Facebook Google+ Twitter

Bohater czy łotr? Premiera "Złego" w Teatrze Powszechnym

W Teatrze Powszechnym w Warszawie odbyła się 22 października uroczysta premiera sztuki "Zły", na podstawie powieści Leopolda Tyrmanda, opowiadającej o przestępczym świecie dawnej Warszawy.

Muzyka, wino, śpiew i dobra literatura- to najlepsze określenia dla wczorajszego wieczoru w Teatrze Powszechnym, w którym widzowie po raz pierwszy mogli oglądać kryminalną opowieść o powojennej Warszawie "Zły". Już w wejściu widzów witała muzyka jazzowa grana na żywo- ukłon w stronę autora powieści, który był popularyzatorem tego gatunku muzycznego w Polsce. Premiera może być uważana za elegancką wizytówkę odnowionego teatru.

"Zły" to kryminalna opowieść wydana po raz pierwszy w 1955r. Akcja toczy się w Warszawie na początku lat 50. XX w. i przedstawia świat organizacji przestępczych, a także dawne miejskie życie. Tytułowy Zły to bohater, początkowo samotnie walczący z kryminalnym półświatkiem stolicy, który próbuje rozwiązać zagadkę "przekrętu", dla którego okazją ma stać się pewien mecz. Nie zabrakło również wątków miłosnych- wśród oszustów, łotrów i cwaniaków rodzi się miłość Marty i Witolda.

Widzowie spektaklu zostali przeniesieni do charakterystycznych dla Warszawy tego okresu miejsc: parku Skaryszewskiego, Bazaru Różyckiego, kamienic na Pradze, podejrzanych lecz klimatycznych knajpek. Obyczaje i kulturę ówczesnej Warszawy podkreśla również gwara warszawska, język ulicy i lokalny folklor. Przedstawione zostały typowe środowiska: chuliganów, koników, handlarzy, drobnych przedsiębiorców i robotników. Sprawia to, że "Zły" to nie tylko opowieść o zwykłym, szarym człowieku, który stał się bohaterem i obrońcą stolicy, ale także o realiach PRL- u.

Wychodząc ze spektaklu zastanawiamy się, czy tytułowy Zły jest naprawdę jednostką niemoralną, czy może autor zastosował to określenie ironicznie? Pozornie wydaje nam się, że tajemniczy mężczyzna, występujący w obronie sprawiedliwości nie może być porównywany z otaczającymi go przestępcami. Jednak, jak każdy człowiek, także on ma swoją historię, swoją przeszłość. Czy jego odwaga i bohaterstwo zmazują wszystkie popełnione niegdyś winy?

Teatr Powszechny postanowił nie tylko odnowić swój wygląd, ale także tchnąć nowego ducha do wystawianych sztuk. Wczorajszy spektakl zaskakiwał doborem elementów scenicznych. Nikogo już nie dziwi brak kurtyny, ale inne zastosowane w sztuce rozwiązania, można zobaczyć tylko w nowoczesnym i nieobawiającym się wyzwań teatrze. Reżyser Jan Buchwald doskonale połączył muzykę, światło, taniec, obraz i słowo. Wszystkie te elementy wzajemnie się uzupełniały, tworząc charakterystyczny klimat. Czarno-białe wizualizacje w komiksowym stylu, będące przerywnikami akcji stawały się ilustracjami do fabuły. Jednocześnie mogliśmy sprawdzić, czy utwór Tyrmanda koresponduje ze współczesnością. Tytułowy Zły jawi nam się, jako obdarzony nadludzką siłą superbohater z komiksów.

Nie tylko filmy stanowiły przerywnik akcji. Widzowie mogli zobaczyć układy taneczne, posłuchać piosenek oraz bardzo dobrej muzyki i dzięki temu poczuć klimat ówczesnej Warszawy. Oryginalnym rozwiązaniem było także użycie partii narracyjnych- opisujących stan, emocje, sposób poruszania się- w wypowiedziach bohaterów. Całość okraszona została surrealistycznym humorem i nutą absurdu.

W głównych bohaterów wcielili się: Grzegorz Falkowski (Zły), Agnieszka Krukówna (Olimpia), Paulina Chruściel (Marta), Dariusz Siastacz (Filip Merynos) i Piotr Ligienza (Witold)

Spektakl trwa 170 minut. Nie będzie to czas stracony lecz podróż w czasie, obcowanie z historią i klimatem stolicy z lat 50.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

K.M
  • K.M
  • 22.09.2011 09:45

Tuż po wczorajszym spektaklu mogę powiedzieć jedno. Nuda! Z niecierpliwością wszyscy oczekiwali końca, sala spała, ziewała, kręciła się na niezbyt wygodnych fotelach. Dobrze, że bilety były tanie. Nikomu Nie polecam, chyba że ktoś ma ochotę pospać sobie w niecodzienych okolicznościach... K.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna Zborska
  • Katarzyna Zborska
  • 20.05.2011 23:36

Oczywiście nie jest to dramat. Lecz rozrywka na dobrym poziomie. Dobrze grana. Poprzedni recenzenci zbyt na serio traktują wyjście do teatru. Oddany został świetnie klimat Kameralnej, szemrane towarzystwo z Powiśla i królowa Siekierek - cymes.

Komentarz został ukrytyrozwiń
m.s
  • m.s
  • 13.05.2011 15:16

to jeden z najlepszych spektakli (chyba nawet najlepszy 2011) opiniami panstwa z gory - pewnie milosnikami teatru zebrowskiego lub innych z przerwami miedzy zebami nie ma sie co sugerować - to po prostu zlosliwosc - tym wieksza im mniej merytoryczna - to po prostyu szczekanie. Teatr sweitny laczacy w sobie wielosc watkow i sposobow wyrazu. Moze jedynie nie podobac sie czerwonym pewnie dalatego sa tak zli :) nikogo nie oceniam
Obecnosc obowiazkowa

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz L.
  • Grzegorz L.
  • 07.02.2011 19:14

Nedza

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz L.
  • Grzegorz L.
  • 07.02.2011 19:10

Nudny, nie trzymajacy sie kupy spektakl. Kilka ciekawych formalnych zabiegow, scenografia, piosenki z "tamtych" lat - ale tak naprawde, nie wiadomo bylo o co rezyserowi chodzi. Chcial byc wierny powiesci - NIE BYL, chcial przedstawic dawne czasy dzisiejszej publicznosci? - Nie przedstawil. Chcial byc smieszny? Nie byl. Chcial byc porywajacy? Byl przerazliwie nudny. Zasnalem. Sorry. Ale reklamuje sie dobrze, i pelna sala - wiec juz sam nie wiem. Moze cos ze mna nie tak?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ZAZUZI ZAZUZA
  • ZAZUZI ZAZUZA
  • 24.01.2011 12:15

Autor recenzji chyba dużo wina przed premierą wypił... Gdzię tu jest klimat starej Warszawy, gdzie gwara???!!! Aktorzy drewniani, żaden nie przypomina nawet warszawskiego cwaniaka, strata czasu i pieniędzy

Komentarz został ukrytyrozwiń
sayonara
  • sayonara
  • 04.01.2011 09:18

Być może "Zły" jest "trudny" do zaadaptowania. Nie powinniśmy się jednak godzić na taką chałturę, jaką oferuje Powszechny. Te 3 h w teatrze wypełniło mi zażenowanie i niedowierzanie, że z tylu wątków, które oferuje Tyrmad, ani jeden nie został przedstawiony. Nawet ten kryminalny został zaledwie zrelacjonowany - i to niechlujnie, jakby z czkawką (mam pytanie, czy ktokolwiek, kto nie przeczytał książki, rozumie, o co chodzi?). Najbardziej jest żal, że zabrakło w tym powszechnym "Złym" Warszawy.
Komentarz własny twórców dodany do treści oryginalnej (czyli zakończenie) jest dziecinny. O aktorach się nie rozpisuję, nie ma co być okrutnym. Zapewne trudno jest taki projekt firmować własnym nazwiskiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
luki
  • luki
  • 23.11.2010 14:08

Czy któryś z warszawskich teatrów wystawiał już "Złego" Tyrmanda? Jeśli tak to który?
pomóżcie pliss:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
donna
  • donna
  • 09.11.2010 14:37

Byłam-dostałam zaproszenie. Cieszę się, zaproszenie, bo żal byłoby mi wydanych pieniędzy. Nie polecam. Bardzo zły "Zły".

Komentarz został ukrytyrozwiń
G.H
  • G.H
  • 31.10.2010 12:44

jako sztuka i adaptacja ksiazki-koszmar, ale jesli ktos nie czytal to moze spokojnie isc to raczej sie spodoba,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.