Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28515 miejsce

Bogdan Włosik - ofiara stanu wojennego

Tuż po pierwszej zmianie hutnicy pracujący w ówczesnym kombinacie im. Lenina ruszyli tłumem w pochodzie solidarności. Był 13 października 1982 roku. Poniżej kombinatu, przy Zalewie Nowohuckim, milicja podjęła próbę rozbicia tłumu.

Koncentracja sił ZOMO przed bramą ówczesnej Nowej Huty. Zdjęcie z 17 grudnia 1981 r. oraz zdjęcia Stanisława Iskry, udostępnione przez Stowarzyszenie NZS 1980. Pochód z okolicy kombinatu im.Lenina / Fot. Stanisław IskraNie było grzecznościowych słów typu "proszę się rozejść". Te słowa były zomowcom nieznane. W ruch weszły pałki, gaz łzawiący, a także armatki wodne. Nie udało się jednak zatrzymać demonstrantów w tym rejonie. Tłum nie wystraszył się straszenia i bicia idących w pochodzie. Po przejściu na os. Centrum B do pochodu dołączyły kolejne osoby.

Tłum podzielił się na mniejsze grupki, które rozeszły się w różne rejony nowohuckich osiedli. W centrum Nowej Huty trzeba było bronić się przed atakującymi zomowcami. Podpalono pomnik im. Lenina, który znajdował się w al. Róż w centrum Nowej Huty. Inna grupa zaatakowała komendę Milicji Obywatelskiej przy os. Zgody. Podpalono Komitet Dzielnicowy PZPR.

Walka była zupełnie nierówna. Na manifestantów ruszyło 2 tys.700 w pełni umundurowanych milicjantów, 520 ormowców i 250 tajniaków z SB! Dodatkowo wspartych ciężkim sprzętem, w tym 5 transporterami opancerzonymi i 15 armatkami wodnymi, które służyły w natarciu względem tłumu demonstrantów.

Koncentracja sił ZOMO przed bramą ówczesnej Nowej Huty. Zdjęcie z 17 grudnia 1981 r. oraz zdjęcia Stanisława Iskry, udostępnione przez Stowarzyszenie NZS 1980. Lenin płonie / Fot. Stanisław IskraPóźnym już wieczorem na skwerze
os. Dąbrowszczaków) w trakcie nabożeństwa fatimskiego w Kościele Arka Pana, nagle padły strzały z broni palnej. Tragedia miała miejsce daleko od miejsca jakichkolwiek walk. Strzelał 35-letni esbek. Ofiarą tego tragicznego zdarzenia był uczeń technikum dla pracujących, a równocześnie robotnik-hutnik. 20-latek, Bogdan Włosik.

Wokół Bogdana nie było tłumu. Jak to bywa podczas mszy świętej, jedynie w grupkach stało po parę osób,które czekały na zakończenie trwającego nabożeństwa. Esbek próbował sprowokować stojących tam chłopców, którzy mięli zaledwie po 13 lat! Tajniak oferował chłopcom benzynę do "butelek zapalających". W ten właśnie sposób, chciał zwabić ich w pobliże "służbowego samochodu" i tam w konsekwencji zatrzymać. Tylko jeden z 13 latków, zorientował się, że jest to prowokacja, i zaczął krzyczeć: "Ubek!" a zdemaskowany już przez chłopca eskbek, rzucił się do ucieczki.



Koncentracja sił ZOMO przed bramą ówczesnej Nowej Huty. Zdjęcie z 17 grudnia 1981 r. oraz zdjęcia Stanisława Iskry, udostępnione przez Stowarzyszenie NZS 1980. / Fot. Stanisław IskraBogdan stał wraz z kolegą koło kiosku "Ruchu" na os. Dąbrowszczaków. Gdy zobaczyli uciekającego, ruszyli w jego kierunku. Na osiedlu Dąbrowszczaków esbek potknął się, przeskakując przez żywopłot i przewrócił się. Sięgnął po broń i oddał śmiertelny strzał wprost w nadbiegającego Bogdana Włosika.

Starcia z ZOMO trwały też w kolejnych dniach. Władze z konieczności ściągnęły posiłki z całej Polski.

Grób Bogdana Włosika na cmentarzu Grębałowskim w Nowej Hucie / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_W%C5%82osikNową Hutę pacyfikowało 4000 funkcjonariuszy ZOMO. W ciągu tygodnia zatrzymano ponad 450 osób.

Podczas pogrzebu śp. Bogdana Włosika mundurowa milicja trzymała się z dala od cmentarza Grębałowskiego, gdzie spoczął młody chłopak. Jego grób do tej pory jest często odwiedzany przez mieszkańców Nowej Huty.

Więcej: Jezusie, wróć go do życia
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.