Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12798 miejsce

Bogatynia: niszczeją poniemieckie budynki

W Bogatyni częściowo zawalił się jeden z budynków, wchodzących w skład niedoszłego kompleksu hotelowego, którego właścicielem jest firma Polonia Promotions z Zabrza, a niegdyś firma Dansztoff.

Budynek przed zawaleniem. / Fot. Jarosław Włos Ten poniemiecki obiekt był po wojnie wykorzystywany przez zakłady bawełniane Doltex w Bogatyni. Po roku 1990 nieruchomość kupiła firma Dansztof, której właścicielka planowała przekształcić je w hotel. Firma zniknęła jednak z rynku, po wyjściu na jaw afery paliwowej.

Obiekt przed zawaleniem pierwszoplanowego budynku. / Fot. Jarosław Włos Pozostały majątek przejął syndyk, który następnie odsprzedał go firmie Polonia Promotions. Nowy właściciel nie zabezpieczył właściwie obiektu, przez co był on sukcesywnie rozkradany. Firma zgłaszała sprawy na policji i odbierała kolejne odszkodowania od ubezpieczyciela. Po kolejnych demontażach część budynku runęła. Dzisiaj specjalistyczna firma z Wrocławia dokonywała rozbiórki niezawalonej części, aby nikomu przypadkowemu nie stała się krzywda.

Rozbiórka / Fot. Jarosław Włos Bogatynia ma pecha do przedwojennych obiektów. Na przełomie lat 2005/2006 rozkradane były obiekty po winiarni i przylegającym do niej zakładzie bawełnianym. Aby zdewastowane budynki nie stanowiły zagrożenia, zdecydowano się na uch wyburzenie. Uprzątnięty plac szybko znalazł inwestora, który postawił tam hipermarket. Teren po winiarni rzekomo zakupił deweloper, który zamierza wybudować tam mieszkania (prawie rok nic na placu się nie dzieje, nie uprzątnięto nawet reszty gruzu).

Pod koniec roku 2006 spaleniu uległ budynek tzw. Handlowca. Przed wojną mieścił się tam zajazd, natomiast w polskich realiach funkcjonowała karczma Twardowski, wraz ze sklepami Społem. W latach 90. działalność obiektu uległa ograniczeniu, a handlarze coraz częściej zamykali interesy. Obiekt spłonął w niewyjaśnionych okolicznościach. To co ocalało, zostało rozebrane, aby nie stanowiło zagrożenia. Za placem po Handlowcu mieści Rozbiórka w dniu 27.07.2007. / Fot. Jarosław Włossię kompleks, który właśnie runął, zresztą przy wydatnej pomocy złomiarzy.

Teren po obydwu budynkach, to łakomy kąsek dla potencjalnych inwestorów. Wielu mieszkańców uważa, że celowo zezwalano na rozkradanie obiektu, aby zaoszczędzić na rozbiórce. Prawdopodobnie obie działki ma nabyć jeden inwestor. Bogatynianie mają nadzieję, że nie stanie tam kolejny market. Miasto potrzebuje przede wszystkim zakładu produkcyjnego, który da zatrudnienie mieszkańcom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Winiarnia, Doltex (wykończalnia),Handlowiec, teraz Doltex magazyny, wszystko to w najbiedniejszej dzielnicy miasta dodam, że plac po winiarni z budynkami wart był 3 mln zł bez budynków 5 mln heh i jak tu nie zrobic interesu

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.07.2007 09:02

(+) dobre

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stary numer. Obiekt o kłopotliwym dla właściciela statusie zabytku doprowadza sie do kompletnej ruiny (spalenia do fundamentów,zawalenia) , czyli stanu "rozbiórki naturalnej".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.