Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > Bohdan Łazuka. Legenda estrady

Pozycja materiału w rankingach:

26927 miejsce

Dział: Kino i TV

Ocena: 115pkt

Oceń:

Bohdan Łazuka. Legenda estrady

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-03-18 08:43
  • Odsłon: 25574
  • Komentarzy: 59

Jego przeboje nuciła cała Polska. „Bo to się zwykle tak zaczyna”, „Tajemnice mundialu”, czy „Bogdan trzymaj się”. Oglądaliśmy go w filmach - „Halo Szpicbródka”, „Małżeństwo z rozsądku”, „Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka”, „Nie lubię poniedziałku”, „Poszukiwany – poszukiwana”. Pojawiał się również na małym ekranie w „Kabarecie Starszych Panów”, czy „Kabareciku” Olgi Lipińskiej. Występował na deskach teatralnych i śpiewał na licznych estradach. Złożył odcisk dłoni na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.

Marek Różycki jr.: - Panie Bohdanie, czego się pan właściwie trzyma ?
 / Fot. AKPABohdan Łazuka: - Trzymam się sakramentalnego: „Bohdan, Bohdan trzymaj się !” jak mi to przypisał Abramow. A faktycznie to trzyma mnie praca, z której notabene niewiele ostatnio wynika. Dlatego - choć nie jestem dziwak - zdziwiłem się, że pan ze mną wywiad przeprowadza. Niby są jakieś daty bardziej lub mniej okrągłe, ale ja z reguły nie lubię jubileuszy. Uważam, że po prostu w pewnym czasie Pan Bóg na urlop - wyjechał i zapomniał o tym, żeby gdzieś zatrzymać ten czas…

- Ludzie listy piszą, wielbiciele pytają: co u pana słychać? Czy propaguje Pan „Małżeństwo doskonałe”, czy „Małżeństwo z rozsądku” ?
- Proszę pana, te listy – to tak między nami, oczywiście pisze moja rodzina. A ja mam liczną familię i to rozsianą po całym świecie. Nie mówię o rodzinie, z którą jestem emocjonalnie związany, ale o tych, którzy są w związku semantycznym z nazwiskiem Łazuka… Zdarzają się także ludzie dobrze wychowani, szanujący wspomnienia.

- Aktor użytkowy, estradowy, komediowy; tańczy, śpiewa, recytuje… Czy nie czuje się Pan zaszufladkowany ?
- Powiem być może truizm, ale życie nie rozpieszcza, a jednym z elementów życia jest mój zawód, który określa z góry, co mam robić. Nasza pozorna niezależność polega na tym, że człowiek dowiaduje się wręcz w sposób administracyjny - co ma robić. Spawa jest bezdyskusyjna, nawet wówczas, gdy się jest najbardziej zaprzyjaźnionym z dyrekcją, z kierownikiem artystycznym, czy reżyserem. Na ogół człowiek nie ma nic do powiedzenia. Dowiaduje się z listy, która zostaje wywieszona w teatrze, że – dajmy na to – 4 listopada jest pierwsza próba i on gra na przykład pana Ignacego w wodewilu „Pani Prezesowa”. Akurat to, że ja bym chciał zagrać pana Wacława – pozostanie moją osobistą tajemnica i tęsknotą. Mówiąc jednak o usytuowaniu aktora – do końca nie da się tego zdefiniować, bo nie wiadomo co to jest styl, maniera, rutyna, aktualna wartość: czy on już zrobił wszystko, czy dopiero zaczyna karierę, a może zachowa swą wczesną dojrzałość do późnej starości ?...

- Jaki zatem rodzaj satysfakcji czerpie Pan z uprawiania sztuki - powiedzmy... - komercjalnej ?
- To jest rodzaj satysfakcji finansowej…

- Ważniejsze etapy Pańskiej drogi artystycznej: Teatr Współczesny Erwina Axera, występy w kabaretach – między innymi w Kabarecie Starszych Panów, sukcesy na opolskich festiwalach, słynne recitale, udział w popularnych programach TV – jak „Małżeństwo doskonałe, „Kariera”, „Poznajmy się” – radio; znaczące role w filmach między innymi „Małżeństwo z rozsądku”, ”Przygoda z piosenką”, „Nie lubię poniedziałku”, „Halo, Szpicbródka!”. Przez wiele lat „Syrena” zazdrośnie trzymała Pana w swoich objęciach, a poza tym – wielka cisza na morzu Pańskich interesów… Odnoszę wrażenie, że nie potrafił Pan wykorzystać szans, które sypały się, jak z rogu obfitości, na początku Pańskiej drogi artystycznej.
- Jest w tym wiele racji – oczywiście, przyznaję się do tego bez cienia wątpliwości. Jako człowiek rozpieszczony przez powodzenie wiem, że gdy na początku zrobi się coś, co zostało zaakceptowane, co się udało - to później trudno jest czymkolwiek innym zachwycić.
Marr

Komentarze: 59

Sortuj komentarze:

Rafał Gadomski 24.03.2009 17:14

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 72

naprawdę interesujący wywiad

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.03.2009 20:56

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 86

Ado, ale Ty nie pochowałaś chyba pana Łazuki? Rozpoczął 71. wiosnę życia i ma się raczej dobrze, jak słychać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adriana Stachurska 22.03.2009 12:21

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 76

Tak, lubiłam Pana Bogdana Łazukę. Na swój sposób był to niesamowity człowiek i bardzo zabawny ;0).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 20.03.2009 11:41

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 71

Daniel Olbrychski kręci teraz film, w którym partneruje mu Angelina Jolie. Ponoć nie ma łatwo.... Przed tygodniem TVP wyemitowała rozmowę z Olbrychskim po 24,00.... Daniel tak to skomentował: "Sami państwo widzicie, że nie sztuka się liczy, tylko "Gwiazdy tańczą na lodzie"".... Nic dodać... A media interesują się Danielem tylko z tego powodu, że ma ogromne kłopoty z synem... Czyli: plotki, pomówienia, sensacje. Znamię czasów, w których żyjemy.... Teraz naciągam na kolejną rozmowę Stanisława Tyma, który mi zawsze powtarzał: "Nigdy nie wpadnij do szuflady"... Spotkaliśmy się na planie filmu Stanisława Barei pt. "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz".... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 20.03.2009 10:28

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 69

Marku, dzięki przybliżeniu przez Ciebie sylwetki Bohdana Łazuki, odszukałam film "Małżeństwo z rozsądku" i z przyjemnością go znowu obejrzałam. Czas, który minął, Warszawa, jakiej już chyba nie ma...? A przy tym plejada świetnych aktorów i zabawne, trafne, "swojskie" tym razem teksty Agnieszki Osieckiej. I kapela z Tadeuszem Chyłą. Faajne... :) A bohater Twojego wywiadu - zawsze ten trochę "inny", charakterystyczny, nieco drażniący, z przymrużeniem oka.
I jeszcze coś mi się nasunęło podczas domowego seansu. Otóż Daniel Olbrychski już wtedy wyróżniał się talentem i stwierdziłam, że Elżbieta Czyżewska wypadła przy nim blado. Już nie wspomnę o Małgorzacie Braunek - Oleńce, bo to był ogromny zawód. Zastanawiałam się czy to role źle obsadzone, a zresztą, co to za role, to nie prawdziwe kobiety tylko jakieś płaczliwe, bezwolne kukły. Magdalena Zawadzka - Hajduczek, już lepszą miała rolę, no i zrobiła zupełnie inne wrażenie. Niemniej partnerki Olbrychskiego nie miały łatwo. Na każdą jego rolę patrzyłam z podziwem. Rudy brzydal z natury, przeistaczał się w porywającego junaka itd, itp. Ale to temat dla Ciebie Marku. A może masz coś takiego w swoich zbiorach. jeśli tak, to daj cynk. Oj, co ja gadam, co ja gadam... - link, chciałam powiedzieć. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 19.03.2009 23:18

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 63

To odwieczny problem, Justyno, czym skorupka za młodu nasiąka i co wynosi z domu rodzinnego. Onegdaj była to kindersztuba, wykształcenie, dobre wychowanie, wiedza i ciężka praca poparta choć odrobiną talentu. Pamiętasz słynną deklarację Stanisława Tyma, że "ma obywatelski obowiązek blokowania wszelakich przejawów chamstwa". Podobnie - Wojciech Młynarski i zmarły Dudek Dziewoński prowadzili przez całe swoje życie artystyczne krucjatę, ofensywę przeciwko chamstwu, prostactwu i "słomie w butach".

Bronisław Pawlik zauważył był - oglądając widownię zza kurtyny: "Mamy coraz mniej okularów, a coraz więcej złotych zębów". Natomiast słynna Michalina Wisłocka poczyniła uwagę, że "rozprzestrzenia się u nas straszliwa choroba: schamienie rozsiane". Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Reiner 19.03.2009 22:08

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 70

Coraz mniej na estradzie ludzi z klasą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 19.03.2009 20:36

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 67

Milan, trudno w to uwierzyć, nie pasuje mi to zupełnie do obrazu MR. Czy człowiek, który tak pisze - artykuły - może tak się odzywać do ludzi? Wiesz co, jakoś mnie to wszystko osłabiło, nie wiem o jakich koteriach piszesz i szczerze mówiąc nie chcę już nawet wiedzieć. Zapisałam się tu w zupełnie innym celu. Zajmuję się polityką, ale społeczną ( a nawet na skalę lokalną staram się na nią wpływać i kreować właśnie przez działania obywatelskie i medialne) . I tego się będę nadal trzymać. Na stare lata nie dam się zwariować. A Tobie - jesteś bardzo młody - i wszystko jeszcze przed Tobą, chciałabym powiedzieć, że najlepiej jest robić swoje, to do czego czujesz powołanie, co naprawdę Cię interesuje, co Cię kręci, a na pewno osiągniesz sukces. Lepiej się nie rozpraszaj, nie daj wciągać w gierki, dziwne rozgrywki, bo to nie prawda, że trzeba kogoś wykopać abyś miał więcej miejsca albo, że nie wystarczy miejsca dla Twojego talentu itd. Wystarczy przestrzeni dla wszystkich, jeśli wszyscy będziemy zachowywać się przyzwoicie - bez rozpychania łokciami i spychania innych na pobocze. Może moje rady są niepotrzebne, nie wiem do końca, bo nie dość orientuję się w sytuacji, ale ostatecznie skoro mógłbyś być moim najmłodszym synem, to jeszcze tylko przypomnę przysłowie (może aforyzm) - błyskotliwy i fajny, lubię go: Jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. :) Prawda, że fajny?

Wszystkim dobrej nocy.
Szeba okrutnie mentorska ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 19.03.2009 19:59

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 62

Szeba,
Jest nie tak, bo serwis nawiedziło pełno trolli i awatarów. Osoby, które pojawiły się nagle, w tym samym czasie, w tym samym celu. Wszyscy się trzymają razem, atakują razem etc. Konta są niepełne, zmieniane są co rusz dane.

Po za tym to link a nie szukampracy24.pl. Dziennikarstwo Obywatelskie polega na czym innym. Krytykować może każdy...jeśli jest się za to obrzuconym błotem etc. to się później ostrzej wypowiada. A autor identyfikuje się z tą świtą. W dodatku znany jest z wypisywania obraźliwych wiadomości (typu "jak mi zrobi laskę")...także sorry, ale sprawa nie wygląda tak różowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 19.03.2009 19:33

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 54

Milan, rozmawia się o artykule, ale czasem dyskusja schodzi z głównego toru i wkracza na nie mniej interesujący. Tak bywa i nie ma sensu tego kwestionować.

A poza tym, dlaczego jesteś taki uszczypliwy a wręcz napastliwy? Czy to daje Ci jakąś satysfakcję? Ciekawa jestem jaką, bo jestem domorosłym psychologiem i zbieram różne informacje z tej dziedziny.

To co wyżej Panie Stefania i Nicol napisały jest prawdą aż nazbyt oczywistą - o tabloidaizacji mediów i upadku prasy kulturalnej. A co do pracy dla Marka Różyckiego ... kurcze, nie wiem, jak możesz być taki cyniczny. Nie wiesz jaki los czeka Cię jutro, a nawet co jeszcze dzisiaj może się wydarzyć, że Twoje życie zmieni się o 180 stopni ale nie tym kierunku, którego byś sobie życzył. Proszę Cię, więcej refleksji. I szacunku dla dziennikarza, którym Ty dopiero kiedyś być może zostaniesz i z dorobkiem, na który trzeba dużo i dobrze pracować. No i mieć talent, wrażliwość, wiedzę itd, itp.

Może to co napisałam również potraktujesz jako atak lub powód do ataku. Przyznam, że jestem zła, jak widzę, że ktoś jest taki bezwzględny, ale nie chodzi mi o to aby się pieklić. Po prostu wolałabym, aby panowały tu lepsze stosunki. Zapisałam się tutaj, bo złapałam się na hasło "obywatelski". I żałuję, że jest trochę nie tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.