Pozycja materiału w rankingach:
Jeden z najgłośniejszych skazanych, Ryszard Bogucki zeznawał w piątek w Katowicach w procesie Ryszarda Niemczyka. Obydwaj oskarżeni zostali o zastrzelenie sześć lat temu w Zakopanem Andrzeja Kolikowskiego, ps. Pershing.

Rozprawa toczy się w Katowicach, w specjalnie przygotowanej sali położonej na terenie policyjnych koszar. Bogucki konsekwentnie podtrzymuje, że ani z zabójstwem Pershinga, ani z zabójstwem komendanta głównego policji Marka Papały nie ma nic wspólnego, o wszystkim dowiedział się z mediów, gdy był w Meksyku. Obwinia detektywa Krzysztofa Rutkowskiego o kreowanie opinii na jego temat jako szefa mafii na Śląsku, a on od rozstania z żoną w 1997 roku nic z tym regionem nie miał wspólnego. Potwierdzał swoje wyjaśnienia składane w procesie nowosądeckim, a odczytywane na wczorajszej rozprawie: "Nie wiem, kto i dlaczego zabił Kolikowskiego. Nie znałem Kolikowskiego i nigdy z nim nie rozmawiałem", a także: "Nie jestem agentem 007 i nie mam licencji na zabijanie. Nikogo nie zabiłem". Kilkakrotnie składał wówczas do protokołu oświadczenie, że nigdy nie miał ani nie ma zamiaru popełnić samobójstwa, ale boi się o swoje życie i chce przynajmniej dwuosobowej celi.
- Dzisiejsze zeznania przed sądem mają dla mnie szczególne znaczenia - kontynuował Bogucki. - Od początku procesu w Nowym Sączu podkreślałem, że sprawy zabójstwa Kolikowskiego i Papały są ze sobą powiązane. Organy ścigania uznały, że należy mnie skazać za zabójstwo, najlepiej jakiegoś gangstera, które może łączyć się ze śmiercią generała, co uprawdopodobni również mój związek z zabójstwem Papały.
Proces Boguckiego o zastrzelenie Pershinga rozpoczął się z końcem 2002 roku, a zarzut o podżeganie i współudział w zabójstwie byłego komendanta policji przedstawiono mu na początku 2003 roku.
- Cały proces w Nowym Sączu odbył się w atmosferze zarzutów zabicia
generała - dodał Bogucki. Zarzucił kłamstwo nieżyjącemu świadkowi
koronnemu, Adamowi K. (podobno się zapił), który złożył obciążające
Boguckiego i Niemczyka zeznania z miejsca zabójstwa Pershinga. - Od
początku podważałem wiarygodność świadka koronnego Piotra W. Trzy lata
od zakończenia mojego procesu, co najmniej dwa inne procesy oparte o
jego zeznania zakończyły się uniewinnieniem, gdyż jest świadkiem
niewiarygodnym - wyjaśniał Bogucki. Jego zdaniem kłamie również
Jarosław S. ps. Masa, świadek koronny w sprawie gangu pruszkowskiego,
który także w piątek w Katowicach składał zeznania w procesie Ryszarda
Niemczyka
. Sąd wyłączył wówczas jawność rozprawy.
Ryszard Bogucki bardzo się stara wypaść wiarygodnie. Twierdzi, że nigdy nie kierował grupą przestępczą, w ogóle nie miał potrzeby uciekać się do przestępstw, gdyż prowadził działalność gospodarczą. Sprawę skazania go za Pershinga skierował do Strasburga.
- Od sześciu lat mówię to samo, ale nikt mnie nie chce słuchać. Zostałem skazany prawomocnym wyrokiem za coś, czego nie popełniłem - dodał Bogucki. - Mam ochotę krzyczeć na tej sali: Ludzie, co wy ze mną robicie!
Marta Smołka, adwokat Ryszarda Boguckiego: - Ryszard Bogucki odmówił odpowiedzi na pytania sądu i stron, gdyż liczy na wznowienie procesu i nie chce przedwcześnie przedstawiać argumentów przemawiających na jego korzyść. Pracujemy nad wnioskiem w tej sprawie. Problem polega również na tym, że ma zarzut dotyczący zabójstwa gen. Papały, a ani on, ani obrona nie mają możliwości zapoznania się z aktami w tej sprawie. Zachodzi obawa, że to, co powie, może zostać wykorzystanie przeciwko niemu.
Teresa Semik
Zobacz także: