Facebook Google+ Twitter

Boga nie ma (część 3)

Dziś zajmę się tzw. dowodami świadczącymi o istnieniu Boga. Prześledzimy argumentacje teologów i wyciągniemy odpowiednie wnioski, obalając je. Następnym razem przedstawię argumenty wyjaśniające, czemu według mnie nie ma Boga i pozostawię Wam, drodzy czytelnicy pole do popisu w obalaniu mojej argumentacji.

Zaczniemy od Tomasza z Akwinu, który chyba jako pierwszy chciał udowodnić istnienie Boga za pomocą argumentów. Nie ulega wątpliwości, że Tomasz był w swoich czasach jednostką wybitną, lecz jego argumenty są całkowicie absurdalne.

Pierwszy argument brzmi mniej więcej tak:
1. Nic nie porusza się, jeśli nie zostanie wprawione w ruch. Coś musiało wykonać pierwszy ruch i to Coś, to był Bóg.
Kolejne dwa argumenty są skonstruowane analogicznie, na tej samej zasadzie.
2. Nic nie może spowodować samo siebie, wszystko ma swoją przyczynę i przyczyną pierwotną był Bóg.
3. Musiał istnieć taki czas, w którym nic nie istniało, więc musiał istnieć byt, który powołał materię do istnienia i to był Bóg.

Nawet gdybyśmy uznali, że istnieje taki byt, który jest odporny na analogiczną procedurę, to nie ma najmniejszego powodu, aby nadawać mu cechy takie jak: wszechmoc, wszechwiedza, moc stwórcza czy chociażby czytanie w myślach i słuchanie modlitw. Poza tym istnieje coś takiego, jak naturalna granica, która występuję miedzy innymi w materii. Dzieląc pierwiastek na coraz to mniejsze części w końcu dojdziemy do pojedynczego atomu, którego nie da się podzielić na mniejsze części tego pierwiastka. Dziś nauka opisuje wiele zjawisk, które dawniej były niewytłumaczalne, co do pierwotnych przyczyn polecam zaznajomić się z teorią względności, teorią strun, a najlepiej książką Stephena Hawkinga "Krótka historia czasu", która w przystępny sposób opisuje pozornie skomplikowane prawa fizyki.

Argument kolejny brzmi tak:
4. Rzeczy na świecie posiadają różny stopień dobroci, doskonałości itp. Można je porównywać tylko ze stopniem najwyższym, więc istnieje coś najdoskonalszego i to coś to Bóg.

Argument bez sensu, w takim razie istnieje coś o najdłuższych, najkrótszych, najgrubszych, najmniej i najbardziej pocących się, najbardziej i najmniej owłosionych nogach i to coś to Bóg.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Punkty wstawiłem za dziedzinę zainteresowania. Zawsze lepsze to niż narkotyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja podejrzewam, że ten Chłopiec chce się utwierdzić w wierze.
Jeśli chodzi o mnie, po raz kolejny wrócę do WODY. Niech Dominiczek pochyli się nad jej doskonałą inteligencją, która została wykorzystana przy budowie wodnej cząsteczki. Dziwnym trafem, te atomy tlenu i wodoru tak się w niej usadawiają przy krystalizacji, że skrystalizowana woda, czyli lód jest lżejszy od wodu płynnej i w zimie osiada na powierzchni zbiorników. Inne ciała po skrystalizowaniu są cięższe i osiadają na dnie zbiornika. Co by się stało, gdyby lód osiadał na dnie zbiorników.
Wspominałem o tym pod artykułami Pani Marty, ale nikt nie raczył tego zauważyć. Obsesyjnie do tego wracam.
No i jeszcze, byłbym kontent, gdyby nasz "Nadworny Filozof", czyli autor, zechciał wyjaśnić, skąd się wzięły inne prawa, którymi, aż kipi nasze otoczenie. Załóżmy, że świat ożywiony, bez Boga,sam się doskonalił, czyli ewoluował. Co jednak ze światem, tym nie ożywionym, który też zachowuje się wg określonych praw. Ludzie praw nie tworzą. Oni je odkrywają. Jeśli, zaś istnieją, to ktoś musiał je opracować i wdrożyć. A istota owa musiała posiadać nieco więcej inteligencji od autora artykułu, skoro świat funcjonujący według nich istnieje - cho... cho.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może składka i na mszę damy w powyższej intencji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

właśnie dlatego, że dowodu na nieistnienie Boga nie ma, ateizm jest wiarą czy raczej antywiarą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominiku, śmiem twierdzić, że nieistnienia Boga nie da się udowodnić. Czemu?
- Współczesna nauka potwierdza istnienie wielu rzeczy i zjawisk, których nie byłaby w stanie udowodnić setki lat temu z braku odpowiednich narzędzi badawczych=>nawet przy racjonalistycznym podejściu do zagadnienia możemy jedynie rzec, że w tej chwili brak naukowych dowodów na Jego istnienie.
- Żeby wykluczyć istnienie Boga powinieneś wyjść od definicji bóstwa, które ze względu na swa specyficzną naturę jak dotąd nie zostało jednoznacznie zdefiniowane. Określenie zawarte w katechizmie KK nie może służyć jako punkt wyjścia rozważań, ponieważ podpisują się pod nim jedynie katolicy.
- Nawet jeśli udowodnisz, że istnienie Boga jest sprzeczne z odkrytymi przez naukę prawami rządzącymi Wszechświatem, to zostaje jeszcze multiwersum, którego istnienie zakłada wielu wybitnych fizyków. (M.in. sir Martin Rees, astronom królewski, profesor University of Cambridge, który twierdzi, że równocześnie z naszym wszechświatem istnieje wiele innych, a we wszystkich działają odmienne prawa fizyki.) I co z tym fantem zrobić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorze - poszedłeś w zaparte i kontynuujsz, upojony własnym gadulstwem i "odkrywaniem" tego, o czym świat deliberuje, odkąd istnieje ludzkość.
Ani Kopernikiem, ani Herostratosem nie zostaniesz, niestety, wiec może jedź pomedytować do Tybetu. Na mniszej diecie oczyścisz umysł i wejdziesz w stan wyższej świadomości. Sądze, że równiez kopanie studni w Etiopii pobudza umysł do filozofowania o sile wyższej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda ze autor nie specjalnie wyciagnol wnioski z komentarzy do wczesniejszych czesci i np. wyraniej w tytule nie sprecyzwoal o jakiego (opisywanego przez ktory system wyznaniowy) Boga mu chodzi... Bo jak sie to wszystko ma np. do Boga w pojeciu panteistycznym???

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Bóg nie może być jednocześnie wszechwiedzący i wszechmocny, ponieważ znając własny plan nie może go już zmienić." Może to świadczyć o tym, że: 1. Ludzka zdolność rozumowania nie jest doskonała. 2. Wszechwiedzy i wszechmocy nie można połączyć. Dlaczego uznajesz za prawdziwy tylko ten drugi podczas gdy w nauce nie brakuje przykładów potwierdzajacych, że logika nie jest doskonała np. osobliwość w teorii BB?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominiku, Rafał ma rację. Chyba lepiej jak sobie odpuścisz. Przeczytanie "Boga urojonego" to trochę za mało, żeby podejmować tak poważną dyskusję. Popracuj też trochę nad stylem pisania, jeśli chcesz dyskutować na poważne tematy powinieneś zastosować do tego "odpowiedni język". Niestety, drugim Dawkinsem (na razie) nie jesteś, nie potrafisz przekonać czytelników do swoich racji. Nie krytykuje tu Twoich poglądów, tylko sposób ich przedstawiania. Niestety 1*

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) Amen

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.