Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

74517 miejsce

Bogdan Wenta - architekt sukcesu polskich piłkarzy ręcznych

Polscy piłkarze ręczni wicemistrzami świata! Z tej okazji warto poznać architekta ich sukcesu - trenera Bogdana Wentę.

Wicemistrzostwo świata to oczywiście wynik fantastycznej postawy naszych szczypiornistów. Przyznają oni jednak, że osoba która natchnęła ich wiarą i nauczyła walczyć do ostatniej minuty był ich szkoleniowiec.
Wenta to człowiek, który cieszy się ogromną estymą nie tylko w Polsce, ale także (a kto wie, czy nie przede wszystkim) w Niemczech. W tamtejszej Bundeslidze uczył się trenerskiego fachu a wcześniej zdobywał bramki dla reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów. Od takiego człowieka jest się czego uczyć.

Trener naszych szczypiornistów karierę zawodniczą rozpoczął w gdańskim Wybrzeżu, skąd trafił do kadry Polski, a potem do ligi hiszpańskiej. Występował m.in. w jednym z najlepszych i najbardziej znanych klubów na świecie – FC Barcelona. W naszej kadrze rozegrał 180 spotkań.

Po przejściu do Bundesligi i grze w drużynie Tus Nettelstedt otrzymał niemieckie obywatelstwo i wraz z nową reprezentacją wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy oraz piąte miejsce w Mistrzostwach Świata i Olimpiadzie w Sydney.

Po zakończeniu kariery zawodniczej pracował jako asystent trenera w klubie SG Flensburg-Handewitt, gdzie występuje nasz kadrowicz Marcin Lijewski. W październiku 2004 roku przyjął propozycję pracy z reprezentacją Polski, z którą awansował do mistrzostw Europy w 2006 i rozgrywanych właśnie mistrzostw globu. Od tego sezonu trenuje także szczypiornistów jednej z najlepszych drużyn na świecie S.C. Magdeburg.

Niemiecka myśl szkoleniowa trenera Wenty od początku zaczęła przynosić rezultaty. Zmiana w systemie i poziomie gry polskich kadrowiczów sprawiła, że w drodze do mistrzostw kontynentu, dwa lata temu pokonaliśmy faworytów Szwedów.

Selekcjoner potrafił dostrzec umiejętności poszczególnych zawodników i wkomponować je w coraz lepiej pracujący zespół. Luki w psychologicznym podejściu zawodników do ważnych wyzwań sportowych też z czasem udało mu się wyeliminować, stąd umiejętność gry do końca. Dziś Polacy są mistrzami efektownych, choć nerwowych końcówek.
Wenta potrafił także znaleźć godnych dublerów dla naszych największych gwiazd. Krótka ławka rezerwowych rozrosła się znacznie i zasiadają na niej zawodnicy o podobnych możliwościach. Trener umiał wyłuskać graczy choćby z drugiej ligi niemieckiej (Tomasz Tłuczyński stał się nawet podstawowym zawodnikiem i pierwszym egzekutorem karnych). Świadczy to o bardzo profesjonalnym podejściu Wenty i znajomości rynku.
Zawodnicy mają być na boisku tacy jak selekcjoner. Więc i on „walczy” przy linii, jakby brał czynny udział w samym meczu. Biega wzdłuż linii bocznej, wymachuje rękoma i robi kabaretowe wręcz miny po bardziej lub mniej udanych akcjach drużyny. To pokazuje, jak bardzo trener zaangażowany jest w mecz. Kara dwóch minut za utrudnianie gry w spotkaniu z Niemcami nie była przypadkiem. Taki po prostu jest Wenta.
„Trener ma zawsze rację” – napis tej treści nosił Bogdan Wenta na koszulce podczas przygotowań do mundialu. Szacunek, profesjonalne podejście oraz (kiedy można) luz głównego trenera kadry cementuje całą drużynę. Dzięki temu zawodnicy biorą sobie do serca wskazówki tego utytułowanego zawodnika oraz szkoleniowca. On jeden medal (jako gracz) już ma. Teraz wraz z drużyną wywalczył drugi krążek. Okazało się, że miał rację. Oby tak dalej, bo za rok Olimpiada.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.