Ten artykuł to tylko wstęp do całego cyklu, w którym będę udowadniał, że Boga nie ma!
Jak tego dokonam?

Na początek wykażę, że "istnienie Boga" jest jedynie hipotezą, zatem należy do niej podchodzić równie sceptycznie, jak do każdej naukowej hipotezy. Mylą się więć agnostycy, twierdząc, że ateizm jest postawą równie dogmatyczną jak wiara.

Następnie obalę wszelkie teorie filozofów i teologów, którzy próbowali "udowodnić" istnienie Boga, zaczynając od dobrze znanego wszystkim Św. Tomasza z Akwinu.

Potem zajmę się czymś przeciwnym, czyli udowadnianiem, że Boga nie ma. Teoria doboru naturalnego Darwina idealnie się do tego nadaje i wyklucza konieczność istnienia "siły wyższej".
Wyjaśnię skąd wzięła się religia i dlaczego jest ona tak wszechobecna. Będziesz też mógł przeczytać, że istnienie Boga nie jest konieczne do tego aby ludzie posiadali moralność i byli dobrzy.

Na koniec udowodnię, że religia nie daje nam praktycznie żadnego pożytku.
Wiem, że żartowanie z religii jest w naszej rzeczywistości równie dobrze postrzegane jak palenie polskiej flagi, ale trudno...

Życzę miłego czytania kolejnych części, które będą ukazywały się w odstępach kilkudniowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (46):

Sortuj komentarze:

Implikacja: "religia jest szkodliwa"=>"Boga nie ma" jest bez sensu, IMHO. Nawet w poczciwej Wikipedii znajdujemy definicję: "Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie pojmowanej sfery sacrum." To, że jednostka pojmuje sacrum w sposób idiotyczny bądź szkodliwy dla innych jednostek, nie oznacza, że sacrum nie istnieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale ja sie niczemu nie dziwie, wrecz zakladalem taki odbior, nie pisze moralitetow, cos ci sie pomylilo kolego
moje podejscie jest sluszne i to oczywiste, jesli ktos najpierw sie zastanawia jak cos napisac zeby lepiej trafilo do ludzi a dopiero potem to pisze to jest w tym nieautentyczny
ja autorytetem? wiadomo ze nie jestem i nigdy bym nie chcial byc, ja robie to co mi sie podoba i wlasnie namawiam innych do tego zeby robili wszystko po swojemu, zeby mieli wlasne zdanie, sami mysleli a nie dawali myslec innym tzw. autorytetom
wszystko odczytujesz na opak, tak jak ci sie podoba, zeby akurat pasowalo do twojej teorii na temat mnie, to dopiero jest smieszne :d

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Pawłem i Ewą. I przestań do jasnej anielki wypowiadać się ex cathedra, bo brakuje ci owego "cathedra". Ośmieszasz się stwierdzeniami typu "błędne podejście", "udowodnię", "jesteś ofiarą indoktrynacji", bo nie jesteś autorytetem, który choć w ograniczonym zakresie miałby prawo do tego typu wartościowania. Wreszcie Paweł zauważył, że dziennikarstwo nie jest dla ciebie najlepszą formą przekazu - napisz książkę, załóż bloga, podpisz się pod listą ateistów (to już zdaje się uczyniłeś akurat). I nie dziw się, że odbiór jest taki, a nie inny skoro nie posiadając mandatu do tego piszesz moralitety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominiku, oczywiście dziennikarz ma prawo do wygłoszenia własnej opinii. Ale jeśli mówisz jednocześnie, że masz innych gdzieś, to "dziennikarza" ci daleko. Przeczytałem drugą część, ale z komentarzem poczekam na opublikowanie jej przez redakcję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie sledze onetu wiec nie wiem jakie tam sa komentarze, nie wypowiadam sie w zadnym innym portalu w sumie, mam cos do powiedzenia i ktos to moze przeczytac, lecz jak wiadomo nie ma takiego obowiazku, jesli nie chcecie nikt was nie zmusza, ten portal jest prostym sposobem na puszczenie w eter swoich mysli, tak zeby trafily gdzies dalej niz poza grono znajomych, to bardzo proste i nie wiem czego tutaj ktos nie rozumie

Komentarz został ukrytyrozwiń

alez jak najbardziej zdaje sobie sprawe z tego ze tekst bedzie poddawany ocenie i ja rowniez, lecz wciaz mi to wisi ;)
co do pytania: "po co to wszystko" - juz odpowiedzialem, bo lubie mowic co mysle, to jest moja subiektywna opinia i nie zgodze sie z tym ze dziennikarz w kazdej kwestii musi byc obiektywny, wystarczy popatrzec na wszelkie gazety kierowane do konkretnej grupy docelowej, Nasz Dziennik, Trybuna, Nie, Fakt (celowo tytuly z roznych bajek)
czesc 2 juz wyslana do redakcji, niedlugo pewnie bedzie, milego czytania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram Ewę - pisząc tekst na jakikolwiek temat poddajesz się (artykuł) ocenie. Jeśli poruszasz temat tak trudny, ważna ale i kontrowersyjny musisz się liczyć z tym, że więcej osób włączy się w dyskusję a część z nich będzie gotowa cię zlinczować ;). Chcesz tylko i wyłącznie prezentować swoje myśli - załóż bloga a nie próbuj się jako dziennikarz. Jeśli masz swoich potencjalnych czytelników w "poważaniu" to tym bardziej nie rozumiem dlaczego tu jesteś. Teksty o tematyce taka jak ta zawsze inicjują burzliwe dyskusje - ale skoro Ty nie chcesz dyskutować (bo zdanie innych ci "wisi") to po co to wszystko?

Mimo wszystko jestem ciekawy kolejnych części, choć nie wróżę sukcesu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

bledne podejscie, pisze bo lubie sie dzielic swoimi pogladami, a co dalej z tym bedzie sie dzialo jest juz malo istotne
dziwi mnie strasznie czemu tak wielu ludzi zanim cos powie, najpierw zastanawia sie jak odbiora to inni
konformizm to straszna cecha, strasznie irytujaca, to jakby samemu klasc sobie klody pod nogi na drodze do szczescia i bycia soba

Komentarz został ukrytyrozwiń

"wisi mi to i powiewa co ludzie beda na ten temat sadzic lub co beda sadzic na moj temat" - więc nie pisz , jeśli się z ludźmi nie liczysz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

juz dawno kazdy wie ze polscy politycy to tepacy, przedyskutowano to tyle razy ale wciaz sie dyskutuje na ten temat - po co?
na kazdy temat powiedziano juz praktycznie wszystko, mozemy wiec juz nie dyskutowac bo po co
nie kazdy mial okazje czytac na temat ktory prazentuje, mi sie taki temat podoba i nie potrzebuje dodatkowych przeslanek, jak ktos chce to przeczyta a jak nie chce to nie przeczyta i tyle, to jest jedynie pokazanie mojego zdania na dany temat, wisi mi to i powiewa co ludzie beda na ten temat sadzic lub co beda sadzic na moj temat, ja tylko mowie co mysle, bo po prostu taki jestem, mowie co mysle za co zreszta nie raz dostalem po dupie haha, ale wciaz mi to wisi ;) teoria mowiaca ze szukam rozglosu chwytliwym i kontrowersyjnym tematem jest zdecydowanie nietrafiona, nie jestem Doda ty jakims tam innym scierwem, pozdrowienia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.