Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

388 miejsce

Bohater "Długu": rzeczywistość była brutalniejsza

- W końcu się złamał i wybrał jeden z pilników. Piłowali mu zęby dopóty, dopóki nie "zrobił pod siebie" - opowiadał na spotkaniu w Krakowie skazany na 25-lat więzienia Sławomir Sikora, pierwowzór bohatera filmu Krzysztofa Krauzego.

 / Fot. plakatW piątek 22 czerwca młodzieżówka SDPL zorganizowała w Krakowie spotkanie z pierwowzorem bohatera "Długu" - Sławomirem Sikorą, skazanym w połowie lat 90' za zamordowanie dwóch prześladujących go gangsterów na 25 lat więzienia i ułaskawionym po dziewięciu latach "odsiadki" przez prezydenta Aleksnadra Kwaśniewskiego pod koniec jego ostatniej kadencji.

Przed spotkaniem odbyła się projekcja inspirowanego historią Sikory i jego przyjaciela Artura Brylińskiego filmu "Dług" w reżyserii Krzysztofa Krauzego. Po prezentacji obrazu, gość krakowskiego SPDL-u przedstawił różnice między fabułą filmu, a bardziej brutalną rzeczywistością.
- Prowadziliśmy z Arturem biznes. Nie zawsze czysty, jeśli chodzi o cła i sprawy skarbowe - przyznał Sikora.

Opowiada, jak Grzesiek (w filmie Gerard) - jego kumpel z lat młodzieńczych, który spotkawszy po latach młodego przedsiębiorcę, postanowił zrobić z niego kolejną ofiarę swojej gangsterskiej działalności, ustanawiając jemu i jego wspólnikowi fikcyjny dług - zawlókł go za miasto, by pokazać ostatecznie swoją przewagę.

- Przede mną siedział na krześle związany mężczyzna. Jego rosyjskojęzyczni wspólnicy pobili go, po czym pokazali mu dwa pilniki: do metalu i drewna, by wybrał jeden z nich. Nie chciał tego zrobić, więc bili go nadal. W końcu się złamał i wybrał jeden z pilników - nie pamiętam już który, ale pamiętam dobrze co z nim zrobili. Piłowali mu zęby dopóty, dopóki nie "zrobił pod siebie".

Jak zareagował Sikora?

- Powiedziałem: "OK, stary - powiedz czego chcesz, ile dokładnie jestem Ci winien" - myślę, że każdy tak by zareagował. Tak rozpoczął się trwający ponad rok (w filmie: trzy miesiące) dramat dwóch szantażowanych i zastraszanych przyjaciół i ich nie zawsze świadomych sytuacji bliskich.

Mimo, że Sikora przeżył 43 lata, z czego niemal jedną czwartą w więzieniu, wygląda na zdrowego, pełnego energii i optymizmu 30-latka. Prosi, by zwracać się do niego "na ty". Zebrani zasypują gościa pytaniami.

- Dlaczego nie zgłosiłeś sprawy na policję? Czy rzeczywiście nie dało się rozwiązać problemu legalnie?
- Artur, który zawsze był człowiekiem bardziej przywiązanym do prawa, raz spróbował. Zapytał, co - jeśli coś takiego by zgłosił - policja może mu zaoferować. Usłyszał, że na ochronę nie mamy co liczyć - mogą wezwać podejrzanego i go pouczyć. – Przynajmniej nie będzie czuł się bezkarnie - mówili.


Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Warto zwrócić uwagę, że "Dług" właściwie nie miał zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Morderstwo było dużo bardziej brutalne, dług niższy etc. Pisał kiedyś o tym "Przekrój": http://www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=925&Itemid=48

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego obu nie potraktowano mniej więcej równo? Obaj powinni jednocześnie złożyć podania o ułaskawienie, obu powinny popierać jakieś organizacje i osoby prywatne. Czy drugi gościu miał wiecej na sumieniu?
A przy okazji - A. Zauchę zabił z zazdrości pewien Francuz. Przy "okazji" niechcący swoją żonę. Dostał 15 lat. A Sikora z kolegą dostali dożywocie. Czy macie jakieś wytłumaczenie - skąd taka rozbieżność wyroków? Jedni i drudzy mogli iść na policję i nie zrobili tego? Powiecie, że mąż p. Zuzanny nie miał co szukac na policji. I dlatego dostał mniejszy wyrok? A mógł iść do kogoś innego z pretensjami.
Inaczej - dlaczego Francuz dostał tylko 15 lat za zabicie dwóch osób, które były znacznie mniej winne (a z punktu widzenia bandytyzmu i prawa - niewinne), zaś Sikora z kolegą dostali az dożywocie za wyeliminowanie dwóch bandytów, którzy na pewno na tym nie zakończyliby swych występów? Nie jest to rażące? Przy założeniu, że Wy byście byli w obu sądach sędziami...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • x xx
  • 25.06.2007 18:05

+
plus plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może też paść podejrzenie, że bali się zgłaszać na policję w jakimś stopniu również dlatego, że nie byli zupełnie czyści.

Z ciekawych rzeczy, o których niestety nie napisałem, to wzmianka Sikory o tym, że gdy chcieli się - jeśli dobrze zrozumiałem - ostatecznie "wykupić", zapytali Grzegorza o cenę i wyłudzili z banku PKO BP (korzystając ze znajomości zawiłych przepisów prawa bankowego) sporą sumę. Gdy przynieśli ją w zębach prześladowcy, nieopacznie wyjaśnili Grzegorzowi jak ją zdobyli, na co ten powiedział: "No to idziecie do następnego banku".

"Na szczęście banków nie było zbyt wiele" - powiedział Sławek.

Szczerze mówiąc nie znam dokładnie sprawy, ale zastanawiam się jak mocne ma dowody Sikora, że jego wersja zdarzeń jest prawdziwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny dobry artykuł pana Szaleńca, duży plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba nie robią z nich herosów. A swoja drogą, jak my byśmy się zachowali? Inna sprawa, że S. i A. mieli coś za uszami (cła, podatki) i ciekawe, czy sąd ich wycenił odpowiednio wg tych przewałów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Abstrahując od ułaskawienia, nie bardzo rozumiem robienia ze sławka i artura bohaterów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.06.2007 22:32

(+) Bardzo interesujacy tekst, tym bardziej, ze o tej sprawie slysze po raz pierwszy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kwestia tzw. prawa łaski nie jest w żaden sposób uregulowana, więc wątpię, czy można w ogóle walczyć o to, aby takie wnioski były szybciej rozpatrywane – lecz na pewno walczyć można o spełnienie obietnic przedwyborczych;) A co do artykułu, powtórzę za kolegami – potrzebny tekst i dam plusa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) ciekawe spotkanie musiało byc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij