Facebook Google+ Twitter

„Bogowie muszą być szaleni”. A człowiek?

Film „Bogowie muszą być szaleni” powstał prawie 30 lat temu. Akcja rozgrywa się w Afryce. Bohaterem jest Buszmen z pustyni Kalahari. Film oglądałem po raz trzeci. I właśnie mam zamiar go kupić. Trochę kojarzy mi się z brazylijskim „Macunaima”.

Plakat filmowy - "Gods must be crazy" / Fot. http://www.nyu.edu/classes/persell/aIntroNSF/images/Film%20Photos/gods-must-be-crazy-cover.jpgAkcja tej komedii jest wielowątkowa. Historia Buszmena przeplata się z romansem młodego naukowca i dziennikarki, udającej nauczycielkę, poznającej tajniki życia w wiejskiej szkole. Jest jeszcze wątek lewackich terrorystów.

Historia Buszmena jest w tym wszystkim mocno pouczająca dla współczesnego człowieka. Buszmeni żyjąc na Kalahari, w ciężkich warunkach, z dala od cywilizacji białego człowieka, w niezakłóconym od tysięcy lat bycie są szczęśliwi. Szczęśliwi są mieszkańcy wioski, stanowiący jedną rodzinę. W harmonii ze środowiskiem i cyklicznie zmieniającymi się porami roku, wraz z upływam lat ludzie ci bez odczuwania żadnych pokus (nie znają pojęcia własności) zaspakajają w sposób naturalny wszelkie potrzeby. By zaspokoić głód nie potrzebują tyle czasu co człowiek „cywilizowany”. Zajmując się zdobywaniem pożywienia czy też wody nie odczuwają stresów. Ta szczęśliwość trwałaby pewnie dalej, gdyby nie…

Właśnie nad wioską, wysoko, wysoko przelatujący awionetką pilot zanieczyścił środowisko – wyrzucając pustą flaszkę po coca-coli. Spadła w pobliżu wioski i została odnaleziona przez mieszkańców.

Uznano, że to dar Bogów. Butelka rozpoczęła karierę w wiosce buszmeńskiej: służyła jako instrument, wałek do ciasta, tłuczek i zabawka. Okazała się przedmiotem niezwykle użytecznym. Co ciekawe nie była wykorzystywana jako naczynie.

Butelka, jako jedyna i niepowtarzalna rzecz wkrótce stała się przedmiotem niezbędnym. Zaczęły ją sobie wyrywać z rąk kobiety mielące mąkę lub wałkujące ciasto. Dla dzieci butelka stała się przysłowiową kością niezgody. Zaczęło dochodzić do kłótni, animozji i nawet, o zgrozo, do bójek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.01.2010 17:56

Z przymrużeniem oka da się obejrzeć, zawsze jakiś relaks od szarości dnia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogę oglądać bez końca:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie oglądałem, skorzystam z rady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Główny bohater, autentyczny, jak to się mówi naturszczyk, Buszmen z plemienia San do końca swoich dni nie nauczył się dobrze "cywilizowanego" języka. A brał udział jeszcze w kilku następnych wersjach filmu.
Niestety już nie żyje.
Natomiast sam film jest wciąż traktowany na niektórych uczelniach amerykańskich jako pomoc dydaktyczna w naukach socjologicznych.
Naprawdę polecam.
Tak jak i "Macunaima"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten film bawi moją mamę a mnie tak średnio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja raz oglądałem i muszę powiedzieć, że film jest odjazdowy. Polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stary ale jary :D. KIlka razy ogladałem ten film i zawsze mnie rozbawiał na nowo ;D. 5+ za przypomnienie :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.