Pozycja materiału w rankingach:
- W końcu się złamał i wybrał jeden z pilników. Piłowali mu zęby dopóty, dopóki nie "zrobił pod siebie" - opowiadał na spotkaniu w Krakowie skazany na 25-lat więzienia Sławomir Sikora, pierwowzór bohatera filmu Krzysztofa Krauzego.
W piątek 22 czerwca młodzieżówka SDPL zorganizowała w Krakowie spotkanie z pierwowzorem bohatera "Długu" - Sławomirem Sikorą, skazanym w połowie lat 90' za zamordowanie dwóch prześladujących go gangsterów na 25 lat więzienia i ułaskawionym po dziewięciu latach "odsiadki" przez prezydenta Aleksnadra Kwaśniewskiego pod koniec jego ostatniej kadencji.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.20)
Wiek: 28 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Odkopywaliśmy miasto Pompeję / Jak się odkrywa spodziewane lądy / Gdy okiem ludzkim nie widziane dzieje / Jutro ujrzane potwierdzą poglądy / Z których dziś jeszcze głupców tłum się śmieje (Jacek Kaczmarski)
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Iwo Szaleniec 24.06.2007 19:45
Przepraszam za serię komentarzy, ale targają mną perwersyjne myśli ;)
Otóż prawdopodobnym jest, że Kaczyński również czeka na dobry z punktu widzenia socjotechniki moment na ułaskawienie p. Brylińskiego (np. gdy okrzykną go okrutnikiem ;)), przy czym różnica polega na tym, że używając Ziobry wypuścił go z więzienia...
Iwo Szaleniec 24.06.2007 19:41
W związku z powyższym co bardziej perwersyjne umysły ;) mogą podejrzewać, że Kwaśniewski:
- albo w ogóle nie ułaskawiłby Sikory, gdyby nie potrzeba możliwie cichego ułaskawienia Sobotki (niehumanitarne społeczeństwo mogłoby nie zrozumieć humanitarności prezydenta wobec swojego kolegi)
- albo i tak by go ułaskawił, ale czekał na moment, w którym to ułaskawienie może w sugerowany wyżej sposób wykorzystać
Iwo Szaleniec 24.06.2007 19:36
"Prezydent Kwaśniewski ułaskawił Zbigniewa Sobotkę, skazanego za udział w tzw. aferze starachowickiej za narażenie na niebezpieczeństwo funkcjonariuszy CBŚ pracujących pod przykryciem, w celu rozbicia groźnej przestępczej.
Łamiąc tajemnicę służbową umożliwił ostrzeżenie gangsterów o aresztowaniach, co w sposób bezpośredni groziło bezpieczeństwu podległych mu funkcjonariuszy CBŚ.
Wprawdzie Kwaśniewski złagodził jedynie karę, zamieniając wyrok 3,5 lat więzienia na 1 rok w zawieszeniu na 2 lata i utrzymując zakaz zajmowania stanowisk w administracji publicznej przez 5 lat, ale przecież chodziło głównie o to, by Sobotka nie poszedł do więzienia. Warto dodać, że tę skandaliczną decyzję prezydent podjął bez zaglądania do akt sprawy, których nie przekazał mu jeszcze minister sprawiedliwości. Pośpiech prezydenta związany jest oczywiście z kończącą się w tym tygodniu kadencją. Jak twierdził szef gabinetu prezydenta, ten kierował się "względami humanitarnymi oraz drogą życiową i zasługami Sobotki
W ten oto sposób kary uniknął praktycznie człowiek, odpowiedzialny za narażenie na niebezpieczeństwo podległych mu funkcjonariuszy, dzięki znajomości z prezydentem Kwaśniewskim.
[..]
Prezydent Kwaśniewski zastosował też prawo łaski wobec innego swego kolegi - Ryszarda Kalisza, skazanego karę grzywny"
Paweł Nowacki 24.06.2007 19:35
link
Sławek "wykonal" u nas dwa komentarze. Można je w jego profilu przeczytać.
Na mojego maila z prośbą, by jednak coś napisał - do tej pory - nie odpowiedział.
Marcin Nowak 24.06.2007 19:30
Brawo Iwo! Potrzebny tekst!!
Ja tylko tak zupełnie off topic - czy wszyscy wiedzą KOGO JESZCZE kwas ułaskawił w ostatnich dniach :P ?
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +754)